Suchary - kawały i dowcipy

  • Córka do rodziców

    Córka do rodziców:
    - Wiem, że chcieliście syna a ja się źle czuję w swoim ciele, więc poddam się operacji zmiany płci.
    - Jaja sobie robisz?!

  • Żona wrzeszczy na męża

    Żona wrzeszczy na męża:
    - Więcej to ty już z kumplami pić nie będziesz!
    Mąż patrzy na nią, uśmiecha się i myśli sobie:
    - Tyle lat po ślubie, a w niej wciąż tyle optymizmu...

  • Wynaleziono już

    Wynaleziono już:
    - kawę bez kofeiny,
    - piwo bez alkoholu,
    - papierosy bez tytoniu.
    A o życiu bez stresu ni widu, ni słychu...

  • Panie doktorze, jest pan geniuszem

    - Panie doktorze, dzięki wielkie! To lekarstwo, co mi pan przepisał okazało się idealne! Jest pan geniuszem!
    - Geniuszem to jest aptekarz. Pomyłkowo dałem panu karteczkę, na której rozgrzewałem długopis, bo mi się wkład zablokował.

  • Z pamiętnika starej panny

    Z pamiętnika starej panny:
    - "Czasami golę tylko jedną nogę, żeby mieć wrażenie, że śpię z mężczyzną".

  • Rozmowa koleżanek

    Rozmowa koleżanek:
    - Nie wiem, co kiedyś kobiety widziały w mężczyznach.
    - To znaczy kiedy?
    - Wiesz, zanim wynaleziono pieniądze.

  • Dlaczego dziewczynki wcześniej zaczynają mówić?

    Dlaczego dziewczynki wcześniej zaczynają mówić?

    - Bo faceci odzywają się dopiero, gdy mają coś sensownego do powiedzenia.

  • Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu

    Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:
    - Co porabiasz ślicznotko?
    Ona patrzy mu głęboko w oczy i odpowiada:
    - Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać, kogo się da i gdzie się da, od kiedy skończyłam naukę, nie robię nic innego.
    Na to on:
    - No proszę, coś podobnego! Ja tez jestem prawnikiem. A pani mecenas, to w której kancelarii pracuje?

  • Rozmowa trzech zakonnic

    Trzy zakonnice rozmawiają.
    Pierwsza mówi:
    - Wczoraj, gdy sprzątałam biuro księdza, znalazłam tam stos pornosów!
    - I co zrobiłaś z nimi? - spytały się zakonnice
    - Wywaliłam je do śmietnika.
    Druga siostra:
    - Gdy odkładałam wyprane ubrania księdza do szafy, znalazłam tam
    opakowanie prezerwatyw.
    - I co zrobiłaś? - spytały się znów zakonnice.
    - Przedziurawiłam je szpilką.
    Trzecia siostra zemdlała.

  • Ksiądz próbuje wytłumaczyć dzieciom pojęcie cudu

    Ksiądz na religii chciał dzieciom wytłumaczyć pojęcie "cudu":
    - Dzieci, pewien pan wchodzi na dach założyć antenę i spada na ziemię, bo się poślizgnął, ale nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?
    Nikt się nie odzywa, tylko Jasiu mówi do księdza:
    - Przypadek.
    - No tak Jasiu, ale nie o to mi chodzi. Ten pan wraca na dach i znowu spada i znowu nic mu się nie stało. Co to jest?
    - To szczęście, proszę księdza - mówi Jaś.
    Ksiądz nadal chce wyjaśnić, co to jest "cud":
    - No tak, ale ten sam pan trzeci już raz wchodzi na dach i znowu spada, i znów nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?!
    - Przyzwyczajenie!

Polub nas na Facebooku