Suchary - kawały i dowcipy

  • Mlody i niedoświadczony pracownik

    Młody, niedoświadczony człowiek dostał pracę w pewnej wielkiej, bardzo znanej firmie. Pracował przez tydzień, radził sobie średnio, a tu nagle wzywa go dyrektor biura:
    - Szanowny Panie - mówi - zdecydowaliśmy się przenieść pana na wyższe stanowisko. Teraz będzie pan kierownikiem działu.
    Tak też się stało. Po tygodniu dość marnej pracy, młodego człowieka wzywa szef koordynacji działów:
    - Szanowny Panie - mówi - zdecydowaliśmy się pana awansować, teraz będzie pan szefem filii w naszym mieście.
    I tak mija kolejny tydzień takiej sobie pracy - ale oto główny szef, czyli najważniejszy boss, wzywa młodego człowieka do siebie.
    - Postanowiłem Cię awansować. Teraz będziesz szefem naszej firmy na całą Polskę. Twoja pensja będzie dziesięciokrotnie większa niż dotychczas. Będziesz miał do dyspozycji służbowe auto, własny gabinet, będziesz wyjeżdżać na wiele zagranicznych delegacji.
    - Dziękuję! - mówi ucieszony młody człowiek.
    - I tylko tyle? - mówi boss. - Taka propozycja, a tu tylko "dziękuję"?
    - Dziękuję, tato!

  • Dwa śledzie w akwarium

    Pływają dwa śledzie w akwarium. Jeden widząc to, że drugi pływa za nim, mówi:
    - Śledzisz mnie?

  • Nagi policjant

    Na komisariat przybiega nagi policjant. Koledzy go pytają, co się stało, na co on odpowiada:
    - Wracam do domu, żona leży naga w łóżku i mówi:
    - "Rozbieraj się i prędko do roboty!"

  • Jasio pyta jak się robi syna

    Jasiu przychodzi do mamy i pyta:
    - Mamusiu, jak się robi syna? Na boczku, czy na brzuszku?
    - Co to ma znaczyć, smarkaczu?! Co to za pytania? W twoim wieku?! Uciekaj mi stąd! - zdenerwowała się mama.
    Jasiu poszedł więc do taty:
    - Tato, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
    - Ja ci dam interesować się takimi rzeczami! Masz szlaban na komputer! Uciekaj mi stąd!
    Smutny Jasiu poszedł w końcu do dziadka:
    - Dziadku, jak się robi syna? Na boczku, czy na brzuszku?
    - Żebym ja to pamiętał! A po co ci taka wiedza?
    - Bo ksiądz nas dzisiaj uczył żegnania się. I pamiętam jak robi się "w imię Ojca", ale nie pamiętam, czy Syna robiło się na brzuszku, czy bardziej na boczku...

  • Piłkarz na ulicy

    Co robi piłkarz na ulicy?
    - Stoi w korkach.

  • Gdy moja żona rodziła...

    Trzech mężczyzn spotyka się w centrum handlowym. Pierwszy mówi:
    - Gdy moja żona rodziła, to czytała Jasia i Małgosię, i tak mam córkę i syna.
    Drugi mówi:
    - Gdy moja żona rodziła, to czytała trzech muszkieterów.
    Trzeci mówi:
    - O kurde, muszę spadać na chatę.
    - Dlaczego? - pytają pozostali.
    - Bo moja żona czyta 101 dalmatyńczyków.

  • Pierwsze kroki

    - Tak, synku, właśnie tak, zrób kroczek, no, jeszcze jeden kroczek.
    Zośka, przynieś szybko kamerę - syn ze studniówki wrócił!

  • Dwie wiadomości od lekarza

    Przychodzi facet do lekarza.
    - Mam dla pana dwie wiadomości. Pierwsza ... ma pan raka.
    - Cholera... a ta druga?
    - Ma pan Alzheimera.
    - O ku*wa... dobrze, że nie raka.

  • Babcia do wnuka

    Babcia widząc swojego wnuka w opłakanym stanie mówi:
    - Czy nie wpadłeś przypadkiem do szamba wnusiu?
    - Nie babciu, byłem na Woodstocku.

  • Rozmowa matki z synem po latach

    - Cześć mamo.
    - Cześć synku, co słychać? Tyle się nie odzywałeś.
    - A wiesz mamo uczyłem się, poszedłem na studia, potem na aplikacje i zostałem komornikiem...
    - O to świetnie synku.
    - No nie wiem, chyba wiesz po co dzwonie...

Polub nas na Facebooku