Najlepsze suchary

  • Smok, student i poseł

    Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki, straszliwy smok, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studenta z UW.
    - Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
    Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega poseł.
    - A gdzie student? - pyta smok.
    - Powiedział, że on to pier*oli i poszedł do domu - odpowiedział zdyszany poseł.

  • Stoi szesnaście blondynek przed kinem

    Stoi szesnaście blondynek przed kinem.
    Na co czekają?
    Czekają na jeszcze dwie bo film jest od osiemnastu.

  • Ośmiolatek przychodzi do ojca z pracą domową z przyrody

    Ośmiolatek przychodzi do ojca z pracą domową z przyrody:
    - Tatusiu, skąd bierze się burza?
    Ojciec wzdycha i odpowiada:
    - Synku, czasami z jednej skarpetki...

  • Mam dla Ciebie dwie wiadomości

    - Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość. Od której zacząć?
    - Od złej.
    - Przejechałem twojego kota.
    - O, nie! A dobra wiadomość?
    - Żartowałem.
    - Naprawdę?
    - Tak. Nie ma dobrej wiadomości.

  • Tatusiu, zrób żeby słoniki jeszcze pobiegały

    Synek prosi tatusia, który jest sierżantem w wojsku:
    - Tatusiu, zrób żeby słoniki jeszcze pobiegały.
    - Ależ synku, słoniki są bardzo zmęczone.
    - Ale ja cię proszę tatusiu.
    - Ale synku słoniki już ledwo żyją!
    - Ale ja cię na prawdę mocno proszę. Już ostatni raz. Niech słoniki znowu zaczną biegać.
    - No dobra ale ostatni raz. Kompania! Baczność! Maski włóż! Dodatkowe cztery okrążenia!

  • Po seksie

    Ona: Seks był super. Teraz leżymy koło siebie. On zamyślony spogląda do góry. O czym myśli? Z pewnością o naszym uniesieniu... Coś mu zajmuje myśli. Zaciska zęby. A może chodzi mu po głowie że już dwa lata jesteśmy razem? Może się wkurzył, że przybrałam na wadze. Nic nie mówi. Wciąż patrzy w górę...
    On: Mucha na żyrandolu. Lezie. Jak to robi, że się nie spier*oli.

  • Siłacze

    Dwóch siłaczy kłóci się między sobą:
    - Ja podniosę dwieście!
    - A ja trzysta!
    Nagle przerywa ich kłótnię policjant i mówi:
    - Dowody proszę.
    Więc jeden skoczył do wody. Po jakimś czasie krzyczy:
    - Tonę! Tonę!
    Na to mu drugi siłacz:
    - A ja dwie!

  • Przed wyjściem na miasto

    Wieczór. Syn, przed wyjściem na miasto, szuka czegoś w szufladzie. Przygląda się temu ojciec:
    - Czego tam szukasz?
    - Latarki.
    - Po co ci?
    - Bo idę na randkę.
    - Za moich czasów na randki chodziło się bez latarki, hy hy hy!
    - I patrz, na co trafiłeś, hy hy hy.

  • Skazali gościa na śmierć

    Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
    - Co jest, kurde? Czemu nie chudniesz?
    - Jakoś nie mam motywacji...

  • Dziewczyna przedstawia rodzicom swojego narzeczonego

    Dziewczyna przedstawia rodzicom swojego narzeczonego. Ojciec, tradycyjnie, bierze chłopaka na bok i zaczyna rozmowę:
    - A więc, czym się zajmujesz chłopcze?
    - Jestem artystą, maluję obrazy.
    - Czy będziesz w stanie utrzymać z tego siebie i moją córkę?
    - Z Bożą pomocą dam radę.
    - A co z dziećmi? Gdy pojawią się dzieci, czy dalej zamierzasz malować obrazy?
    - Tak, z Bożą pomocą dam radę utrzymać z tego i dzieci.
    Po skończonej rozmowie córka podchodzi do ojca i pyta:
    - I jak? Co myślisz o moim narzeczonym?
    - Mam mieszane uczucia. Z jednej strony mi się nie podoba. Nie podoba mi się to co robi, nie podoba mi się jego podejście do życia. Z drugiej strony jednak, to miłe, że nazywa mnie Bogiem.

Polub nas na Facebooku