Suchary - kawały i dowcipy

  • Pijak

    Przychodzi pijak do lekarza i mówi:
    - Panie doktorze boli mnie wątroba.
    - A pije pan wódkę? - pyta doktor.
    Pijak na to:
    - Tak, ale to nie pomaga.

  • Andrzej jakie masz okulary?

    Żona do męża:
    - Andrzej, jakie Ty masz właściwie, te okulary?
    - Minusy.
    - A jak mnie widzisz bez nich?
    - Z bliska normalnie.
    - A z daleka?
    - Wyglądasz atrakcyjnie.

  • Zakochany paker

    Stoi paker z dziewczyną, przytulają się i nagle paker mówi:
    - Czujesz teraz motyle?
    Zakochana po uszy dziewczyna mówi:
    - Tak, czuje a co?
    - Bo wczoraj robiłem.

  • Sekstelefon

    Rozmawia mężczyzna z kobietą przez sekstelefon:
    -No nie wiem, co mnie podnieci, co proponujesz?
    - Słuchaj, zrobię dla Ciebie wszystko, co tylko zechcesz.
    - Wszystko?
    - Wszystko.
    - Naprawdę?
    - Naprawdę.
    - To oddzwoń.

  • Wieczór kawalerski

    - Przepraszam kochanie, że wczoraj nie przyszedłem, ale byłem na wieczorze kawalerskim...
    - Na wieczorach kawalerskich zawsze jakieś dziwki są!
    - Nie, mylisz się, kochanie! Na wieczorach kawalerskich kobietom wstęp wzbroniony...
    - Nie kłam! Myślisz, że ja na wieczorach kawalerskich nie bywałam, czy co?

  • W szpitalu psychiatrycznym topi się pacjent

    W basenie, przy szpitalu dla wariatów, topi się jeden z pacjentów. Na ratunek skoczył mu drugi i go uratował. Po tym całym wydarzeniu bohaterski pacjent jest wezwany do lekarza.
    - Pana postawa świadczy o tym, ze jest pan już całkowicie zdrowy i może pan wracać do domu. Mam jednak smutna wiadomość, ten człowiek któremu uratował pan życie powiesił się w łazience.
    Na to pacjent dumnie:
    - To ja go tam powiesiłem, żeby wysechł.

  • Chińczyk w autobusie

    Starsza kobieta zaczepia chłopaka w tramwaju.
    - Ty to chyba jesteś Chińczykiem.
    - No chyba Pani żartuje.
    - Eee, na pewno jesteś Chińczykiem.
    - Nie, proszę Pani.
    - A może twoja mama jest Chinką?
    - Nie, mój tata też jest Polakiem.
    - Mimo wszystko Ty chyba jesteś Chińczykiem.
    - W porządku - mówi zniecierpliwiony chłopak - jestem Chińczykiem
    - No proszę!! A wcale na Chińczyka nie wyglądasz.

  • Przychodzi facet do baru

    Piątek wieczór. Przychodzi facet do baru:
    - Co podać?
    - 3 piwa. Wszystkie jednocześnie.
    - Jednocześnie? O co chodzi, chcesz się szybciej upić, zaimponować komuś?
    - Nie, to tradycja. Kiedyś razem z moimi braćmi chodziliśmy razem do baru na piwo w każdy piątkowy wieczór, a teraz, kiedy się przeprowadziłem, podtrzymuję tradycję i wypijam piwa za nich.
    Mija tydzień, do baru wchodzi ten sam gość:
    - Co podać?
    - 3 piwa. Wszystkie jednocześnie.
    - Pamiętam cię, to ty pijesz za swoich braci.
    - Dokładnie tak, trzeba podtrzymać tradycję.
    Mija kolejny tydzień, do baru wchodzi ten sam gość, barman go rozpoznaje:
    - 3 piwa, standardowo?
    - Nie nie, dziś niestety tylko 2.
    - Coś się stało? Czy któryś z twoich braci umarł?
    - Co? .. aa nie, nie. Po prostu rzuciłem picie.

  • Do miasta przyjechał kowboj

    Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył, że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit:
    - Który z Was, popaprańców, ukradł mi konia?
    Nikt nie odpowiedział.
    - Dobra, teraz zamówię kolejne piwo i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie!
    Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie.
    Kowboj, jak powiedział, tak zrobił - zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju.
    Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał:
    - Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie?
    Kowboj odwrócił się i powiedział:
    - Musiałem wracać pieszo.

  • Mąż podaje żonie dwie aspiryny

    Wchodzi mąż do sypialni i niesie dwie aspiryny i szklankę wody.
    Żona się pyta:
    - Co to jest ?
    Odpowiada:
    - To na ból głowy.
    - Ale mnie nie boli głowa - mówi zdziwiona.
    - Mam Cię!

Polub nas na Facebooku