Najlepsze suchary

  • Mąż z żoną ogląda horror

    Mąż z żoną ogląda horror.
    Nagle na ekranie pojawia się przerażająca, kobieca postać.
    Żona wystraszona wykrzyknęła:
    - O matko!!!
    - Poznałaś, co?

  • Twarz blondynki

    Blondynka mówi do brunetki:
    - Za moją twarz powinni mi dać nagrodę pieniężną!

    A brunetka na to:
    - Chyba odszkodowanie.

  • Zięć nienawidzący swojej teściowej

    Teściowa rozmawia z zięciem:
    - Skoro tak mnie nienawidzisz, to dlaczego masz moje zdjęcie na kominku?
    - Żeby dzieci nie zbliżały się do ognia.

  • Do szkoły zaproszono fotografa

    Do szkoły zaproszono fotografa, nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego.
    - Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Ania, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Krzyś. Teraz jest lekarzem."
    Na to cienki głosik z tyłu sali:
    - A to jest nauczyciel. Teraz już nie żyje.

  • Babcia do Jasia

    Babcia do Jasia:
    - Jasiu, jak nazywa się wasz kotek?
    - Kotek.
    - Ale chodzi mi o to jak on się wabi?
    - Kotek.
    - A powiedz jak na niego wołasz?
    - Kotek.
    - No dobra to powiedz jak tatuś na niego woła.
    - Sierściuch jeb*ny.

  • Dwóch gliniarzy łączy się przez radio z wydziałem zabójstw

    Dwóch gliniarzy łączy się przez radio z wydziałem zabójstw:
    - Przyślijcie ekipę...
    - Jaka sytuacja?
    - Zabójstwo, ofiara to mężczyzna, lat 38, matka uderzyła go nożem kilkanaście razy za to, że wszedł na mokrą, dopiero co umytą podłogę.
    - Aresztowaliście matkę?
    - Nie, podłoga jeszcze mokra.

  • Noszenie butów

    - Kochanie, czy jakbyś nie miała nóg, nosiłabyś buty?
    - Oczywiście, że nie.
    - To po co ci biustonosz?

  • Fachowcy z Ukrainy

    Fachowcy z Ukrainy przyjechali na gospodarstwo do Irlandii wymalować facetowi dom. Jako, że byli z Ukrainy, mieli w zwyczaju przed robotą chlapnąć za dwie sety, ale niestety, nie mieli za co. Sprzedali więc farbę, kupili flaszkę, drugą, trzecią ... i w końcu przepili wszystko. Po jakimś czasie fachowcy, widząc, że zbliża się właściciel domu, resztką farby szybko wysmarowali koniowi mordę.
    Właściciel się pyta:
    - Dlaczego nic nie pomalowane?
    - Bo koń wypił farbę!
    Właściciel bez zastanowienia wyciąga strzelbę i strzela koniowi w łeb.
    - Dlaczego o razu tak brutalnie? - pytają fachowcy ze zdumieniem.
    - A na ch*j mi taki koń?! Ostatnio jak byli tu murarze z Polski to 10 worków cementu wpier*olił!

  • W sklepie klientka ogląda elegancką sukienkę

    W sklepie klientka ogląda elegancką sukienkę.
    - Chętnie bym ją kupiła, ale z małą przeróbką oznajmia sprzedawczyni.
    - A... co chciałaby pani przerobić?
    - Cenę.

  • Niedzielny obiad

    Niedzielny obiad. Rodzina w komplecie. Mąż, żona, dziecko.
    Dziecko pyta:
    - Mamusiu a czemu tatuś się z tobą ożenił?
    Mąż podnosi wzrok znad talerza. Powoli odkłada widelec i mówi do żony:
    - Widzisz, nawet dziecko nie może tego zrozumieć...

Polub nas na Facebooku