Suchary - kawały i dowcipy

  • Facet wychodzi z pracy na lunch

    Facet wychodzi z pracy na lunch i przypadkowo spotyka kolegę z pracy, który spaceruje sobie po mieście.
    - Ej stary, co z tobą. Wszyscy w robocie martwią się gdzie jesteś. Dlaczego nie przyszedłeś dziś do pracy?
    - No wiesz, obudziłem się i pomyślałem, że rzucę monetą i jak wypadnie orzeł to pójdę do pracy, a jak reszka, to olewam to.
    - I co, wypadła reszka...?
    - Za czwartym razem.

  • Mamo, czemu mój brat ma takie dziwne imię?

    - Mamo, czemu mój brat ma takie dziwne imię? Ikar?
    - Bo jak byłam z nim w ciąży, to miałam straszny apetyt na raki. A "Ikar" to "raki" od tyłu.
    - A, to dziękuję.
    - Nie ma za co, Lana.

  • Ledwo w sali kinowej zgasło światło i na ekranie pojawiły się c

    Ledwo w sali kinowej zgasło światło i na ekranie pojawiły się czołowe napisy, jeden facet pochylił się do drugiego i pyta:
    - Przepraszam, czy pan widzi, co tam jest napisane?
    - Tak, widzę.
    - Czy byłby pan tak dobry i przeczytał mi nazwisko reżysera, bo kiepsko widzę?
    - Ale przecież jest też lektor i on przeczyta.
    - Ale i kiepsko słyszę. Przy okazji: ten film jest kolorowy czy czarno-biały?
    - Jest pan daltonistą?
    - Tak, a co?
    - Dziwne. Nie rozumiem, po co pan przychodzi do kina, skoro nijak nie będzie miał pan z tego frajdy.
    - A kto mówi o frajdzie? Ja mam recenzję napisać.

  • Kochanie! Tak się za tobą stęskniłem

    - Kochanie! Tak się za tobą stęskniłem...
    - Co, komputer się zawiesił?

  • Jeśli powiesz dziewczynie:

    Jeśli powiesz dziewczynie: "Chodźmy się bzykać" - to jesteś cham.
    Jeśli powiesz dziewczynie: "Pojedźmy do Paryża, będę cię bzykać" - to jesteś romantyk.

  • Kiedy moja dziewczyna mówi

    Kiedy moja dziewczyna mówi "Odblokuj telefon, muszę coś zobaczyć..." to patrzę na nią jak na wariatkę bo nawet żonie nie pozwalam tego robić.

  • Siedzi sobie sęp na urwisku gdy nagle zauważa orła nurkującego

    Siedzi sobie sęp na urwisku gdy nagle zauważa orła nurkującego z ogromną prędkością 100m do samej ziemi i w ostatnim momencie podrywającego się do góry. Więc podlatuje do orła i się pyta:
    - Orzeł co ty robisz?
    - Wyluzowuję się...
    - A mogę się wyluzować z tobą?
    - Jasne stary!
    I ciach! obydwoje odrywają się od urwiska, lecą pionowo w dół i tuż przed ziemią odbijają w górę. I tak około 10 minut. Nad krawędź urwiska podchodzi kojot i pyta:
    - Koledzy, co robicie?
    - Wyluzowywujemy się...
    - A mogę się wyluzować z wami?
    - No jasne, jak chcesz
    I znowu grupa odrywa się od ziemi, lecą pionowo w dół. Orzeł w połowie drogi pyta:
    - Kojot, a ty tak w ogóle to umiesz latać?
    - No... nie.
    - Wooow! Ty to jesteś zajebiście wyluzowany!

  • Franek leży z żoną na kanapie, leniuchują, oglądają film

    Franek leży z żoną na kanapie, leniuchują, oglądają film. Jego telefon jest w kuchni.
    Nagle słyszy, że przyszedł SMS. Niechętnie wstaje i idzie do kuchni. Czyta... SMS od żony:
    "Jak już wstałeś, to zrób mi herbatę."

  • Noc

    Noc. Mieszkanie budynku wielopiętrowym na jednym z warszawskich blokowisk. Zbigniew z żoną Natalią uprawia seks. Wielokrotnie. Rano spotyka go na klatce sąsiad, emeryt Janusz.
    - Zbychu, słuchaj... Kiedy dymasz swoją żonę, to jej krzyki słychać w całym bloku. Zrób coś z tym!
    - Ale co, panie Januszu?
    - Usta jej zaklej taśmą albo co...
    Następna noc. Zbigniew zakleja usta żonie taśmą i zaczyna akcję. Po pierwszym orgazmie woła:
    - Panie Januszu, jest OK?
    - Tak - krzyczy zza ściany sąsiad.
    Po drugim orgazmie:
    - I co może być?
    - Tak.
    I tak kilka razy. W końcu pan Janusz nie wytrzymuje:
    - Zbyszek, kuźwa, odklejaj taśmę!
    - Czemu?
    - Bo cały blok myśli, że to mnie dymasz!

  • Przepraszam, jesteście może bliźniakami?

    - Przepraszam, jesteście może bliźniakami?
    - Nie, dlaczego Pan pyta?
    - Dlatego, że mamusia ubrała was w identyczne ubranka!
    - Wystarczy, prawo jazdy i dowód rejestracyjny poproszę!

Polub nas na Facebooku