Suchary - kawały i dowcipy

  • Jest Kazik?

    Pukanie do drzwi.
    - Dzień dobry, jest Kazik?
    - Jest, ale je obiad. Ty też pewnie jesteś głodny?
    - Tak.
    - To idź do domu, zjedz coś i przyjdź później.

  • Rutynowa kontrola

    Policja zatrzymuje nadjeżdżający samochód do rutynowej kontroli. W środku dwaj młodzi mężczyźni. Policjant mówi:
    - Poproszę prawo jazdy, dowód rejestracyjny pojazdu i aktualną polisę OC.
    Kierowca podaje dowód
    rejestracyjny i polisę.
    - Jeszcze prawo jazdy.
    - Nie mam.
    - A gdzie ono jest?
    Chwila konsternacji, po czym młody mówi:
    - Ma Pan kota?
    - Nie mam.
    - A gdzie on jest?

  • Co mówi czasownik do czasownika?

    Co mówi czasownik do czasownika?
    - Przypadek? Nie sądzę.

  • Pijak wraca do domu

    Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...
    - Gdzie byłeś? - pyta żona.
    - Na... czynie.
    - Na jakim czynie?
    - Naczynie, będę rzygał.

  • Facet budzi się po kilkutygodniowym piciu

    Facet budzi się po kilkutygodniowym piciu, cały siny i zarośnięty. Idzie do łazienki, staje przed lustrem i zaczyna się sobie przyglądać, intensywnie przy tym myśląc. Nagle słyszy z kuchni:
    - Mietek, zjesz śniadanie?
    Facet wali się w łeb i mówi:
    - A... Mietek.

  • Młody i stary nauczyciel

    Młody i stary nauczyciel idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali.
    Młody mówi z podziwem:
    - No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
    - Nie synu, w du*ie...

  • Tato, tato mogę skoczyć na bungie?

    - Tato, tato mogę skoczyć na bungie?
    - Synu, twoje życie zaczęło się od pękniętej gumki i nie chce by tak się skończyło..

  • Rozwiedziony facet

    Rozwiedziony facet spotyka na przyjęciu obecnego męża swojej byłej żony.
    Po kilku drinkach nabrał odwagi, podchodzi do gościa i pyta z przekąsem:
    - No... jak to jest używać takiego przechodzonego sprzętu?
    Na to nowy mąż odpowiada:
    - Nie jest źle. Po pierwszych 8 centymetrach dalej to właściwie nówka.

  • Pismo sado-maso

    Mąż mówi do żony:
    - Kochanie... znalazłem pod łózkiem naszego syna pismo sado-maso. Wiesz: związani ludzie, maski, pejcze...
    - I co zrobimy?
    - Nie wiem, ale klaps nie jest chyba najlepszym pomysłem.

  • Facet z małym człowieczkiem na ramieniu

    Wchodzi do baru facet z siedzącym na ramieniu małym człowieczkiem (tak ze 40cm), i zamawia:
    - Proszę setkę czystej, a dla kolegi pięćdziesiątkę.
    Barman polewa i pyta:
    - Skąd pan wytrzasnął takiego cudaka?
    - Polej pan kolejkę, to panu powiem.
    Barman szybko napełnił następną kolejkę.
    - To było na safari...idziemy z kolegą przez dżunglę, wychodzimy na polanę na której wokół ogniska pełno murzynów z dzidami, a na środku taki jeden z wielkim pióropuszem na głowię tańczył jakieś wygibasy.
    W tym momencie przerywa opowieść i zwraca się do człowieczka na ramieniu:
    - I jak Ty mu wtedy Heniu powiedziałeś...że jest ch*j, nie czarownik?

Polub nas na Facebooku