Suchary - kawały i dowcipy

  • Kobitka poszła do dentysty

    Kobitka poszła do dentysty. Leży na fotelu. W ustach gaziki, facio dłubie jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle - dzwoni telefon pacjentki. Dzwoni i dzwoni, kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę:
    - Halo... Kto mówi?
    - Jak kto, kto mówi?! MĄŻ!
    - Aaaa... mąż... OK, zaraz kończymy. Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni.

  • Pierwsza kobieta na księżycu

    Pierwsza kobieta na księżycu:
    - Houston, mamy problem!
    - Co?
    - Nic, nie ważne.
    - Co się stało?
    - Nic...
    - No mów.
    - Nie.

  • Jasiu nie wierzył w Boga

    Jasiu nie wierzył w Boga, rodzice wpadli na pomysł, żeby powiedzieć księdzu o Jasiu. Na drugi dzień ksiądz przychodzi do Jasia i się pyta:
    - Jasiu dlaczego nie wierzysz w Boga?
    - Bo go nie ma.
    - Jak to go nie ma? Bóg jest wszędzie.
    - A u Kowalskiego w piwnicy też jest?
    - Też jest!
    - Taaa jasne! Kowalski nie ma piwnicy!

  • Imigrant z Somalii przyjeżdża do Wielkiej Brytanii

    Imigrant z Somalii przyjeżdża do Wielkiej Brytanii. Na ulicy zatrzymuje pierwszą napotkaną osobę chwyta ją za rękę i mówi:
    - Dziękuję za wpuszczenie mnie do tego kraju, za mieszkanie, pieniądze na jedzenie, opiekę medyczną, darmową szkołę i zwolnienie z podatków.
    - To pomyłka - odpowiada przechodzień. - Ja jestem Afgańczykiem.
    Somalijczyk idzie więc do kolejnej osoby:
    - Dziękuję, że stworzyliście taki piękny kraj!
    - To nie ja, ja jestem z Iraku – słyszy odpowiedź.
    Wreszcie widzi matkę z dzieckiem:
    - Czy pani jest Brytyjką? – pyta.
    – Nie, pochodzę z Indii.
    - To gdzie się podziali wszyscy Brytyjczycy?
    Kobieta zerka na zegarek i mówi:
    - Pewnie są w pracy.

  • Dlaczego wulkan miał zawsze piątki w szkole?

    Dlaczego wulkan miał zawsze piątki w szkole?
    - Bo był aktywny.

  • Dwaj papieże

    Jak się witają dwaj papieże?
    - Nie ma dwóch papieży .

  • Rozmowa na sali sądowej

    - Czy oskarżony był w miejscu zbrodni?
    - Nie, w innym.
    - Czy oskarżony jest winnym, czy niewinnym?
    - Niewinnym.

  • Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami

    Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami z jabłek. Podchodzi policjant i pyta:
    - Co tam masz?
    - Sprzedaję pestki z jabłek.
    - A do czego służą?...
    - Po zjedzeniu jednej człowiek staje się mądrzejszy.
    - A po ile je sprzedajesz?
    - 15 zł za sztukę.
    - Daj mi jedną.
    Policjant zjadł pestkę, pomyślał i mówi:
    - Poczekaj chwilę! Za 15 zł mogłem kupić kilka kilo jabłek i mieć z nich mnóstwo pestek zamiast jednej!
    - Widzi Pan? Już poskutkowało.
    - Rzeczywiście. Daj jeszcze dwie.

  • W mieszkaniu dzwoni telefon

    W mieszkaniu dzwoni telefon. Słuchawkę podnosi ojciec trzech dorastających córek i słyszy, jak ktoś ciepłym głosem pyta:
    - Czy to ty, żabko?
    - Nie! Tu właściciel stawu...

  • Żona z mężem wychodzą do klubu

    Żona do męża wieczorem:
    - Andrzej może byśmy dziś wyskoczyli razem do klubu "Hot"?
    Na co mąż:
    - Nie chce mi się Alina!
    - No Andrzej ty nigdy ze mną nigdzie nie chodzisz tylko z kolegami.
    ... Po namowach Andrzej się zgodził. Pojechali do klubu, w szatni od razu szatniarz:
    - Dzień Dobry Panie Andrzeju!
    Mąż tłumaczy się żonie, że to kolega z podstawówki. Barmanka podeszła i od razu:
    - To co zawsze Panie Andrzeju?
    Żona już zdenerwowana robi wyrzuty mężowi aż tu nagle kobitka na scenie urządzała striptiz i został jej tylko stanik padło pytanie:
    - Kto zdejmie stanik?!
    Cały klub krzyczy "Andrzej!, Andrzej!, Andrzej!"
    Żona nie wytrzymała wybiegła ten od razu za nią, wsiedli do taksówki i ta mu robi wyrzuty, krzyczy. Nagle obraca się taksówkarz i mówi :
    - No Andrzej tak brzydkiej i pyskatej kur... jeszcze nie wieźliśmy!

Polub nas na Facebooku