Najlepsze suchary

  • Poproszę piwo

    Chłopak do kasjerki:
    - Poproszę piwo.
    - A osiemnaście jest?
    - Nie mierzyłem.

  • Pijany mąż grający w szachy

    Wraca pijany mąż do domu. Jego żona wściekła zaczyna awanturę:
    - Gdzie ty byłeś, do licha?!
    - Grałem w szachy.
    - Śmierdzisz wódką!
    - A czym mam śmierdzieć? Szachami?!

  • Jasiu puścił bąka na lekcji i pani kazała mu wyjść

    Jasiu puścił bąka na lekcji i pani kazała mu wyjść. Wychodzi i się śmieje, a przechodzący dyrektor pyta:
    - Czemu się śmiejesz?
    - Bo to głupie. Ja na lekcji puściłem bąka i pani kazała mi wyjść, a oni siedzą w tym smrodzie.

  • Choinka się pali

    Jasiu mówi do swojej mamy:
    - Mamo, choinka się pali!
    A mama na to:
    - Nie mówi się "pali" tylko "świeci".
    Potem jasiu przychodzi i mówi:
    - Mamo, firanki się świecą!

  • Jaś na imprezie

    Tata pyta Jasia:
    - No i jak bawiłeś się na urodzinach kolegi?
    - Nie najlepiej...
    - Dlaczego?
    - Przecież sam mówiłeś, że mam być grzeczny...

  • Kobieta pyta konsultanta sieci telefonicznej

    Kobieta pyta konsultanta sieci telefonicznej, który poinformował ją, że dostała właśnie darmowe 120 minut.
    - A mogę wykorzystać te minuty w miesiąc?
    - Tak.
    - A w ciągu tygodnia?
    - Oczywiście.
    - A przez dzień?
    - Tak, proszę pani.
    - A w godzinę?
    - W ciągu godziny - nie!
    - Dlaczego?!

  • Żona do męża

    Żona do męża:
    - Byłeś u szefa?
    - Byłem
    - Pytałeś o podwyżkę?
    - Pytałem
    - Powiedziałeś, że jeśli nie da ci podwyżki, to odejdziesz z pracy?
    - Powiedziałem
    - i co?
    - Poszliśmy na kompromis: ja nie odejdę z pracy, a on mi nie da podwyżki...

  • W salonie piękności

    W salonie piękności:
    - Poproszę manicure jak u Britney Spears, makijaż jak u Angeliny Jolie i pedicure jak u Naomi Campbell.
    - A mordę jak u Gerarda Depardieu zostawiamy?

  • Kowalski w filharmonii

    Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
    - Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa.
    - Nie.
    - To po co mi pan głowę zawraca?
    - Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
    - Jak to?
    - Proszę o jakieś nuty.
    Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
    - A wypierdzi pan 5 symfonię Beethovena?
    - Mogę zobaczyć nuty?
    - Proszę.
    Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
    - Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
    - Dlaczego?
    - Bo tu, - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mogę się zesrać.

  • Mąż wraca z polowania

    Mąż telefonuje z polowania do domu:
    - Kochanie, będę za dwie godziny w domu.
    - A jak tam łowy?
    - Przez miesiąc nie będziemy kupować mięsa.
    - A co upolowałeś? Jelenia?
    - Nie.
    - Dzika?
    - Nie. Przepiłem całą pensję...

Polub nas na Facebooku