Najlepsze suchary

  • Smok, student i poseł

    Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki, straszliwy smok, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studenta z UW.
    - Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
    Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega poseł.
    - A gdzie student? - pyta smok.
    - Powiedział, że on to pier*oli i poszedł do domu - odpowiedział zdyszany poseł.

  • Małżonkowie wyjeżdżając na wczasy nad morze

    Małżonkowie wyjeżdżając na wczasy nad morze, chcąc uatrakcyjnić sobie pobyt uzgodnili, że będą mogli zdradzić się po dwa razy. W drodze powrotnej żona nie wytrzymuje i pyta męża:
    - I co, zdradziłeś mnie?
    - Tak, zgodnie z umowa - dwa razy.
    - Z kim?
    - Raz z brunetką i raz z blondynką. A ty?
    - Ja też dwa razy. Raz z załogą statku i raz z jednostką wojskową.

  • Cześć John, podobno masz nowy aparat słuchowy?

    - Cześć John, podobno masz nowy aparat słuchowy?
    - Tak, kosztował ponad 4 tysiące dolarów, ale było warto, jest świetny.
    - Fajnie, a jak tam rodzina?
    - Dwadzieścia po pierwszej.

  • Przychodzi starszy facet do spowiedzi

    Przychodzi starszy facet do spowiedzi i mówi:
    - Mam 86 lat, żonę, trójkę dzieci i stadko wnuków. Ostatnio jechałem samochodem i zabrałem dwie siedemnastoletnie autostopowiczki. Tak się stało, że zjechaliśmy do lasu, gdzie uprawialiśmy namiętny seks przez bite trzy godziny.
    - Czy żałujesz tego grzechu?
    - Jakiego grzechu?
    - Co z Ciebie za katolik?!
    - Ale ja jestem ateistą.
    - To dlaczego mi o tym opowiadasz?
    - Wszystkim opowiadam.

  • Szkółka niedzielna

    Szkółka niedzielna prowadzona przez zakonnice. Matka przełożona stawia na stole kosz dorodnych jabłek, a obok kartkę: "Weź tylko jedno, Bóg patrzy".
    Po chwili na sąsiednim stole pojawia się wielka taca z ciastkami. Mały Jasio stawia obok wypisaną kulfonami informację: "Bierzcie ile chcecie, Bóg pilnuje jabłek".

  • Poszlibyśmy do muzeum...

    Dziewczyna z wyrzutem do swojego chłopaka:
    - Ciągle tylko seks i seks! Poszlibyśmy do muzeum albo coś...
    - Seks w muzeum?! Dobry pomysł!!

  • Żona pyta się męża

    Żona pyta się męża:
    - Dlaczego zawsze zabierasz moje zdjęcie do pracy?
    - Ponieważ kiedy mam jakiś problem, nieważne, jak poważny, patrzę na twoje zdjęcie i problem znika.
    - To wspaniale, że nawet moje zdjęcie jest dla ciebie wsparciem!
    - Jasne, patrzę i zadaję sobie pytanie: "Co może być większym problemem?"

  • Tatusiu, zrób żeby słoniki jeszcze pobiegały

    Synek prosi tatusia, który jest sierżantem w wojsku:
    - Tatusiu, zrób żeby słoniki jeszcze pobiegały.
    - Ależ synku, słoniki są bardzo zmęczone.
    - Ale ja cię proszę tatusiu.
    - Ale synku słoniki już ledwo żyją!
    - Ale ja cię na prawdę mocno proszę. Już ostatni raz. Niech słoniki znowu zaczną biegać.
    - No dobra ale ostatni raz. Kompania! Baczność! Maski włóż! Dodatkowe cztery okrążenia!

  • Przychodzi facet do sklepu

    Przychodzi facet do sklepu.
    - Interesują mnie drzwi.
    - To zajebiste ma pan zainteresowania.

  • Ziemianie nie mają pieniędzy, że doprowadzić wodę w rejony susz

    Ziemianie nie mają pieniędzy, że doprowadzić wodę w rejony suszy.
    Ale mają środki, żeby szukać wody na Marsie.
    Rodzi się pytanie:
    Czy na Ziemi żyją istoty rozumne?

Polub nas na Facebooku