Najlepsze suchary

  • Skazali gościa na śmierć

    Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
    - Co jest, kurde? Czemu nie chudniesz?
    - Jakoś nie mam motywacji...

  • Przed wyjściem na miasto

    Wieczór. Syn, przed wyjściem na miasto, szuka czegoś w szufladzie. Przygląda się temu ojciec:
    - Czego tam szukasz?
    - Latarki.
    - Po co ci?
    - Bo idę na randkę.
    - Za moich czasów na randki chodziło się bez latarki, hy hy hy!
    - I patrz, na co trafiłeś, hy hy hy.

  • Po seksie

    Ona: Seks był super. Teraz leżymy koło siebie. On zamyślony spogląda do góry. O czym myśli? Z pewnością o naszym uniesieniu... Coś mu zajmuje myśli. Zaciska zęby. A może chodzi mu po głowie że już dwa lata jesteśmy razem? Może się wkurzył, że przybrałam na wadze. Nic nie mówi. Wciąż patrzy w górę...
    On: Mucha na żyrandolu. Lezie. Jak to robi, że się nie spier*oli.

  • Po wieczerzy wigilijnej

    Po wieczerzy wigilijnej siedzą przy kominku dziadek i babcia. Babcia robi na drutach a dziadek układa znaczki w klaserze.
    W pewnym momencie dziadek kichnął. Babcia z uśmiechem powiedziała do niego:
    - Spełnienia marzeń!
    I padła martwa.

  • Do biura FBI dzwoni facet

    Do biura FBI dzwoni facet:
    - Mój sąsiad John Smith, trzyma narkotyki w szopie na drewno.
    Wieczorem ten sam facet dzwoni do Smitha:
    - Było u Ciebie FBI?
    - Było.
    - Porąbali Ci drewno?
    - Porąbali.
    - Dobra, jutro Ty donosisz na mnie. Ktoś mi musi przekopać ogródek.

  • Siłacze

    Dwóch siłaczy kłóci się między sobą:
    - Ja podniosę dwieście!
    - A ja trzysta!
    Nagle przerywa ich kłótnię policjant i mówi:
    - Dowody proszę.
    Więc jeden skoczył do wody. Po jakimś czasie krzyczy:
    - Tonę! Tonę!
    Na to mu drugi siłacz:
    - A ja dwie!

  • Polak mały

    - Kto ty jesteś?
    - Polak mały.
    - Jaki znak twój?
    - Skarpety i sandały.

  • Mam dla Ciebie dwie wiadomości

    - Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość. Od której zacząć?
    - Od złej.
    - Przejechałem twojego kota.
    - O, nie! A dobra wiadomość?
    - Żartowałem.
    - Naprawdę?
    - Tak. Nie ma dobrej wiadomości.

  • Przychodzi baba do lekarza

    Przychodzi baba do lekarza i skarży się:
    - Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
    A lekarz:
    - Następna, proszę!

  • Chciałabym coś praktycznego do salonu - mówi kobieta w sklepie

    - Chciałabym coś praktycznego do salonu - mówi kobieta w sklepie z dywanami.
    - A ile Pani ma dzieci?
    - 6
    - To najpraktyczniejszy byłby asfalt.

Polub nas na Facebooku