Suchary - kawały i dowcipy

  • Jak mamy być grzeczni, skoro jak byliśmy mali, to oglądaliśmy T

    Jak mamy być grzeczni, skoro jak byliśmy mali, to oglądaliśmy Tarzana, który chodził półnago. Kopciuszek wracał o 24:00. Pinokio kłamał. Alladyn był złodziejem. Batman jeździł 320 km na godzinę. Królewna Śnieżka mieszkała z 7 chłopakami. Papaj palił fajki i miał pełno tatuaży. Pacman biegał po ciemnej sali i jadł kolorowe pigułki od których dostawał energii. Bolek i Lolek oraz Tola, żyli w trójkącie. Żwirek i Muchomorek byli parą. A Pan Kleks czytał poradniki Młodego Zielarza...?

  • Nie znam bardziej zazdrosnej kobiety od Ciebie

    "On: Nie znam bardziej zazdrosnej kobiety od Ciebie.
    Ona: Aha, więc znasz jeszcze inne kobiety. Super."

  • Rekrutacja do firmy budowlanej

    Rekrutacja do firmy budowlanej:
    - Jak wbić gwóźdź?
    - Normalnie, bierzesz i wbijasz.
    - Wasia, pisz: robotnik wykwalifikowany. Następny! Jak wbić gwóźdź?
    - Zależy, w co.
    - Wasia, pisz: brygadzista. Następny! Jak wbić gwóźdź?
    - Ale jaki?
    - Wasia, pisz: zaopatrzeniowiec. Następny! Jak wbić gwóźdź?
    - A jaki mam na to budżet?
    - Wasia, szukamy kogoś w dziale sprzedaży?

  • Cześć John, podobno masz nowy aparat słuchowy?

    - Cześć John, podobno masz nowy aparat słuchowy?
    - Tak, kosztował ponad 4 tysiące dolarów, ale było warto, jest świetny.
    - Fajnie, a jak tam rodzina?
    - Dwadzieścia po pierwszej.

  • Przychodzi blondi na posterunek policji w sprawie pracy

    Przychodzi blondi na posterunek policji w sprawie pracy.
    Oficer - 2 x 2?
    Blondi - 4.
    Oficer - 100 / 10?
    Blondi - 10.
    Oficer - Kto zabił Abrahama Lincolna?
    Blondi - Nie wiem.
    Oficer - Wracaj do domu i pomyśl nad tym.
    W domu dzwoni znajoma - I jak dostałaś tą robotę?
    Blondi - Bez problemu, nawet przydzielili mi już pierwszą sprawę o morderstwo.

  • Stoi zalany gość po latarnią i krzyczy

    Stoi zalany gość po latarnią i krzyczy:
    - Tadziu otwórz, no otwórz, przecież się umówiliśmy, że do ciebie przyjdę, Tadziuuuuu...!!!
    Podchodzi policjant i pyta:
    - A co to tak stoimy i krzyczymy, co?
    - Umówiłem się z Tadziem, a teraz Tadziu nie chce mnie wpuścić.
    Policjant wyjął pałkę, uderzył kilka razy w latarnię i krzyknął stanowczo:
    - Panie Tadeuszu, proszę otworzyć, przecież widzimy, że się świeci.

  • Szpital psychiatryczny

    Szpital psychiatryczny. Ordynator siedzi w gabinecie i wypełnia dokumentację, na zewnątrz gabinetu szpital żyje swoim życiem: chorzy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, biją, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają poduszkami - długo by wymieniać. Nagle pod biurkiem lekarza pojawia się na czworaka taki najbrudniejszy. Koszula poprzecierana, tu i ówdzie podarta, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach dziurawe buty, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
    - A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
    Facet nic.
    - A może Napoleon albo książę?
    Facet tylko łypie okiem.
    - A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
    Facet na to:
    - Panie, odpieprz się ode mnie i daj mi spokojnie pracować, ja wam tu internet podłączam!

  • Babcia do Jasia

    Babcia do Jasia:
    - Jasiu, jak nazywa się wasz kotek?
    - Kotek.
    - Ale chodzi mi o to jak on się wabi?
    - Kotek.
    - A powiedz jak na niego wołasz?
    - Kotek.
    - No dobra to powiedz jak tatuś na niego woła.
    - Sierściuch jeb*ny.

  • Żona wczoraj ode mnie odeszła

    - Żona wczoraj ode mnie odeszła.
    - Heh... kup litr wódki i utop w niej żal.
    - Nie da rady.
    - A co? Pieniędzy nie masz?
    - Pieniądze są. Ale żalu nie ma.

  • Przepraszam za spóźnienie, straszne korki na przedmieściach

    - Przepraszam za spóźnienie, straszne korki na przedmieściach.
    - Przecież mieszkasz tuż obok.
    - Tak, ale poszedłem na przedmieścia zobaczyć jakie straszne korki.

Polub nas na Facebooku