Suchary - kawały i dowcipy

  • Babcia pyta swojego wnuka, dresa

    Babcia pyta swojego wnuka, dresa:
    - Wnusiu, a co znaczy ten skrót JP na twojej bluzie?
    - Jezus Panem, babciu.
    - A skrót CHWDP w Twoim komputerze?
    - Chrystus Wam Da Pokój.
    - Wnusiu, to wspaniale, że propagujesz chrześcijańskie wartości. Będą z ciebie ludzie!

  • Project Manager rozmawia z dziewczynką

    Project Manager usiadł w samolocie obok małej dziewczynki. Manager zagadał do dziewczynki czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać. Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę którą czytała i powiedziała:
    - OK. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?
    Manager na to :
    - Może o logistyce?
    - OK - odpowiedziała - to bardzo interesujący temat. Mam jednak pytanie: jak to się dzieje że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone kulki. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?
    - Nie mam pojęcia - odpowiedział manager po chwili zastanowienia.
    Na to dziewczynka odpowiedziała:
    - Czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by rozmawiać o logistyce skoro temat zwykłego gówna przekracza pańskie możliwości?

  • Młody chłopak w aptece

    W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
    - Co, pierwsza randka?
    - Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza wizyta u mojej dziewczyny.
    - Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
    Chłopak się rozochocił:
    - Panie, daj Pan dwie, jej mama to podobno też fajna dupa.
    ...
    Wieczorem po wizycie chłopaka dziewczyna mówi do niego:
    - Gdybym wiedziała, że Ty jesteś taki niewychowany, cały wieczór nic nie powiedziałeś i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym Ciebie nie zaprosiła.
    - Gdybym wiedział ze twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do Ciebie nie przyszedł!

  • Teściowa sprawdza zięciów

    Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni będzie udawała że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
    Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem "od teściowej dla zięcia".
    Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez z napisem "od teściowej dla zięcia".
    Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem "dla kochanego zięcia TEŚĆ".

  • Mąż wcześniej wraca do domu

    Mąż wraca do domu z pracy później niż zwykle. Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni. Spod kołdry wystają cztery nogi zamiast dwóch. Zdenerwowany bierze "pałę" zza drzwi i wali nią w kołdrę. Po tak wyczerpującym zadaniu idzie do kuchni, żeby się czegoś napić. Wchodzi, patrzy, a tam siedzi jego żona i czyta pismo i mówi:
    - Cześć kochanie, przyjechali dziś Twoi rodzice i położyłam ich w naszej sypialni. Mam nadzieję, że już się przywitałeś.

  • Najlepszy przyjaciel człowieka

    Spotyka się dwóch pijaków i jeden drugiego pyta:
    - Jaki jest najlepszy przyjaciel człowieka?
    Ten drugi odpowiada:
    - Wyborowa.
    - Nie.
    - Finlandia.
    - Nie, na cztery litery.
    - Bols?
    - Nieeee, pies.
    - Aaaa, tego to nie piłem.

  • Żona narzeka na męża

    Wściekła żona krzyczy na męża:
    - Ty mnie nigdzie nie zabierasz! Ani do kina, ani na spacer, ani do restauracji! Nigdzie!
    - O! Wypraszam sobie! A jak rok temu złamałaś nogę to kto cię na pogotowie zawiózł?

  • Śmieszny dowcip

    Kolega opowiedział koledze w ciul śmieszny dowcip, że aż koleś pękł ze śmiechu. Wsadzili go do aresztu no i oskarżyli o zabójstwo. Na rozprawie sędzia kazał facetowi opowiedzieć ten dowcip, żeby ocenić, czy to możliwe, że kogoś zabije, czy po prostu to tylko wymówka. Oskarżony przestraszony, że pozabija jeszcze sędziów nie zgodził się. Sędzia wyznaczył więc komisje, która ów dowcip wysłucha i oceni. Zasiedli w niej prokurator, świadek i policjant. Gość opowiedział im kawał, a prokurator i świadek pękli. Sędzia uniewinnił gościa, no bo faktycznie to nie zabójstwo, tylko taki śmieszny kawał.
    Po miesiącu w gazecie ukazał się artykuł, że na skrzyżowaniu niespodziewanie pękł policjant.

  • Ulubiona pora pszczół?

    Ulubiona pora pszczół?
    - Miesiąc miodowy.

  • Radio ZET

    Jedzie koleś autem i usłyszał w radio, że jak wyśle sms'a i do niego oddzwonią to będzie mógł zadedykować komuś piosenkę. Tak też typ zrobił.
    Po 5 minutach, telefon dzwoni i prowadzący zaczyna gadkę:
    - Witam, tu radio Zet!
    - Dzień dobry.
    - Jak masz na imię?!
    - Wiesław.
    - Wiesławie, czy wysłałeś do nas sms'a?!
    - Tak, tak wysłałem.
    - Właśnie! W sms-ie przeczytaliśmy, że chcesz zadedykować piosenkę żonie na waszą 10 rocznicę ślubu! To wspaniale! Jaka to będzie piosenka?
    - Firma: "Przeciw kurestwu i upadkowi zasad".

Polub nas na Facebooku