Najlepsze suchary

  • Wraca żołnierz z wojska

    Wraca żołnierz z wojska. Zachodzi do domu, a tam na łóżku pod ścianą trójka dzieci siedzi. Jedno mniejsze od drugiego.
    - Czyje to dzieci? - pyta żony
    - Wszystkie nasze. Pamiętasz jak cię brali do wojska? Ja wtedy brzemienna byłam - tak i Andrzejek się urodził. A potem pamiętasz, jak cię odwiedzałam w jednostce? Tak i Jasiu przyszedł na świat.
    - A trzeci?! - pyta zdenerwowany mąż - Trzeci!!!!
    - A coś ty się tak tego trzeciego uczepił? Siedzi sobie, to niech siedzi.

  • Żona oblała się zupą

    Młode małżeństwo je zupę, niespodziewanie żona oblała sobie bluzkę i mówi:
    - No nie, wyglądam jak świnia.
    Mąż na to:
    - No, i jeszcze się zupą oblałaś.

  • Idzie sobie prezes banku ulicą

    Idzie sobie prezes banku ulicą, stoi żebrak i mówi:
    - Dzień dobry, panie prezesie.
    - Dzień dobry, pan mnie zna?
    - Tak, pracowałem kiedyś u pana w banku, ale mnie pan zwolnił. Prezes idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.
    - Dzień dobry, panie prezesie.
    - Dzień dobry, pan też mnie zna?
    - Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.
    Idzie prezes dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku.
    - Dzień dobry, panie prezesie.
    - Pana też zwolniłem?
    - Nie, ja jeszcze u pana pracuję, tylko mam teraz przerwę na lunch.

  • Dwóch kolegów z celi

    W więzieniu rozmawia dwóch kolegów z celi.
    - Za co siedzisz?
    - Jak ci powiem to nie będziesz mógł spać.
    - No stary koledze z celi nie powiesz?
    - Dobra za gwałty na śpiących mężczyznach.

  • Klinika stomatologiczna

    Klinika stomatologiczna. Przychodzi pacjent z karteczką:
    "Wczoraj u was ząb leczyłem i teraz mi się szczęka nie otwiera. Zróbcie coś".
    Lekarz odpowiada:
    - Zrobimy. Będzie to kosztować 20 tysięcy.
    Pacjentowi z wrażenia opada szczęka. Lekarz mówi:
    - I gotowe. Zapraszam do kasy przy wyjściu.

  • Żona przyjeżdża z delegacji

    Żona przyjeżdża z delegacji. Mąż pyta:
    - Kochanie, skąd masz takie drogie futro?
    - A wiesz, była taka loteryjka, kupiłam los, no i wygrałam.
    Za tydzień znów żona wyjechała w delegację. Tym razem wróciła Mercedesem do domu. Mąż zdziwiony pyta:
    - Kochanie, a skąd masz Mercedesa?
    - A wiesz, znów miałam szczęście, że były na imprezie losy i znów wygrałam.
    Ale wiesz, Kochanie, jestem taka zmęczona, że chyba się wykąpię i położę do łóżka. Proszę, nalej mi wody do wanny.
    Gdy żona wchodzi do łazienki, patrzy, a w wannie wody na 1 cm. Pyta męża:
    - Kochanie, czemu mi tylko tyle wody nalałeś?
    - Żeby Ci się kupon nie zamoczył...

  • Mąż z żoną ogląda horror

    Mąż z żoną ogląda horror.
    Nagle na ekranie pojawia się przerażająca, kobieca postać.
    Żona wystraszona wykrzyknęła:
    - O matko!!!
    - Poznałaś, co?

  • Pies bez kagańca

    - Jak pan może puszczać psa bez kagańca?!
    - Ale wie pan, mnie go żal, chory jest biedaczek, niedługo zdechnie, niech się chociaż nacieszy.
    - A na co choruje?
    - Na wściekliznę.

  • Nowy telewizor

    Zięciu kupił sobie telewizor. Teściowa mówi:
    - Ale fajny. Pół życia bym oddała, żeby taki mieć.
    Zięć odpowiada:
    - To ja kupię mamusi takie dwa.

  • Róża i Wacek

    Synek pyta mamę:
    - Mamo, dlaczego córka cioci ma na imię Róża?
    - Bo ciocia lubi kwiaty.
    - A Ty co lubisz?
    - Oj Wacuś, nie zadawaj głupich pytań.

Polub nas na Facebooku