Najlepsze suchary

  • Telefon rano

    Telefon rano:
    - Cześć, co robisz?
    - Jem śniadanie z żoną i psem, a ty?
    - Ja z serem i pomidorem.

  • Noszenie butów

    - Kochanie, czy jakbyś nie miała nóg, nosiłabyś buty?
    - Oczywiście, że nie.
    - To po co ci biustonosz?

  • Dwóch gliniarzy łączy się przez radio z wydziałem zabójstw

    Dwóch gliniarzy łączy się przez radio z wydziałem zabójstw:
    - Przyślijcie ekipę...
    - Jaka sytuacja?
    - Zabójstwo, ofiara to mężczyzna, lat 38, matka uderzyła go nożem kilkanaście razy za to, że wszedł na mokrą, dopiero co umytą podłogę.
    - Aresztowaliście matkę?
    - Nie, podłoga jeszcze mokra.

  • Rodzinna przejażdżka

    Policjant zatrzymuje samochód, którym jadą trzy osoby.
    - Gratuluję - mówi policjant - jest pan tysięcznym kierowcą, który przejechał nową szosą. Oto nagroda pieniężna od firmy budującej drogi!
    Obok pojawia się reporter i pyta:
    - Na co wyda pan te pieniądze?
    - No cóż - odpowiada po namyśle kierowca - chyba w końcu zrobię prawo jazdy.
    Żona kierowcy z przerażeniem:
    - Nie słuchajcie go panowie... On zawsze lubi żartować, gdy za dużo wypije!
    W tym momencie z drzemki budzi się, siedzący z tyłu dziadek i widząc policjanta zauważa:
    - A nie mówiłem, że skradzionym samochodem daleko nie zajedziemy.

  • Tatuaż na pośladku

    Rozmowa dwóch kolegów:
    - Zrobiłem fajny tatuaż na pośladku.
    - Taaa, pokaż!
    - Nie sobie tylko mojej żonie.
    - Aaa...to już widziałem.

  • Niedzielny obiad

    Niedzielny obiad. Rodzina w komplecie. Mąż, żona, dziecko.
    Dziecko pyta:
    - Mamusiu a czemu tatuś się z tobą ożenił?
    Mąż podnosi wzrok znad talerza. Powoli odkłada widelec i mówi do żony:
    - Widzisz, nawet dziecko nie może tego zrozumieć...

  • Facet i prostytutka

    Facet podjeżdża do prostytutki w wiadomo jakim celu. Pyta się jej:
    - Ile za numerek?
    - A ile masz?
    - 20 zł.
    - Za mało.
    - Dam jeszcze telefon.
    Prostytutka po krótkim namyśle zgadza się. Po skończonym numerku klient daje jej 20 zł.
    - A telefon? - pyta się prostytutka.
    - Pisz: 503...

  • Fachowcy z Ukrainy

    Fachowcy z Ukrainy przyjechali na gospodarstwo do Irlandii wymalować facetowi dom. Jako, że byli z Ukrainy, mieli w zwyczaju przed robotą chlapnąć za dwie sety, ale niestety, nie mieli za co. Sprzedali więc farbę, kupili flaszkę, drugą, trzecią ... i w końcu przepili wszystko. Po jakimś czasie fachowcy, widząc, że zbliża się właściciel domu, resztką farby szybko wysmarowali koniowi mordę.
    Właściciel się pyta:
    - Dlaczego nic nie pomalowane?
    - Bo koń wypił farbę!
    Właściciel bez zastanowienia wyciąga strzelbę i strzela koniowi w łeb.
    - Dlaczego o razu tak brutalnie? - pytają fachowcy ze zdumieniem.
    - A na ch*j mi taki koń?! Ostatnio jak byli tu murarze z Polski to 10 worków cementu wpier*olił!

  • Szefie, moja teściowa dzisiaj przyjeżdża

    - Szefie, moja teściowa dzisiaj przyjeżdża. Mogę wyjść wcześniej z pracy?
    - Oczywiście, że nie. Mamy dużo pracy.
    - Wiedziałem, że zawsze mogę na Pana liczyć.

  • Szef spytał pracownika

    Szef spytał pracownika:
    - Dasz radę pojawić się w pracy w tę sobotę? Wiem, że potrzebujesz wolnych weekendów, ale naprawdę potrzeba nam więcej rąk do pracy.
    - Jasne, nie ma problemu. Ale trochę się spóźnię, wiesz jak to jest z transportem publicznym w weekendy.
    - Ok, to kiedy mniej więcej dotrzesz do pracy?
    - W poniedziałek.

Polub nas na Facebooku