Suchary - kawały i dowcipy

  • Rozmowa dziewczyny z chłopakiem

    Dziewczyna: Jestem piękna?
    Chłopak: Nie.
    Dziewczyna: Czy chcesz być ze mną na zawsze?
    Chłopak: Nie.
    Dziewczyna: Czy byłbyś smutny gdybym teraz odeszła?
    Chłopak: Nie.
    Dziewczyna: Czy płakałbyś gdybym umarła?
    Chłopak: Nie
    Dziewczyna usłyszała wystarczająco dużo i odwróciła się ze łzami w oczach.
    Chłopak złapał ją za rękę i powiedział:
    - Przespałem się też z twoją najlepszą przyjaciółką.

  • Czym będzie słowo "chcę"

    Nauczycielka zadaje pytanie uczniom:
    - Czym będzie słowo "chcę", w zdaniu "chcę iść do szkoły"?
    Zgłasza się Jasiu.
    - Kłamstwem, proszę pani.

  • Temat wczorajszej lekcji

    Nauczycielka na lekcji:
    - Kowalski, czemu nie masz tematu ze wczorajszej lekcji?
    - Bo mam nowy zeszyt.
    - A gdzie stary?
    - Stary w robocie.

  • Batman w Arkham City

    Dlaczego Batman przybył do Arkham City?
    - Bo jeszcze Gotham nie było.

  • Jasio pisze list do Świętego Mikołaja

    Jasio pisze list do Świętego Mikołaja:
    - Mikołaju przynieś mi braciszka.
    Mikołaj odpowiada.
    - Przyślij mi mamusię.

  • Jak to wspaniale mieć długą szyję

    Żyrafa opowiada zajączkowi:
    - Nawet nie wiesz, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyję. Sięgnę wszędzie, do każdej gałązki, a potem.... Pomyśl, każdy listek, który zerwę i przeżuję, wędruje potem tak dłuuugo, dłuuugo w dół... Ach... jaka to rozkosz...
    Zajączek słucha, nie reagując. Żyrafa ciągnie dalej:
    - A gdy przychodzi upał... Idę nad rzekę, pochylam głowę, zaczerpnę wody... Nie wyobrażasz sobie, jaka to rozkosz, gdy zimna, ożywcza woda spływa w dół, chłodząc mnie coraz bardziej i bardziej... Moja szyja rozkoszuje się tym chłodem, centymetr po centymetrze, metr po metrze, a ja wraz z nią... Ech, gdybyś wiedział, zajączku, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyję...
    Zajączek przechyla tylko lekko głowę i pyta:
    - A powiedz... Rzygałaś kiedyś?

  • Pewny atak

    Jak mówimy na atak, który jest pewny?

    - Napad na bank.

  • Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami

    Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk:
    - Zajączku, co piszesz?
    - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
    - Ja ci zaraz...
    Zajączek szybko w krzaki a wilk za nim. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
    Za nim niedźwiedź:
    - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!

  • Niedźwiadek kupił motorek

    Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las, spotkał zajączka i pyta się:
    - Ty zając chcesz się przejechać?
    - No pewnie.
    - Wsiadaj.
    Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
    - Ty zając, zlałeś się ze strachu?
    Na to zajączek ze spuszczona głową.
    - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
    Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
    - Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
    - No pewnie.
    Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
    - Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
    Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
    - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
    Zając szczęśliwy odpowiada.
    - No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.

  • Piątkowy wieczór

    - Halo?
    - Siema. Jest piątkowy wieczór. Chodź wyjdziemy na miasto, poznamy jakieś babeczki?
    - Niestety w naszym wypadku to niemożliwe.
    - Że niby co? Ja nic nie poderwę?
    - Nie o to chodzi. Mieszkamy w Bydgoszczu.

Polub nas na Facebooku