Suchary - kawały i dowcipy

  • Mąż z żoną ogląda horror

    Mąż z żoną ogląda horror.
    Nagle na ekranie pojawia się przerażająca, kobieca postać.
    Żona wystraszona wykrzyknęła:
    - O matko!!!
    - Poznałaś, co?

  • Zajęcia z savoir-vivre'u

    Zajęcia z savoir-vivre'u. Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami panowie. Pani zadaje pytanie:
    - Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się w pewne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką swą chwilową nieobecność.
    - Idę się wysikać - padła propozycja z sali.
    - No niestety - odparła prowadząca,słowo "wysikać" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.
    - Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.
    - No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?
    - Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji.

  • Wchodzi żul do sklepu

    Wchodzi żul do sklepu.
    - Poproszę fioletowe mohito.
    - Że co?
    - Denaturat poproszę.

  • Spotykasz się z moją byłą?

    - Słyszałem, że spotykasz się z moją byłą?
    - No tak, a co?
    - Nic. Jabłko nadgryzłem, chcesz dojeść?

  • Maja

    - Puk, puk!
    - Kto tam?
    - Maja.
    - Jaka Maja?
    - Maja hi, Maja hu, Maja ha, Maja ha ha!

  • Chciałbym kupić synowi długopis na urodziny

    Chciałbym kupić synowi długopis na urodziny - mówi klient do sprzedawcy.
    - To ma być niespodzianka? - pyta zdziwiony ekspedient.
    - Tak, bo syn spodziewa się motocykla.

  • Żona wraca z salonu piękności

    Żona wraca z salonu piękności i zwraca się do męża:
    - Byłam w salonie piękności!
    - I co, zamknięte było?

  • Idzie miś i zajączek na imprezę

    Idzie miś i zajączek na imprezę. Zajączek mówi do misia:
    - Słuchaj, ile razy jesteśmy na imprezie i ty się nawalisz to potem mnie bijesz. Obiecaj że dzisiaj nie będziesz.
    Miś: - Ok, nie ma sprawy.
    Rano zając budzi się cały posiniaczony, we krwi i bez dwóch zębów. Wkurzony biegnie do misia i mówi:
    - Ku*wa! Obiecałeś że nie będziesz mnie bić!
    A miś na to:
    - Słuchaj zając, poszliśmy na imprezę, ty się nawaliłeś i zacząłeś szaleć, najpierw zacząłeś mnie bluzgać że jestem grubym cieciem i debilem.
    Już miałem ci zajebać ale myślę ok obiecałem... Potem zacząłeś jechać moją dziewczynę, że to ku*wa i pruje się z każdym w całym lesie. Ledwo co wytrzymałem, ale ok myślę jesteś nawalony i w ogóle... Potem doczepiłeś się do mojej matki...
    Ledwo co mnie ludzie utrzymali, ale nic ci nie zrobiłem...
    Ale jak wróciliśmy do domu a ty nasrałeś mi do łóżka, włożyłeś w to gówno 3 kredki i powiedziałeś:
    - Jeżyk śpi dzisiaj z nami - to nie wytrzymałem.

  • Macedoński dresiarz do chorwackiego

    Co mówi macedoński dresiarz do chorwackiego dresa?
    Ja go Skopje, a ty go Zagrzeb.

  • Szefie, moja teściowa dzisiaj przyjeżdża

    - Szefie, moja teściowa dzisiaj przyjeżdża. Mogę wyjść wcześniej z pracy?
    - Oczywiście, że nie. Mamy dużo pracy.
    - Wiedziałem, że zawsze mogę na Pana liczyć.

Polub nas na Facebooku