Suchary - kawały i dowcipy

  • Teściowa do synowej

    Teściowa do synowej:
    - I jak mój Mareczek?
    - Chleje, łazi na baby, bije mnie!
    - To dobrze, byle nie chorował.

  • Zapiski w notatniku pedanta

    Zapiski w notatniku pedanta.
    Sobota:
    1) Kefir i 4 kajzerki - 2.40 PLN
    2) Fakt - 1.50 PLN
    3) Pasta do zębów - 6.80 PLN
    4) Nie wiem i nie pamiętam co i gdzie wieczorem - 1700.00 PLN

  • Nowy pracownik na budowie

    Przychodzi nowy pracownik na budowę i dostaje radę od innych:
    - Możesz się opier*alać ile wlezie, ale gdy tylko zobaczysz kierownika, udawaj, że pracujesz.
    Po jakimś czasie na plac budowy przychodzi kierownik i widzi jak nowy pracownik biega z pustą taczką jak poparzony.
    Podchodzi do niego i pyta:
    - A co ty tak biegasz z tą pustą taczką?!
    - Ku*wa, szefie, taki zapier*ol, że nie ma czasu załadować.

  • Rudy ma dwóch wyimaginowanych przyjaciół

    Mój rudy syn ma dwóch wyimaginowanych przyjaciół.

    - Bawią się razem a jego nie zapraszają do zabawy.

  • Rozmowa podczas przyjęcia do pracy

    Rozmowa podczas przyjęcia do pracy:
    - Ile ma pani lat?
    - Bliżej mi do trzydziestki niż do dwudziestki... - mówi kokieteryjnie kandydatka.
    - To znaczy ile?
    - 50.

  • Co mówi jeden pośladek do drugiego?

    Co mówi jeden pośladek do drugiego?

    - Wspólnymi siłami powstrzymamy to gówno.

  • Jasio zauważył bardzo otyłą kobietę

    Mama i jej syn Jasio wracają do domu, w pewnym momencie Jasio zauważył idącą po chodniku bardzo otyłą kobietę.
    - Mamo patrz, ta pani jest jeszcze grubsza od ciebie!
    Mama Jasia słysząc te słowa zaczęła okropnie płakać, synek widząc to próbuje ją pocieszyć.
    - Nie płacz mamusiu, żartowałem, przecież wszyscy wiedzą, że to ty jesteś najgrubsza.

  • Na pustyni misjonarz spotyka lwa

    Na pustyni misjonarz spotyka lwa. Przerażony żegna się i mówi:
    - Boże spraw, żeby ta istota miała chrześcijańskie uczucia.
    Na to lew przyklęka, żegna się i mówi:
    - Boże pobłogosław ten dar, który zaraz będę spożywał.

  • Lata 70-te, PRL

    Lata 70-te, PRL
    Przychodzi facet do salonu samochodowego i pyta, czy może kupić Skodę 105.
    - Tak, proszę bardzo, czerwona. Proszę wpłacić pieniądze, odbiór za 10-lat.
    - No dobrze - mówi szczęśliwy klient - ale za 10 lat rano czy po południu?
    - Panie! Coś pan, będziesz pan czekał 10 lat i nie jest panu obojętne, czy rano czy po południu?
    - Nie, dla mnie to ważne. Więc kiedy mogę odebrać tę Skodę rano czy po południu?
    - Panie! Przyjdź pan rano!!
    - Rano nie mogę, zakładają mi telefon.

  • Na ławce w parku siedzi dresiarz

    Na ławce w parku siedzi dresiarz i zjada cukierek za cukierkiem. Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
    - Młodzieńcze, wiesz, jak będziesz jadł tyle słodyczy to bardzo szybko powypadają ci zęby.
    Dres popatrzył na gościa i odpowiedział:
    - Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
    - Tak? A też jadł tyle cukierków?
    - Nie, on się po prostu nie wpier*alał w nie swoje sprawy.

Polub nas na Facebooku