Najlepsze suchary

  • Rozmowa pielęgniarki z pacjentem

    Pielęgniarka wchodzi do sali i pyta pacjenta:
    - Stolec był?
    A on na to:
    - Ja tu leżę dopiero dwa dni i nie znam jeszcze wszystkich lekarzy.

  • Choinka się pali

    Jasiu mówi do swojej mamy:
    - Mamo, choinka się pali!
    A mama na to:
    - Nie mówi się "pali" tylko "świeci".
    Potem jasiu przychodzi i mówi:
    - Mamo, firanki się świecą!

  • Jaś na imprezie

    Tata pyta Jasia:
    - No i jak bawiłeś się na urodzinach kolegi?
    - Nie najlepiej...
    - Dlaczego?
    - Przecież sam mówiłeś, że mam być grzeczny...

  • Poważna kłótnia małżeńska

    Pewne małżeństwo poważnie się pokłóciło. W końcu żona wykrzyczała do męża:
    - Zabieraj swoje rzeczy i wynoś się z mojego domu!
    Mąż spokojnie zaczął się pakować. Żona nadal wrzeszczy:
    - Abyś całe życie się męczył, a na koniec zdechł jak pies!
    Mąż przerywa pakowanie i odpowiada spokojnie:
    - Nie nadążam za tobą. Najpierw chcesz, żebym się wynosił, a teraz mnie prosisz, żebym z tobą został?

  • Dlaczego wulkan miał zawsze piątki w szkole?

    Dlaczego wulkan miał zawsze piątki w szkole?
    - Bo był aktywny.

  • Pijany mąż grający w szachy

    Wraca pijany mąż do domu. Jego żona wściekła zaczyna awanturę:
    - Gdzie ty byłeś, do licha?!
    - Grałem w szachy.
    - Śmierdzisz wódką!
    - A czym mam śmierdzieć? Szachami?!

  • Rozmowa matki z synem po latach

    - Cześć mamo.
    - Cześć synku, co słychać? Tyle się nie odzywałeś.
    - A wiesz mamo uczyłem się, poszedłem na studia, potem na aplikacje i zostałem komornikiem...
    - O to świetnie synku.
    - No nie wiem, chyba wiesz po co dzwonie...

  • Kowalski w filharmonii

    Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
    - Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa.
    - Nie.
    - To po co mi pan głowę zawraca?
    - Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
    - Jak to?
    - Proszę o jakieś nuty.
    Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
    - A wypierdzi pan 5 symfonię Beethovena?
    - Mogę zobaczyć nuty?
    - Proszę.
    Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
    - Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
    - Dlaczego?
    - Bo tu, - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mogę się zesrać.

  • Stoi zalany gość po latarnią i krzyczy

    Stoi zalany gość po latarnią i krzyczy:
    - Tadziu otwórz, no otwórz, przecież się umówiliśmy, że do ciebie przyjdę, Tadziuuuuu...!!!
    Podchodzi policjant i pyta:
    - A co to tak stoimy i krzyczymy, co?
    - Umówiłem się z Tadziem, a teraz Tadziu nie chce mnie wpuścić.
    Policjant wyjął pałkę, uderzył kilka razy w latarnię i krzyknął stanowczo:
    - Panie Tadeuszu, proszę otworzyć, przecież widzimy, że się świeci.

  • Jaś i Małgosia

    Jaś do Małgosi:
    - Małgosiu, co powinienem ci dać, żeby móc cię pocałować?
    - Narkozę.

Polub nas na Facebooku