Suchary - kawały i dowcipy

  • Co powiedział sum o randce z chudą rybą?

    Co powiedział sum o randce z chudą rybą?

    - Nieruchomości.

  • Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy

    Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy.
    - Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca.
    - No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
    - Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, taka jaką się mierzy wiertła i gwinty. Niech pan sobie zmierzy.
    Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
    - Rozmyśliłem się. Chcę kupić deseczkę...

  • Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta

    Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. A że nie umiał pływać to woła na pomoc wędkarza:
    - Ratuj moją żonę. Dam Ci stówę. Ja nie umiem pływać!
    Wędkarz wskoczył do wody uratował babę i mówi do faceta:
    - Dawaj stówę, którą mi obiecałeś.
    Facet na to:
    - Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod wodą myślałem, że to moja żona, a teraz widzę, że to teściowa.
    - Rozumiem - mówi wędkarz sięgając do kieszeni. - Ile Ci jestem winien?

  • Mąż kupił kasetę video

    Mąż wraca do domu i mówi do żony:
    - Kupiłem kasety video.
    - Po co Ci kasety video, skoro nie mamy odtwarzacza? - pyta żona.
    - A czy ja Ciebie pytam, po co Ty biustonosze kupujesz? - odpowiada mąż.

  • Nigdy tam nie byłem

    Matka namawia syna:
    - Proszę Cię - idź do kościoła.
    - Nigdy tam nie byłem!
    - Idź - będzie dobrze.
    Poszedł i wrócił z podbitym okiem:
    - Synku, co się stało?
    - A więc to było tak - uklęknąłem, patrzę a przede mną klęczy kobieta. W tyłek jej weszła spódnica. Więc ją wyciągnąłem. A ona mi trzask w oko.
    Jakiś czas minął, matka znowu:
    - Synu, idź do kościoła
    - Nie.
    - Tym razem będzie dobrze.
    No i poszedł. Wrócił - drugie oko podbite.
    - Synku, co się stało?
    - A więc - klęczę a przede mną ta sama kobieta i to samo - do tyłka jej weszła spódnica.
    - Zrobiłeś to samo?
    - Nie - obok mnie kucał inny facet i jej wyciągnął tę spódnicę.
    - To w takim razie dlaczego ty dostałeś?
    - Bo wiedziałem, że ona tak nie lubi i wcisnąłem jej spódnicę z powrotem.

  • Egzamin na studia prawnicze

    Egzamin przed komisją na studia prawnicze.
    Egzaminator:
    - Dlaczego zdecydował się Pan studiować na Wydziale Prawa?
    Student:
    - Tato, nie wygłupiaj się…

  • Baca rąbie drzewo

    Turysta spotyka bacę, który tak rąbie drzewo, że aż wióry lecą:
    - Baco, gdzie pan nauczył się tak rąbać drzewo?
    - Na Saharze - odpowiada.
    - Sahara? Przecież to pustynia!
    - Teraz tak.

  • Wychodzi żona z łazienki

    Wychodzi żona z łazienki i mówi z płaczem:
    - 2 kreski.
    A mąż na to:
    - U mnie też słaby zasięg.

  • Para miała czterech synów

    Pewna para miała czterech synów. Trzech było wysokimi blondynami, tylko jeden, najmłodszy był niski i czarnowłosy. Gdy przyszedł czas umierania, mąż pyta żony:
    - Kochanie, powiedz mi, tylko szczerze, czy nasz najmłodszy jest moim synem?
    - Tak, oczywiście. Przysięgam kochanie!
    I wtedy mężczyzna mógł odejść w spokoju. Chwilę potem żona pomyślała:
    "Całe szczęście, że nie zapytał o pozostałych trzech..."

  • W 30 sekund

    Wczoraj po imprezie wylądowałem w łóżku z dziewczyną. Gdy doszedłem w 30 sekund spytała tylko:
    - Nie uprawiasz seksu za często, prawda?
    - Oczywiście, że nie – odpowiedziałem – jestem żonaty.

Polub nas na Facebooku