Suchary - kawały i dowcipy

  • Facet miał osiedlowy sklepik

    Facet miał osiedlowy sklepik i stwierdził, że fajnie by było, żeby ktoś witał klientów. Postawił przy drzwiach papugę. Papuga witała klientów zwykłym "Dzień dobry", czasami dodając coś od siebie np. "Dzień dobry przyjacielu".
    Jednak była jedna klientka, której papuga nie lubiła i zawsze witała ją słowami "Dzień dobry, ku*wo".
    Klientka w pewnym momencie poskarżyła się właścicielowi. Ten stwierdził, że klientka jest ważniejsza od papugi i postanowił przefarbować papugę na biało-czarno za karę.
    Znowu postawił ją przy drzwiach, ta witała wszystkich, oprócz tej klientki, którą wcześniej wyzywała.
    Po jakimś czasie triumfująca klientka próbowała sprowokować papugę:
    - I co? Teraz milczysz?
    A papuga na to:
    - Teraz jestem w smokingu i ku*ew nie witam.

  • Przychodzi facet do lekarza

    Przychodzi facet do lekarza z sinym jednym jądrem.
    - Panie doktorze, co mi jest?
    Lekarz zbadał go i wydał diagnozę:
    - To rak, trzeba jak najszybciej amputować.
    Operacja odbyła się, jednak po niedługim czasie ten sam facet przychodzi znów do lekarza.
    - Panie doktorze ja się boję, mam sine drugie jądro i członka.
    - No tak złośliwa odmiana, trzeba natychmiast amputować.
    Podobnie jakiś czas po wyjściu ze szpitala ten sam facet zgłasza się do lekarza:
    - Panie doktorze, ja mam sine całe podbrzusze.
    Lekarz zbadał go dokładnie, po czym powiedział:
    - Mam dla pana dobrą wiadomość, to nie rak, to jeansy panu farbują.

  • Za jaką drużyną był Noe?

    Za jaką drużyną był Noe?
    - Za Arką.

  • Co robi twój tata?

    Cieszyn. Podstawówka. Trzecia klasa, lekcja matematyki.
    - Aniu, co robi twój tata?
    - Jest nauczycielem w przedszkolu.
    - A ile zarabia?
    - 760 zł.
    - A mama?
    - Mama jest bibliotekarką i zarabia 640 zł.
    - To ile wynosi wasz budżet?
    - 1400 zł miesięcznie.
    - Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
    - Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł, mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz budżet wynosi 9000 zł miesięcznie.
    - Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić…
    - Ch*j mnie to obchodzi, przynajmniej żyjemy jak ludzie.

  • Waldemar Fornalik

    Waldemar Fornalik.
    - Jedyny Polak, który pojechał do Anglii stracić pracę...

  • Do autobusu wchodzi mały chłopiec

    Do autobusu wchodzi mały chłopiec, siada na fotelu za kierowcą i zaczyna swój wywód.
    - Gdyby mój tata był bykiem, a moja mama krową, to ja byłbym małym byczkiem.
    Kierowcę zaczyna to drażnić.
    - A gdyby mój tata był słoniem, a moja mama słonicą, pewnie byłbym małym słonikiem - kontynuuje malec.
    Kierowca mówi do chłopca:
    - A gdyby twój ojciec był pijakiem, a twoja matka prostytutką?! - drze się na całe gardło kierowca.
    - Wtedy pewnie kierowałbym autobusem...

  • Kobitka poszła do dentysty

    Kobitka poszła do dentysty. Leży na fotelu. W ustach gaziki, facio dłubie jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle - dzwoni telefon pacjentki. Dzwoni i dzwoni, kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę:
    - Halo... Kto mówi?
    - Jak kto, kto mówi?! MĄŻ!
    - Aaaa... mąż... OK, zaraz kończymy. Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni.

  • Pierwsza kobieta na księżycu

    Pierwsza kobieta na księżycu:
    - Houston, mamy problem!
    - Co?
    - Nic, nie ważne.
    - Co się stało?
    - Nic...
    - No mów.
    - Nie.

  • Jasiu nie wierzył w Boga

    Jasiu nie wierzył w Boga, rodzice wpadli na pomysł, żeby powiedzieć księdzu o Jasiu. Na drugi dzień ksiądz przychodzi do Jasia i się pyta:
    - Jasiu dlaczego nie wierzysz w Boga?
    - Bo go nie ma.
    - Jak to go nie ma? Bóg jest wszędzie.
    - A u Kowalskiego w piwnicy też jest?
    - Też jest!
    - Taaa jasne! Kowalski nie ma piwnicy!

  • Imigrant z Somalii przyjeżdża do Wielkiej Brytanii

    Imigrant z Somalii przyjeżdża do Wielkiej Brytanii. Na ulicy zatrzymuje pierwszą napotkaną osobę chwyta ją za rękę i mówi:
    - Dziękuję za wpuszczenie mnie do tego kraju, za mieszkanie, pieniądze na jedzenie, opiekę medyczną, darmową szkołę i zwolnienie z podatków.
    - To pomyłka - odpowiada przechodzień. - Ja jestem Afgańczykiem.
    Somalijczyk idzie więc do kolejnej osoby:
    - Dziękuję, że stworzyliście taki piękny kraj!
    - To nie ja, ja jestem z Iraku – słyszy odpowiedź.
    Wreszcie widzi matkę z dzieckiem:
    - Czy pani jest Brytyjką? – pyta.
    – Nie, pochodzę z Indii.
    - To gdzie się podziali wszyscy Brytyjczycy?
    Kobieta zerka na zegarek i mówi:
    - Pewnie są w pracy.

Polub nas na Facebooku