Suchary - kawały i dowcipy

  • Chłopak poszedł na długi spacer z dziewczyną

    Chłopak poznał się z dziewczyną. Długo spacerowali, zwiedzali różne miejsca. W końcu chłopak mówi:
    - Może pójdziemy do mnie do domu?
    - Po co?
    - Cóż, poczytamy książki, posłuchamy muzyki...
    - A co, bez tego ci nie stanie?!

  • Dzieci w szkole wybierają przyszłe zawody

    Dzieci wybierają zawody: aktorek, piosenkarzy, strażaków, policjantów itp. Tylko Jaś mówi, że chciałby zostać Świętym Mikołajem.
    - Czy dlatego Jasiu, że roznosiłbyś prezenty, sprawiał radość innym dzieciom, czynił dobro? - pyta nauczycielka.
    - Nie. Dlatego, że pracowałbym raz w roku.

  • Rozmawia dwóch dyrektorów

    Rozmawia dwóch dyrektorów:
    - Podobno masz nową sekretarkę?
    - Owszem.
    - I jesteś z niej zadowolony?
    - Po pierwszym dniu trudno powiedzieć...
    - Młoda, ładna?
    - Taka sobie...
    - A jak się ubiera?
    - Bardzo szybko.

  • Mąż zabiera żonę do klubu

    Mąż zabiera żonę do klubu. A tam na parkiecie jest koleś co wywija tańce, break dance, moonwalk, robi salta, kupuje ludziom drinki, jednym słowem prawdziwy lew parkietu. Nagle żona mówi do męża:
    - Widzisz tego kolesia, 25 lat temu oświadczył mi się, ale dałam mu kosza.
    Na co mąż odpowiada:
    - Wygląda na to, że nie przestał jeszcze świętować

  • Facet u lekarza zakładowego

    Facet u lekarza zakładowego.
    - I co tam panu dolega?
    - Smak. Nie czuję smaku.
    - Siostro proszę podać próbkę numer 19. Proszę. Niech pan spróbuje.
    - Łeee... przecież to gówno!
    - No widzi pan. Smak wrócił.
    Ten sam facet po tygodniu.
    - A tym razem mam problemy z pamięcią.
    - Siostro proszę o próbkę numer 19.
    - Ale Panie doktorze, próbka numer 19 to gówno!
    - No widzi pan. Pamięć wróciła.

  • Przylatuje UFO do USA

    Przylatuje UFO do USA:
    - Witam jestem ufoludkiem, tu jest mój statek. Przybyłem żeby Was okraść.
    - Eee... Nie okradaj nas - jedź do Rosji, tam to będziesz miał łupy.
    Leci do Rosji, wysiada:
    - Witam jestem ufoludkiem, tu jest mój statek. Przybyłem żeby Was okraść.
    - Eee... nie okradaj nas, jesteśmy dużym państwem, ale musimy się jakoś trzymać - jedź do Polski.
    Jedzie do Polski:
    - Witam jestem ufoludkiem, tu .... Ku*wa, gdzie mój statek?

  • Babcia z papugą na ramieniu

    Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi:
    - Kto zgadnie co to za zwierzę, będzie mógł się kochać ze mną całą noc.
    Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
    - Aligator.
    Na to babcia:
    - Skłonna jestem uznać.

  • W jakim stawie nie ma ani jednej ryby?

    W jakim stawie nie ma ani jednej ryby?

    - Kolanowym.

  • Przychodzi blondynka do sklepu

    Przychodzi blondynka do sklepu i pyta sprzedawcę:
    - Co to takie duże i czerwone?
    - Jabłka.
    - To poproszę kilogram ale zapakować każde osobno
    Sprzedawca pakuje lekko zdziwiony.
    - A to brązowe i włochate?
    - Kiwi.
    - To też kilogram i zapakować każde z osobna.
    Sprzedawca znów pakuje.
    - A to czarne?
    - Mak, ale ku*wa nie na sprzedaż.

  • Mały Jasio wybrał się na mecz

    Mały Jasio wybrał się na mecz. Siedzący obok mężczyzna pyta go:
    - Jak tu wszedłeś, synku?
    - Miałem bilet.
    - Sam go kupiłeś?
    - Nie, tata kupił.
    - A gdzie jest tata?
    - W domu, szuka biletu.

Polub nas na Facebooku