Najlepsze suchary

  • Kowalski w filharmonii

    Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
    - Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa.
    - Nie.
    - To po co mi pan głowę zawraca?
    - Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
    - Jak to?
    - Proszę o jakieś nuty.
    Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
    - A wypierdzi pan 5 symfonię Beethovena?
    - Mogę zobaczyć nuty?
    - Proszę.
    Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
    - Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
    - Dlaczego?
    - Bo tu, - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mogę się zesrać.

  • Poważna kłótnia małżeńska

    Pewne małżeństwo poważnie się pokłóciło. W końcu żona wykrzyczała do męża:
    - Zabieraj swoje rzeczy i wynoś się z mojego domu!
    Mąż spokojnie zaczął się pakować. Żona nadal wrzeszczy:
    - Abyś całe życie się męczył, a na koniec zdechł jak pies!
    Mąż przerywa pakowanie i odpowiada spokojnie:
    - Nie nadążam za tobą. Najpierw chcesz, żebym się wynosił, a teraz mnie prosisz, żebym z tobą został?

  • Siedzi Stalin u siebie w gabinecie, pali fajkę

    Siedzi Stalin u siebie w gabinecie, pali fajkę. Dzwoni do niego sekretarz i mówi:
    - Towarzyszu Stalin, przyszedł do was człowiek, który twierdzi, że potrafi przepowiedzieć przyszłość.
    - Rozstrzelać - odpowiada Stalin, odkłada słuchawkę i myśli:
    - Ech, ci oszuści... Jakby znał przyszłość, to by tu nie przyszedł.

  • Smakuje ci kolacja, mężu?

    - Smakuje ci kolacja, mężu?
    - Szukasz powodu do awantury?

  • Opowieść o wódce

    Płyniemy z Panem Tadeuszem absolutnie luksusową łódką Bols, z wyborowym kapitanem Smirnoffem do Soplicowa w Lodowej Finlandii na zjazd Absolwentów.

  • Szkółka niedzielna

    Szkółka niedzielna prowadzona przez zakonnice. Matka przełożona stawia na stole kosz dorodnych jabłek, a obok kartkę: "Weź tylko jedno, Bóg patrzy".
    Po chwili na sąsiednim stole pojawia się wielka taca z ciastkami. Mały Jasio stawia obok wypisaną kulfonami informację: "Bierzcie ile chcecie, Bóg pilnuje jabłek".

  • Wesoły Święty Mikołaj

    Dlaczego Święty Mikołaj jest taki wesoły?
    - Bo ma adresy wszystkich niegrzecznych dziewczynek.

  • Napad

    Bandyta do dziecka:
    - Dawaj 50 zł!
    - A ma pan wydać z 200?

  • W dziewczęcym zastępie

    W dziewczęcym zastępie:
    - W szeregu zbiórka! Kolejno odlicz!
    - Pierwsza!
    - Druga!
    - Trzecia!
    - Czwarta!
    - Jedyna i niepowtarzalna!

  • Jaś i Małgosia

    Jaś do Małgosi:
    - Małgosiu, co powinienem ci dać, żeby móc cię pocałować?
    - Narkozę.

Polub nas na Facebooku