Suchary - kawały i dowcipy

  • Stoję sobie na chodniku

    Stoję sobie na chodniku, podchodzi chłopaczek-cwaniaczek:
    - Masz może fajki?
    Dałem mu papierosa.
    - A zapalniczkę?
    Pożyczyłem mu zapalniczkę. On żartem:
    - A może masz jeszcze gumę do żucia?
    Podałem mu listek i mówię:
    - Jestem dżinem, a ty właśnie głupio przetraciłeś trzy życzenia.

  • Siedzi sobie dwóch wariatów

    Siedzi sobie dwóch wariatów.Jeden z nich bawi się sznurkiem. Drugi pyta;
    - Co robisz?
    - Szukam końca
    - Nie znajdziesz
    - Dlaczego?
    - Bo odciąłem

  • Pogrzeb - wdowa chowa swego męża

    Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
    - Ile lat miał mąż?
    - 98.
    - A pani ile ma?
    - 97.
    - To opłaca się pani wracać do domu?

  • Blondynka i brunetka oglądają film

    Blondynka i brunetka oglądają film. Jakiś facet ma właśnie skoczyć z wieżowca.
    - Założę się o stówę, że nie skoczy - mówi blondynka.
    Brunetka przyjęła zakład. Facet skoczył.
    - Ale ja nie mogę przyjąć tych pieniędzy - mówi brunetka po filmie - bo ja już oglądałam ten film wcześniej.
    - Ja też - odpowiada jej blondynka - ale myślałam, że drugi raz nie skoczy...

  • W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech

    W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta się:
    - Czy wy jesteście trojaczkami?
    - Tak - odpowiadają dzieci.
    - A jak się nazywacie?
    - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
    - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
    - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
    Pani pyta:
    - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
    - Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo.

  • Małżeństwo siedzi przy obiedzie

    Małżeństwo siedzi przy obiedzie. Żona do męża:
    - Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to ciepło mi się robi przy sercu.
    Mąż odpowiada:
    - Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy.

  • Puk puk

    - Puk puk.
    - Kto tam?
    - Wypłata.
    - O, zapraszam, proszę się rozgościć.
    - Nie, nie, ja tylko na chwilę.

  • Wiesz Zenek

    - Wiesz Zenek. Blondynki to jednak są głupie.
    - Dlaczego tak twierdzisz?
    - Moja się wczoraj rano na blond ufarbowała, a wieczorem mi aferę zrobiła, bo znalazła w pościeli włos brunetki.

  • Żona do męża

    Żona do męża:
    - Stasiu ja chcę komórkę!
    - Ale Krycha po co ci komórka?
    - Trzeba iść z duchem czasu.
    - Nie zgadzam się!
    No ale po tygodniu błagań i namawiania Stachu się zdenerwował poszedł na podwórko i zbił jej z desek komórkę:
    - Proszę masz czego chciałaś.
    - Ale mnie nie oto chodziło. Ja chciałam dzwonić i pisać esemesy.
    Nastała noc, małżeństwo poszło spać, a chuligani widząc nową komórkę napisali na niej sprayem ,,Krycha to ku*wa"
    Z rana Stachu krzyczy do małżonki:
    - Krycha wstawaj - esemes przyszedł!

  • Tato uczy synka

    Tato uczy synka:
    - Powiedz "tata".
    - Mama.
    - Powiedz "tata"!
    - Mama!
    - Mów "tata"!
    - Mama!!!
    - Mów, k***a "tata"!!!
    - k***a!
    W tym momencie mama wraca z zakupów:
    - Witaj, skarbie, mamusia wróciła!
    - k***a!
    - O Boże, kto Cię tego nauczył?!
    - Tata!

Polub nas na Facebooku