Suchary - kawały i dowcipy

  • Para miała czterech synów

    Pewna para miała czterech synów. Trzech było wysokimi blondynami, tylko jeden, najmłodszy był niski i czarnowłosy. Gdy przyszedł czas umierania, mąż pyta żony:
    - Kochanie, powiedz mi, tylko szczerze, czy nasz najmłodszy jest moim synem?
    - Tak, oczywiście. Przysięgam kochanie!
    I wtedy mężczyzna mógł odejść w spokoju. Chwilę potem żona pomyślała:
    "Całe szczęście, że nie zapytał o pozostałych trzech..."

  • W 30 sekund

    Wczoraj po imprezie wylądowałem w łóżku z dziewczyną. Gdy doszedłem w 30 sekund spytała tylko:
    - Nie uprawiasz seksu za często, prawda?
    - Oczywiście, że nie – odpowiedziałem – jestem żonaty.

  • Praca w urzędzie

    Siódma rano, żona serwuje urzędnikowi zestaw: śniadanie i gazetka. Konsumują śniadanie, on czyta gazetkę, nikt się nie odzywa. Trzy godziny później on nadal siedzi za stołem, czyta gazetkę, to się zdrzemnie, to się zbudzi, smętnie spojrzy za okno... W końcu żona pyta:
    - Kochanie, a ty dzisiaj nie musisz iść do biura?
    Urzędnik zrywa się jak oparzony:
    - O cholera! Myślałem, że już od dawna tam jestem...

  • 98-letni staruszek, 18-letnia narzeczona i ciąża

    98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
    - Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna...
    Doktor myśli chwilę i mówi:
    - Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
    Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
    - Nie - odpowiada staruszek.
    - Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
    - Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek - Ktoś inny musiał wystrzelić!
    - I do tego punktu właśnie zmierzałem...

  • Rozmowa dwóch ciężarnych

    Rozmawiają dwie ciężarne koleżanki:
    - Zauważyłam, że w im bardziej zaawansowanej ciąży jestem, tym więcej kobiet się do mnie uśmiecha. Nie rozumiem dlaczego.
    - Bo jesteś od nich grubsza.

  • Dlaczego cukierki są owijane w papierki?

    - Tato? A dlaczego cukierki są owijane w takie papierki, co szeleszczą jak się je rozwija?
    - Żebyśmy słyszeli, jak mamusia się odchudza...

  • Egzamin ustny z zoologii

    Egzamin ustny z zoologii. Profesor pyta studenta:
    - Proszę mi powiedzieć, co to za ptak - pokazując przykrytą klatkę, w której widać było tylko nogi ptaka.
    - Nie wiem – odpowiedział student.
    - Jak się pan nazywa? - pyta lekko zdenerwowany profesor.
    Student podciąga nogawki, mówiąc:
    - Proszę zgadnąć.

  • Pobity hrabia

    Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
    - Hrabio, co się panu stało?! - pyta Jan.
    - Dostałem w twarz od barona.
    - Od barona? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
    - Miał. Łopatę.
    - A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
    - Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.

  • Wędkarz w łódce na morzu

    Siedzi wędkarz w łódce na morzu i łowi. Podpływa rekin:
    - Biorą?
    - Nie.
    - To ch*j z nimi, chodź popływać.

  • Kontrola Legalności Pracy w Holandii

    Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
    - Mówi pan po holendersku?
    - Tak, trochę.
    - A ma pan pozwolenie na pracę?
    - Oczywiście mam.
    - A pana kolega tam w pomidorach też ma?
    - Naturalnie też ma.
    - Mógłby pan go zawołać?
    - Oczywiście.
    W tym momencie facet odwraca się w stronę kolegi i krzyczy:
    - JÓZEK! SPIER*ALAJ!

Polub nas na Facebooku