Suchary - kawały i dowcipy

  • Szef zły na pracownika

    Dwaj koledzy spotykają się po pracy. Jeden mówi:
    - Cześć Franek. Mam pytanie, dlaczego szef był na ciebie zły, przecież ty jesteś zawsze pracownikiem miesiąca!
    - A bo widzisz, byłem wczoraj na jego urodzinach, wznieśliśmy toast na jego cześć. On, żeby nie być gorszy krzyknął:
    - Niech żyją pracownicy!
    Na to ja:
    - Tak? A za co?

  • Rozmawia dwóch dziadków o seksie

    Rozmawia dwóch dziadków:
    - Ja to już seksu nie uprawiam
    - A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę...
    - Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?!
    - No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga
    - Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!
    Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo
    - Krojone czy w całości?
    - A jaka to różnica?
    - No wie pan, krojone to szybciej twardnieje...
    - Ku*wa, wszyscy wiedzieli...

  • Na granicę polską przyjeżdża David Copperfield

    Na granicę polską przyjeżdża David Copperfield, celnik pyta:
    - Czym się pan zajmuje?
    - Jestem iluzjonistą.
    - A co to takiego?
    - A pokaże:
    Przykrył swojego merca płachtą, zamachał rekami, zdjął płachtę, a tu stoi BMW.
    Celnik na to łeee tam... widzisz tego tira ze spirytusem?
    - No widzę.
    Celnik stawiając pieczątkę na dokumentach mówi:
    - Teraz to już jest tir z groszkiem!

  • Facet podchodzi do kolegi

    Facet podchodzi do kolegi i pyta :
    - Zgadzasz się na udział w trójkąciku?
    - A kto w nim bierze udział?
    - Ja,Ty i Twoja żona.
    - Nie, nie zgadzam się!
    - No to cię skreślam z listy.

  • Kochanie, porozmawiasz z synem na temat ...

    - Kochanie, porozmawiasz z synem na temat no wiesz kwiatki, pszczółki
    - Dobra, dobra. Jutro z nim pogadam o masturbacji.
    - Miałam na myśli seks.
    - Nie wygłupiaj się. Przecież jest rudy.

  • Skacowany facet wraca do domu nad ranem

    Niedziela 4 rano, skacowany facet wraca do domu. Wpada do kuchni, odkręca kran i pije... pije... pije.
    - Anka! Anka, wstawaj! Dzieci budź! Chodźcie tu szybko!
    - Co się stało?!
    - Spróbujcie jaka cudowna woda! Co za smak!

  • Wiesz jak poznałem się ze swoją Ilonką?

    - Krzychu, a ty wiesz, jak ja się ze swoją Ilonką poznałem?
    - Nie...
    - W kolejce w aptece. Po gumy stałem.
    - Nie gadaj!
    - Poważnie. Ona za mną w kolejce stała. Ja brałem sobie na zapas - mówię do sprzedawczyni: "Proszę sześć prezerwatyw". Patrzę a ona za mną stoi i się uśmiecha. Zrozumiałem, że nastał mój czas. Obejrzałem ją tak od stóp do głowy i rzucam do sprzedawczyni: "Proszę siedem". W kolejce za nami słychać śmiech, ja błyszczę po prostu...
    - Ekstra!
    - No tak. A ona do mnie: "Co tak mało? Bierz od razu dwanaście!" Ja zaniemówiłem, kolejka zamarła...
    - I co, i co?
    - No, kupiłem dwanaście, już chciałem odchodzić, ale rzucam do niej na odchodne: "To co, poczekać?". A ona co na to?
    - No, będziesz musiał poczekać...
    I do sprzedawczyni:
    Paczkę tamponów poproszę.

  • Czego wszyscy zdają w WORDzie?

    Czemu wszyscy ludzie zdają egzamin na prawo jazdy w WORDzie?

    - Jakby w Excelu nie mogli...

  • Student zdaje egzamin z elektrotechniki

    Student zdaje egzamin z elektrotechniki, lecz odpowiedzi studenta są poniżej krytyki. W końcu wkurzony już profesor mówi:
    - Dam panu trójkę, jeżeli powie pan, ile jest żarówek w tej sali.
    Student zaskoczony szybko policzył i odpowiada:
    - Trzydzieści.
    - Nieprawda - mówi profesor, po czym wyciąga z kieszeni jeszcze jedną żarówkę.
    Za rok ten sam student podszedł do egzaminu i sytuacja się powtórzyła. Na pytanie profesora o ilość żarówek odpowiedział:
    - Trzydzieści jeden.
    Na co profesor z uśmiechem:
    - Nieprawda. Nie mam w kieszeni żarówki.
    - Ale ja mam!

  • Ślimak odsiedział 10 lat

    Ślimak odsiedział 10 lat, na które został skazany. Podchodzi do niego strażnik i mówi:
    - ślimak, jesteś wolny.
    Na to ślimak:
    - Spier*alaj.

Polub nas na Facebooku