Suchary - kawały i dowcipy

  • Co za czasy

    - Co za czasy. To jest chłopak czy dziewczyna?
    - To moja córka.
    - Przepraszam, nie wiedziałem, że jest pan jej ojcem.
    - Jestem jej matką.

  • Rosyjska głęboka prowincja

    Rosyjska głęboka prowincja. W wiejskim sklepie mieszkaniec Moskwy pyta:
    - Można tu zapłacić telefonem, Samsung Pay?
    - Można, ale więcej, niż 10 butelek wódki pan za niego nie dostanie.

  • Jesteśmy dziećmi dopóki...

    "Jesteśmy dziećmi dopóki boimy się nocy. Stajemy się dorośli, gdy boimy się dnia."

  • Jak się pan nazywa?

    - Jak się pan nazywa?
    - Wasilij Wasilijewicz Wasilew.
    - Ma pan dzieci?
    - Tak. Syna Wasilija i córkę Wasililę.
    - A jakieś zwierzaki?
    - Kota, Waśkę.
    - Przykro mi, ale nie możemy pana zatrudnić na stanowisku dyrektora kreatywnego.

  • Ma Pan taki chłodny wzrok

    - Ma Pan taki chłodny wzrok.
    - Nic dziwnego. W lewym -5 w prawym -6.

  • Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky

    Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky:
    - Ile płacę?
    - Trzy dolary.
    Mężczyzna wyjmuje z kieszeni trzy dolary. Jednego kładzie na ladzie przed nim, a potem idzie do lewej strony lady i tam kładzie kolejnego dolara, a następnie udaje się do prawej krawędzi i tam kładzie trzeciego. Barman cicho przeklinając, idzie od prawej do lewej i bierze pieniądze.
    Następnego dnia znowu ten sam facet wraca i zamawia kieliszek whisky ponownie kładąc dolary na końcach lady. Barman zły, ale nic się nie odzywa. W skrócie dzieje się tak kilka dni pod rząd. Pewnego dnia ten sam facet zamawia whisky, bierze kieliszek, grzebie w kieszeni i wyciąga banknot pięciodolarowy. Barman uśmiechy ze zemsty bierze 2 dolary reszty, idzie do lewego końca lady, kładzie dolara, a następnie przechodzi do prawego końca i kładzie tam drugiego dolara. Potem wraca i z radością patrzy na gościa.
    Mężczyzna wyciąga z kieszeni dolara, położył go przed barmanem i powiedział:
    - Poproszę jeszcze jeden kieliszek.

  • Dziennikarz rozmawia ze znanym rabusiem

    Dziennikarz rozmawia ze znanym rabusiem:
    - Jakie jest pana największe marzenie?
    - Obrobić bank i zostawić odciski palców teściowej...

  • Zatrzymuje się samochód na sejmowym parkingu

    Zatrzymuje się samochód na sejmowym parkingu. Wychodzi facet. Podchodzi do niego ochroniarz i mówi:
    - Co pan tu parkuje?! Nie wolno!
    - Dlaczego?!
    - Tu jest sejm... Polityce, posłowie, ministrowie...
    - Nie szkodzi, włączyłem alarm.

  • Telefon w hotelowej recepcji

    Telefon w hotelowej recepcji:
    - Dzień dobry, dzwonię z pokoju 303. Moglibyście przysłać kogoś z obsługi? Kłócę się właśnie z żoną i zagroziła, że wyskoczy przez okno.
    - Przepraszam, ale to państwa prywatny problem.
    - Tak, zgoda, ale to cholerne okno się nie otwiera, a to już wasz problem.

  • Jasiu miał słabe oceny

    Jasiu miał słabe oceny. Zaniepokojona mama mówi więc do taty:
    - Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu.
    Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia:
    - Mogę wejść?
    - Wejdź, tato.
    - Przyszedłem pogadać, dziabniemy po kieliszku?
    Popili troszkę.
    - Może zapalimy? - pyta ojciec.
    Jasiu zdziwiony się zgadza.
    Po jakimś czasie ojciec pyta:
    - No to co, może jakiś świerszczyk i wyjmuje z rękawa pornosy, oglądają, a Jasio zaczerwieniony pyta go:
    - Tata, a kto ma takie dziewczyny?
    - Prymusi, synu, prymusi!

Polub nas na Facebooku