Najlepsze suchary

  • Żona narzeka na męża

    Wściekła żona krzyczy na męża:
    - Ty mnie nigdzie nie zabierasz! Ani do kina, ani na spacer, ani do restauracji! Nigdzie!
    - O! Wypraszam sobie! A jak rok temu złamałaś nogę to kto cię na pogotowie zawiózł?

  • Do szkoły nauki jazdy przychodzi schorowany staruszek

    Do szkoły nauki jazdy przychodzi schorowany staruszek:
    - Dzień dobry. Chciałem zrobić prawo jazdy na autobus.
    - A dlaczego tak późno pan się zdecydował?
    - Lekarz mi kazał. Byłem u niego żeby przedłużyć prawko na mojego malucha, a on powiedział, że w tym wieku to lepiej jeździć autobusem.

  • Nowa gra wojskowa

    Kapral tłumaczy żołnierzom nową grę zręcznościową:
    - Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
    - A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje?
    - Ten wypada z gry.

  • Coś słodkiego

    Żona do męża:
    - Kochanie, powiedz mi cos słodkiego...
    - Nie teraz, jestem zajęty.
    - Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego...
    - Naprawdę, teraz nie mam czasu.
    - Ale kochanie, chociaż jedno słówko...
    - "Miód" do ku*wy nędzy i odpier*ol się!

  • Alpinista wpada w przepaść

    Alpinista wpada w przepaść.
    Koledzy krzyczą:
    - Piotr żyjesz?
    - Żyję!
    - Ręce masz całe?
    - Całe!
    - Nogi masz całe?
    - Całe!
    - To wstawaj!
    - Nie mogę. Jeszcze lecę!

  • Małżeństwo siedzi przy obiedzie

    Małżeństwo siedzi przy obiedzie. Żona do męża:
    - Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to ciepło mi się robi przy sercu.
    Mąż odpowiada:
    - Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy.

  • Dlaczego system Windows jest taki drogi?

    Dlaczego system Windows jest taki drogi?
    - Bo za błędy się płaci.

  • Smakuje ci kolacja, mężu?

    - Smakuje ci kolacja, mężu?
    - Szukasz powodu do awantury?

  • Zbiórka w wojsku

    Zbiórka w wojsku.
    - Czemu ten pluton tak krzywo stoi?! - gniewa się kapral.
    - Bo ziemia jest okrągła - mówi jeden z żołnierzy.
    - Kto to powiedział?!
    - Kopernik.
    - Kopernik wystąp!
    - Przecież umarł.
    - Czemu nikt mi o tym nie zameldował?!

  • Zaopatrzeniowiec z PGR-u

    PRL. Zaopatrzeniowiec z PGR-u pojechał na konferencje do Warszawy. Niestety konferencja się przedłużyła i musiał zostać na noc. W hotelu robotniczym było tylko jedno wolne łóżko w pokoju 4-osobowym, więc nie miał wyboru. Idąc do pokoju myślał tylko żeby pójść spać, bo był zmęczony.
    Gdy dotarł do pokoju okazało się, że pozostali współlokatorzy ani myślą o śnie.
    Grają w karty piją wódkę i opowiadają polityczne kawały.
    Zaopatrzeniowiec zwrócił im uwagę, ale nie poskutkowało. Poszedł do recepcji zamówił 4 herbaty i wrócił do pokoju i mówi:
    - Panowie pora chyba iść spać, wy tu gadacie takie rzeczy a pokój może być na podsłuchu.
    - Gdzie tam pokój na podsłuchu w hotelu - odpowiedzieli
    - Tak? Zobaczymy - mówi do nich - Panie Kapitanie cztery herbaty do naszego pokoju proszę.
    Po chwili wchodzi obsługa z herbatami.
    Towarzysze się wystraszyli poszli spać.
    Rano gość się budzi, patrzy pokój pusty tylko pokojówka ścieli łóżka.
    - Gdzie moi współlokatorzy? - pyta się jej
    - Zostali aresztowani przez milicję
    - A czemu mnie nie aresztowali?
    - Panu Kapitanowi spodobał się numer z herbatami.

Polub nas na Facebooku