Suchary - kawały i dowcipy

  • Proboszcz do wiernego

    Proboszcz do wiernego:
    - Czy czytasz swoim dzieciom Świętą Księgę?
    - Co wieczór, ojcze.
    - A jaka jest ich ulubiona część?
    - Jak Frodo niszczy pierścień.

  • Dlaczego nie zgłosił pan wcześniej kradzieży karty kredytowej?

    - Dlaczego nie zgłosił pan wcześniej kradzieży karty kredytowej?
    - Złodziej wydawał mniej niż moja żona.
    - Więc dlaczego teraz pan to zgłasza?
    - Chyba żona złodzieja się do niej dorwała?

  • Franek. Mam tego doś

    - Franek. Mam tego dość. Jesteś bez przerwy pijany. Chcę rozwodu!
    - Boże! Ożeniłem się?

  • Na jakie kategorie dzielimy szefów?

    Na jakie kategorie dzielimy szefów?
    Na pedałów, antypedałów, superpedałów i pedałów magików.
    Szef pedał mówi:
    - Ja pana wypie*dolę.
    Szef antypedał mówi:
    - Ja się z panem pie*doił nie będę.
    Szef super pedał mówi:
    - Ja was wszystkich wypie*dolę.
    A szef pedał magik mówi:
    - Ja was wypier**lę i nawet nie będziecie wiedzieć kiedy.

  • Mąż i żona czekają na przystanku autobusowym

    Mąż i żona czekają na przystanku autobusowym a z nimi ich 8 dzieci. Ślepiec dołącza do nich po kilku minutach. Kiedy autobus przyjeżdża, okazuje się, że jest tylko 9 wolnych miejsc. Więc tylko żona i jej ośmioro dzieci są w stanie zmieścić się w autobusie. Więc mąż i ślepy decyduje się na pieszą wędrówkę. Idą, idą i po jakimś czasie męża wku*wia ciągłe tykanie laski niewidomego i mówi do niego:
    - Dlaczego nie możesz umieścić kawałka gumy na końcu kija? Ten dźwięk tykania doprowadza mnie do szału!'
    Na to niewidomy:
    - Gdybyś ty umieścił gumę na końcu swojego kija to nie zapierda*ałbym piechotą tylko jechał autobusem.

  • U psychiatry

    U psychiatry:
    - Domyślam się, że nienawidzi pan swojego życia, każda chwila w domu trwa wieczność i z utęsknieniem oczekuje pan śmierci?
    - Tak, dokładnie tak jest. Skąd pan wie to wszystko, doktorze?
    - Cóż, widziałem pana żonę w poczekalni.

  • Kopę lat! Co u ciebie słychać?

    - Kopę lat! Co u ciebie słychać? Jak dzieci?
    - Jakoś leci. Najstarszy syn zrobił doktorat z historii sztuki, córka skończyła socjologię z wyróżnieniem, najmłodszy trochę się wyłamał bo po zawodówce został pospolitym złodziejem.
    - Powinieneś wykopać go z domu.
    - Nie mogę. Tylko on przynosi jakieś pieniądze?

  • Opera to jest takie coś...

    Opera to jest takie coś, co się zaczyna o siódmej, a jak po trzech godzinach popatrzysz na zegarek, to jest siódma dwadzieścia.

  • Przychodzi młoda żona do apteki

    Przychodzi młoda żona do apteki i mówi:
    - Panie aptekarzu, poproszę arszenik.
    - A po co pani arszenik, to mocna trucizna i jest tylko na receptę!
    - Chciałam nią otruć niewiernego męża.
    - To bardzo źle. Jeszcze truć własnego męża, nie wolno mi arszenik jest tylko na receptę.
    - No tak. Lecz mój mąż zdradził mnie z pańską żoną.
    Aptekarz na to:
    - Zwykła dawka czy podwójna?

  • Tato, a kto to jest alkoholik?

    Tato, a kto to jest alkoholik?
    - Widzisz synu te cztery brzozy? Alkoholik widzi osiem.
    - Tato, ale tam są dwie...

Polub nas na Facebooku