Suchary - kawały i dowcipy

  • Rozprawa rozwodowa

    W sądzie trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem. Matka (jeszcze żona, już nie kochanka) wstała i jasno dała do zrozumienia sędziemu, że dzieci należą się jej.
    To ona je urodziła, więc to są jej dzieci.
    Sędzia zwrócił się do męża, co on ma do powiedzenia.
    Maż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się z krzesła i rzekł:
    - Panie sędzio, kiedy wkładam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie, czy do automatu?

  • Poproszę gumę do żucia

    - Dzień dobry, poproszę gumę do żucia.
    - Listek?
    - Nie ku*wa, gałąź.

  • Zona mówi do męża

    Zona mówi do męża:
    - Od dzisiaj płacisz za seks, 30 zł za seks na podłodze, a 100 zł za seks w łóżku nago.
    Na drugi dzień mąż wraca do domu, rzuca 100 zł na blat. Żona ucieszona biegnie do pokoju i się rozbiera. Na co mąż mówi:
    - Gdzie biegniesz, trzy razy na podłodze i oddawaj dychę reszty!

  • Naćpane zwierzątka

    Siedzi w lesie wilk i chce zapalić jointa.
    Nagle szybko wbiega zając i mówi:
    - Wilku! Nie bądź głupi, marycha to świństwo, lepiej chodź pobiegamy.
    - Dobra.
    Zając z wilkiem biegają sobie po lesie i widzą jak lis chce wciągnąć setkę koki. Zajączek zaczął go przekonywać:
    - Lisie! Koka to gówno, lepiej chodź pobiegamy.
    - Dobra.
    Biegają zając, wilk i lis po lesie i widzą niedźwiedzia, który chce dać herę po kablach. Zajączek widząc to mówi:
    - Niedźwiedziu nie rób tego, hera Cię zabije, lepiej chodź z nami pobiegaj.
    Niedźwiedź wstaje i rzuca zającem na drugi koniec lasu.
    - Dlaczego to zrobiłeś? - pytają zdziwieni lis z wilkiem.
    - Bo mam już go dosyć. W tamtym tygodniu zając też zjadł extazę i biegałem z nim cały dzień.

  • Młody chłopak w aptece

    Młody chłopak w aptece:
    - Poproszę dwa testy ciążowe.
    W tym momencie otrzymuje SMS-a. Wyciąga komórkę, czyta, po czym klnie pod nosem.
    - Ku*wa co za dzień... Jeszcze jeden proszę...

  • Dlaczego Pitbull się przedstawia na początku swoich piosenek?

    Dlaczego Pitbull się przedstawia na początku swoich piosenek?
    - Żeby był czas na zmianę stacji.

  • U mechanika

    W warsztacie samochodowym, klient siedzi w fotelu i czyta gazetę. Na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
    - Przydałoby się wymienić świece.
    - To wymieniaj pan tylko szybko.
    No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
    - Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy,... i chłodniczy. I wycieraczki...
    - To wymieniaj pan tylko szybciej bo nie mam czasu...
    Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
    - No. Gotowe.
    Na to klient wskazując na samochód przed warsztatem:
    -To bierz się pan teraz za mój.

  • Przychodzi syn ze szkoły

    Przychodzi syn ze szkoły:
    - Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.
    - A co się stało?
    - Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, że 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedziałem: Do ch*ja, co za różnica?
    - Rzeczywiście, co za różnica... Dobrze, zajdę do niej.
    Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
    - Tato, byłeś już w szkole?
    - Jeszcze nie.
    - Jak pójdziesz, zajrzyj jeszcze do WF-isty.
    - Po co?
    - W trakcie gimnastyki kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Potem prawą. Podniosłem. Potem poprosił podnieść lewą nogę. Podniosłem. A teraz - mówi - podnieś i prawą nogę. Ja mu na to: Co na chu*u mam stanąć?
    - No tak, rzeczywiście... Dobrze, zajdę i do niego.
    Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
    - Tato, byłeś już w szkole?
    - Jeszcze nie.
    - To już nie idź. Wyrzucili mnie.
    - Co ty mówisz? Dlaczego?
    - Wezwali mnie do dyrektora, wchodzę do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF-ista i pani od polskiego...
    - Pani od polskiego? Na ch*j tam ona przyszła?
    - Właśnie tak zapytałem...

  • Wakacje

    Spotkanie dwóch kumpli.
    - Stary, a gdzie na wakacje w tym roku?
    - Wiesz co, sprawdziłem stan konta i uznałem, że wcale nie jestem zmęczony.

  • Trzech gości idzie do więzienia

    Trzech gości idzie do więzienia. Dostali możliwość zabrania jednej rzeczy, coby im się nie nudziło. Jeden pyta drugiego:
    - Co wziąłeś?
    - Ja warcaby, w wolnym czasie będę sobie grał.
    - A ja karty, to dobre zajęcie.
    Trzeci siedzi cicho, więc koledzy go pytają, co zabrał.
    - Tampony.
    - Tampony?!
    Ten wyjmuje ulotkę z opakowania i czyta: "Z tamponami możesz pływać, biegać, jeździć na rolkach, wspinać się na skałki i wszystko czego zapragniesz".

Polub nas na Facebooku