Najlepsze suchary

  • Klepanie blondynki

    Dlaczego nie wolno klepać blondynki w tył głowy?
    - Bo echo jej oczy wybije.

  • Poważna kłótnia małżeńska

    Pewne małżeństwo poważnie się pokłóciło. W końcu żona wykrzyczała do męża:
    - Zabieraj swoje rzeczy i wynoś się z mojego domu!
    Mąż spokojnie zaczął się pakować. Żona nadal wrzeszczy:
    - Abyś całe życie się męczył, a na koniec zdechł jak pies!
    Mąż przerywa pakowanie i odpowiada spokojnie:
    - Nie nadążam za tobą. Najpierw chcesz, żebym się wynosił, a teraz mnie prosisz, żebym z tobą został?

  • Kowalski w filharmonii

    Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
    - Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa.
    - Nie.
    - To po co mi pan głowę zawraca?
    - Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
    - Jak to?
    - Proszę o jakieś nuty.
    Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
    - A wypierdzi pan 5 symfonię Beethovena?
    - Mogę zobaczyć nuty?
    - Proszę.
    Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
    - Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
    - Dlaczego?
    - Bo tu, - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mogę się zesrać.

  • Pani pyta Jasia

    Pani pyta Jasia:
    - Jasiu czym się niszczy domy?
    - Łopatką.
    - A drzewa?
    - Łopatką.
    - A babki z piasku? No, możesz już to powiedzieć.
    - Mogę?
    - Możesz.
    - Wk*rwia mnie pani.

  • Co robi twój tata?

    Cieszyn. Podstawówka. Trzecia klasa, lekcja matematyki.
    - Aniu, co robi twój tata?
    - Jest nauczycielem w przedszkolu.
    - A ile zarabia?
    - 760 zł.
    - A mama?
    - Mama jest bibliotekarką i zarabia 640 zł.
    - To ile wynosi wasz budżet?
    - 1400 zł miesięcznie.
    - Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
    - Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł, mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz budżet wynosi 9000 zł miesięcznie.
    - Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić…
    - Ch*j mnie to obchodzi, przynajmniej żyjemy jak ludzie.

  • Zły niedźwiedź chodził po lesie i tylko czekał, aby komuś przył

    Zły niedźwiedź chodził po lesie i tylko czekał, aby komuś przyłożyć. Zobaczył zajączka:
    - Ty, zając, czemu chodzisz bez czapki?
    I łup go!
    Idzie dalej, zobaczył wilka.
    - Wiesz co, mam ochotę komuś przyłożyć...
    - No to idziemy do zająca...
    - Ale już dostał, głupio jakoś...
    - Pretekst zawsze się znajdzie. Poprosisz go o papierosa. Jak da z filtrem, to powiesz, że chciałeś bez filtra. Jak da bez filtra, to powiesz, że chciałeś z filtrem.
    Poszli do zajączka.
    - Cześć zajączku, poczęstuj mnie papierosem.
    - Chcesz z filtrem czy bez filtra?
    - Zając, ty znowu bez czapki chodzisz...

  • Opowieść o wódce

    Płyniemy z Panem Tadeuszem absolutnie luksusową łódką Bols, z wyborowym kapitanem Smirnoffem do Soplicowa w Lodowej Finlandii na zjazd Absolwentów.

  • Typowy maczo poślubił niebrzydką kobietę

    Typowy maczo poślubił niebrzydką kobietę. Tuż po ślubie postanowił wyłożyć jej zasady ich związku:
    - Po pierwsze - wracam do domu, o której mi się podoba.
    - Po drugie - żadnego ględzenia z tego powodu.
    - Po trzecie - na stole ma czekać duży obiad, chyba, że powiem inaczej.
    - Po czwarte - będę się spotykał ze starymi kumplami, popijał z nimi, grał w karty, jeździł na ryby i na polowania, i nie masz z tego powodu robić mi wyrzutów. Jakieś uwagi?
    - Nie, nie! Wszystko ok! Zrozum tylko, że w tym domu zawsze o siódmej wieczorem będzie seks. I to niezależnie, czy tu będziesz czy nie

  • Policjant zatrzymuje studenta w celu przeszukania

    W toalecie dyskoteki policjant zatrzymuje studenta w celu przeszukania. Znajduje w jego kieszeni grama, na co student mówi:
    - Za każdym razem, kiedy próbuje spuścić woreczek z suszem w kiblu, on nagle pojawia się u mnie w kieszeni.
    Policjant się śmieje i mówi:
    - Naprawdę oczekujesz, że w to uwierzę?
    - Jeśli chcesz to pokażę ci! - odparł student.
    Policjant podał mu torebkę z suszem i student spłukuje ją w kiblu.
    - Ok, i gdzie ona teraz jest? - pyta się policjant.
    - Co? - odpowiada student.
    - Narkotyki.
    - Jakie narkotyki?

  • Mąż wraca z polowania

    Mąż telefonuje z polowania do domu:
    - Kochanie, będę za dwie godziny w domu.
    - A jak tam łowy?
    - Przez miesiąc nie będziemy kupować mięsa.
    - A co upolowałeś? Jelenia?
    - Nie.
    - Dzika?
    - Nie. Przepiłem całą pensję...

Polub nas na Facebooku