Najlepsze suchary

  • Czy łatwo w akademiku o sex?

    Czy łatwo w akademiku o sex?
    - Łatwiej niż o pracę po studiach.

  • Przychodzi baba do lekarza

    Przychodzi baba do lekarza i skarży się:
    - Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
    A lekarz:
    - Następna, proszę!

  • Kochanie, a gdybym się spasła...

    - Kochanie, a gdybym się spasła i była bardzo gruba to rzuciłbyś mnie?
    - Nie mógłbym...
    - Jejku kochany jesteś!
    - Nie mógłbym, bo bym Cię nie podniósł.

  • Rozwiedziony facet

    Rozwiedziony facet spotyka na przyjęciu obecnego męża swojej byłej żony.
    Po kilku drinkach nabrał odwagi, podchodzi do gościa i pyta z przekąsem:
    - No... jak to jest używać takiego przechodzonego sprzętu?
    Na to nowy mąż odpowiada:
    - Nie jest źle. Po pierwszych 8 centymetrach dalej to właściwie nówka.

  • Kopalnia

    Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor:
    - Kto wczoraj pił?! - pyta.
    Grobowa cisza, w pewnej chwili Janek mówi:
    - Ja piłem.
    - To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!

  • Ksiądz wikary do proboszcza

    Ksiądz wikary do proboszcza:
    - Jak ja słucham grzechy dzisiejszej młodzieży, to aż się czapka unosi.
    - Proszę nie kłaść czapki na kolanach.

  • Sałatka blondynki

    Dlaczego blondynce pieką oczy po zrobieniu sałatki?
    Bo w przepisie jest napisane: "octu daj na oko".

  • Mlody i niedoświadczony pracownik

    Młody, niedoświadczony człowiek dostał pracę w pewnej wielkiej, bardzo znanej firmie. Pracował przez tydzień, radził sobie średnio, a tu nagle wzywa go dyrektor biura:
    - Szanowny Panie - mówi - zdecydowaliśmy się przenieść pana na wyższe stanowisko. Teraz będzie pan kierownikiem działu.
    Tak też się stało. Po tygodniu dość marnej pracy, młodego człowieka wzywa szef koordynacji działów:
    - Szanowny Panie - mówi - zdecydowaliśmy się pana awansować, teraz będzie pan szefem filii w naszym mieście.
    I tak mija kolejny tydzień takiej sobie pracy - ale oto główny szef, czyli najważniejszy boss, wzywa młodego człowieka do siebie.
    - Postanowiłem Cię awansować. Teraz będziesz szefem naszej firmy na całą Polskę. Twoja pensja będzie dziesięciokrotnie większa niż dotychczas. Będziesz miał do dyspozycji służbowe auto, własny gabinet, będziesz wyjeżdżać na wiele zagranicznych delegacji.
    - Dziękuję! - mówi ucieszony młody człowiek.
    - I tylko tyle? - mówi boss. - Taka propozycja, a tu tylko "dziękuję"?
    - Dziękuję, tato!

  • Ojciec znalazł synowi wspaniałą kandydatkę na żonę

    Mówi ojciec do syna:
    - Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
    - Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
    - To córka Kulczyka!
    - Suuuper! Trzeba było tak od razu!
    Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
    - Dzień dobry Panu! Wydaje mi się,
    że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
    - Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
    - Ależ to wiceprezes Orlenu.
    - Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
    Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
    - Witam Pana Panie prezesie!
    Przychodzę z dobrą nowiną - mam
    idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
    - No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
    - Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
    - Ooo! Chyba, że tak!

  • Człowiek palony na stosie za kradzież bzu

    Jak się nazywa człowiek, który jest palony na stosie za kradzież bzu?
    - ZaBezPieczony.

Polub nas na Facebooku