Suchary - kawały i dowcipy

  • Szef do pracownika

    Szef do pracownika:
    - Człowieku, wolno chodzisz, wolno pracujesz, wolno myślisz! Czy jest coś co robisz szybko?!
    - Tak, męczę się...

  • Panie doktorze

    - Panie doktorze, z moim penisem jest chyba coś nie tak. Jak tylko zdejmuję bokserki przed seksem moja żona się z niego śmieje.
    - Nie ma się co martwić, to dość powszechne.
    - Naprawdę?
    - Tak, ona na wszystkich tak reaguje.

  • Prawie rozwód

    - Mało brakowało bym się wczoraj z żoną rozwiódł.
    - Jak to "mało brakowało"?
    - Ano pokłóciliśmy się. Ale tak na ostro. Toteż ona stwierdziła, że ode mnie odchodzi. Przysiadła przy lustrze i zaczęła robić makijaż. Jak skończyła (dwie godziny później), to zapominała czemu go robiła i dokąd ma iść.

  • Najcięższa praca

    - Najcięższą pracę zawsze wykonuję rano.
    - Co robisz?
    - Wstaję z łóżka.

  • Żona jest w ciąży

    - Siema, stary. Co tam słychać? Z zakupów wracasz?
    - Tak, moja żona jest w ciąży. Je za trzech.
    - Spodziewacie się bliźniaków?
    - Nie, zawsze jadła za dwóch.

  • Chłopak przed randką rozmawia z ojcem dziewczyny

    Chłopak przed randką rozmawia z ojcem dziewczyny:
    - Słyszałem, że zabierasz moją córkę na kolację i do kina.
    - Tak, proszę pana.
    - Gdzie zamierzasz zjeść?
    - W tej nowej chińskiej restauracji w centrum.
    - Co zamierzasz później zobaczyć?
    - Przynajmniej cycki.

  • Córka napisała SMS-a do matki

    Dorastająca córka napisała SMS-a do matki:
    - Mamo, kiedy wracasz z pracy? Tęsknię...
    Matka odpowiedziała:
    - Nie zdążycie, będę w ciągu pięciu minut. Pozdrów ode mnie Tomka.

  • Dwóch facetów spotyka się przed domem

    Dwóch facetów spotyka się przed domem i jeden opowiada:
    - Ta moja baba to już kompletnie zwariowała!
    - A co się stało? - pyta drugi.
    - A wiesz ona teraz wybiera się do sanatorium, cały worek prezerwatyw kupiła. Głupia! Myśli, że ja codziennie do niej będę przyjeżdżał!

  • Idzie dwóch policjantów na patrolu

    Idzie dwóch policjantów na patrolu. Jeden zauważa na ziemi lusterko i je podnosi. Patrzy i mówi do drugiego:
    - Patrz! Moje zdjęcie!
    A ten drugi patrzy i mówi:
    - No co ty gadasz, przecież to moje zdjęcie!
    No i tak się kłócą. Idą do komendanta, żeby spór rozstrzygnął. Ten bierze lusterko i mówi:
    - No co wy, komendanta nie poznajecie? Jak będziecie dalej tak pić na służbie to was zwolnię. Wkłada lusterko do kieszeni i idzie do domu. Przychodzi do niego córka i mówi:
    - Ojciec, daj mi na kino.
    - Poszukaj w kieszeni spodni od munduru.
    No to córka szuka pieniędzy i wyjmuje lusterko. Patrzy na nie i krzyczy:
    - Mamo! Ojciec ma jakąś młodą dupę.
    Matka podchodzi patrzy i mówi:
    - No co ty, to jakaś stara ku*wa.

  • Dzwoni telefon w szpitalu

    Dzwoni telefon w szpitalu. W słuchawce słychać wystraszony głos.
    - Pojechaliśmy z kolegą na polowanie. Rozdzieliliśmy się a potem pomyliłem go z niedźwiedziem i postrzeliłem go. Leży, krwawi i nie rusza się. Chyba nie żyje! Co mam robić?! Pomocy!
    - Proszę się uspokoić i sprawdzić czy kolega na pewno nie żyje - odpowiada ratownik.
    W słuchawce rozlega się strzał.
    - Nie żyje. Co dalej?

Polub nas na Facebooku