Najlepsze suchary

  • Do biura FBI dzwoni facet

    Do biura FBI dzwoni facet:
    - Mój sąsiad John Smith, trzyma narkotyki w szopie na drewno.
    Wieczorem ten sam facet dzwoni do Smitha:
    - Było u Ciebie FBI?
    - Było.
    - Porąbali Ci drewno?
    - Porąbali.
    - Dobra, jutro Ty donosisz na mnie. Ktoś mi musi przekopać ogródek.

  • Papier toaletowy

    Przychodzi baba do sklepu i mówi:
    - Poproszę papier toaletowy, tylko nie biały, bo szybko się brudzi...

  • Rozmowa dwóch kolegów

    Rozmowa dwóch kolegów:
    - Moja dziewczyna przysięgła, że jak nie przestanę pić, to mnie rzuci.
    - I co?
    - Będzie mi jej brakowało.

  • Facet wychodzi z pracy na lunch

    Facet wychodzi z pracy na lunch i przypadkowo spotyka kolegę z pracy, który spaceruje sobie po mieście.
    - Ej stary, co z tobą. Wszyscy w robocie martwią się gdzie jesteś. Dlaczego nie przyszedłeś dziś do pracy?
    - No wiesz, obudziłem się i pomyślałem, że rzucę monetą i jak wypadnie orzeł to pójdę do pracy, a jak reszka, to olewam to.
    - I co, wypadła reszka...?
    - Za czwartym razem.

  • Córka do rodziców

    Córka do rodziców:
    - Wiem, że chcieliście syna a ja się źle czuję w swoim ciele, więc poddam się operacji zmiany płci.
    - Jaja sobie robisz?!

  • Skazali gościa na śmierć

    Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
    - Co jest, kurde? Czemu nie chudniesz?
    - Jakoś nie mam motywacji...

  • Mąż do żony

    Mąż do żony:
    - Masz, kup sobie coś ładnego.
    - Ale to tylko 20 zł…
    - Powiedziałem coś ładnego, nie coś drogiego.

  • Mamoooo! Znalazłam kotka

    - Mamoooo! Znalazłam kotka, mogę go zatrzymać?
    - Idiotko, masz 35 lat, męża szukaj!

  • Po seksie

    Ona: Seks był super. Teraz leżymy koło siebie. On zamyślony spogląda do góry. O czym myśli? Z pewnością o naszym uniesieniu... Coś mu zajmuje myśli. Zaciska zęby. A może chodzi mu po głowie że już dwa lata jesteśmy razem? Może się wkurzył, że przybrałam na wadze. Nic nie mówi. Wciąż patrzy w górę...
    On: Mucha na żyrandolu. Lezie. Jak to robi, że się nie spier*oli.

  • Żona przygotowała kolację dla męża

    Żona dzwoni do męża:
    - Gdzie jesteś?
    - W knajpie.
    - Przygotowałam dla nas kolację. Jak nie będzie cię w domu za 20 minut dam ją psu.
    - Zostaw psa w spokoju, to nie jego wina.

Polub nas na Facebooku