Najlepsze suchary

  • Jak często spożywa pan alkohol?

    - Jak często spożywa pan alkohol?
    - Więcej niż raz w tygodniu.
    - A konkretnie?
    - Siedem.

  • Proboszcz do wiernego

    Proboszcz do wiernego:
    - Czy czytasz swoim dzieciom Świętą Księgę?
    - Co wieczór, ojcze.
    - A jaka jest ich ulubiona część?
    - Jak Frodo niszczy pierścień.

  • Wróżka mówi do klientki

    Wróżka mówi do klientki:
    - Mąż panią zdradza.
    - Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.

  • Dzwoni przedszkolanka do matki

    - Dzień dobry, ja dzwonię z przedszkola, zwolniło się miejsce w kolejce dla pani syna.
    - Dziękuję, ale komisja wojskowa była szybsza.

  • Jesteś pierdołą

    - Jesteś taką pierdołą, że jakbyś wystartował w zawodach na największego pierdołę, to byś zajął 2 miejsce!
    - Dlaczego 2?
    - Bo jesteś taka pierdoła.

  • Przychodzi chłopak do dziewczyny, puka do drzwi, otwiera jaj ma

    Przychodzi chłopak do dziewczyny, puka do drzwi, otwiera jaj matka.
    - Zosię można?
    - Pewnie, że można.
    - O, proszę jaka kłamczucha! A mi ciągle mówi: "nie można, nie można, mama nie pozwala..."

  • Jasiu w przedszkolu

    W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
    - Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
    - Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer.
    - I co? Nie możesz zrobić...
    - Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł!

  • Mamo, czemu mój brat ma takie dziwne imię?

    - Mamo, czemu mój brat ma takie dziwne imię? Ikar?
    - Bo jak byłam z nim w ciąży, to miałam straszny apetyt na raki. A "Ikar" to "raki" od tyłu.
    - A, to dziękuję.
    - Nie ma za co, Lana.

  • Przychodzi baba z córką do lekarza

    Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest młoda, ładna i zgrabna. Lekarz mówi do niej:
    - Proszę się rozebrać i położyć...
    - Ależ panie doktorze, to ja jestem chora! - odzywa się baba.
    - W takim razie, niech pani powie "aaa"...

  • Mlody i niedoświadczony pracownik

    Młody, niedoświadczony człowiek dostał pracę w pewnej wielkiej, bardzo znanej firmie. Pracował przez tydzień, radził sobie średnio, a tu nagle wzywa go dyrektor biura:
    - Szanowny Panie - mówi - zdecydowaliśmy się przenieść pana na wyższe stanowisko. Teraz będzie pan kierownikiem działu.
    Tak też się stało. Po tygodniu dość marnej pracy, młodego człowieka wzywa szef koordynacji działów:
    - Szanowny Panie - mówi - zdecydowaliśmy się pana awansować, teraz będzie pan szefem filii w naszym mieście.
    I tak mija kolejny tydzień takiej sobie pracy - ale oto główny szef, czyli najważniejszy boss, wzywa młodego człowieka do siebie.
    - Postanowiłem Cię awansować. Teraz będziesz szefem naszej firmy na całą Polskę. Twoja pensja będzie dziesięciokrotnie większa niż dotychczas. Będziesz miał do dyspozycji służbowe auto, własny gabinet, będziesz wyjeżdżać na wiele zagranicznych delegacji.
    - Dziękuję! - mówi ucieszony młody człowiek.
    - I tylko tyle? - mówi boss. - Taka propozycja, a tu tylko "dziękuję"?
    - Dziękuję, tato!

Polub nas na Facebooku