Najlepsze suchary

  • Przychodzi krowa do lekarza

    Przychodzi krowa do lekarza z uśmiechem od ucha do ucha.
    Lekarz pyta:
    - Co pani taka rozbawiona?
    Na to krowa:
    - Nie wiem, to chyba po trawie.

  • Choinka się pali

    Jasiu mówi do swojej mamy:
    - Mamo, choinka się pali!
    A mama na to:
    - Nie mówi się "pali" tylko "świeci".
    Potem jasiu przychodzi i mówi:
    - Mamo, firanki się świecą!

  • Poproszę piwo

    Chłopak do kasjerki:
    - Poproszę piwo.
    - A osiemnaście jest?
    - Nie mierzyłem.

  • Pijany mąż grający w szachy

    Wraca pijany mąż do domu. Jego żona wściekła zaczyna awanturę:
    - Gdzie ty byłeś, do licha?!
    - Grałem w szachy.
    - Śmierdzisz wódką!
    - A czym mam śmierdzieć? Szachami?!

  • Co robisz?

    - Co robisz?
    - Maluję się.
    - Po co?
    - Żeby być ładna.
    - A kiedy to zacznie działać?

  • Dziewczyna przedstawia rodzicom swojego narzeczonego

    Dziewczyna przedstawia rodzicom swojego narzeczonego. Ojciec, tradycyjnie, bierze chłopaka na bok i zaczyna rozmowę:
    - A więc, czym się zajmujesz chłopcze?
    - Jestem artystą, maluję obrazy.
    - Czy będziesz w stanie utrzymać z tego siebie i moją córkę?
    - Z Bożą pomocą dam radę.
    - A co z dziećmi? Gdy pojawią się dzieci, czy dalej zamierzasz malować obrazy?
    - Tak, z Bożą pomocą dam radę utrzymać z tego i dzieci.
    Po skończonej rozmowie córka podchodzi do ojca i pyta:
    - I jak? Co myślisz o moim narzeczonym?
    - Mam mieszane uczucia. Z jednej strony mi się nie podoba. Nie podoba mi się to co robi, nie podoba mi się jego podejście do życia. Z drugiej strony jednak, to miłe, że nazywa mnie Bogiem.

  • Kobieta pyta konsultanta sieci telefonicznej

    Kobieta pyta konsultanta sieci telefonicznej, który poinformował ją, że dostała właśnie darmowe 120 minut.
    - A mogę wykorzystać te minuty w miesiąc?
    - Tak.
    - A w ciągu tygodnia?
    - Oczywiście.
    - A przez dzień?
    - Tak, proszę pani.
    - A w godzinę?
    - W ciągu godziny - nie!
    - Dlaczego?!

  • W salonie piękności

    W salonie piękności:
    - Poproszę manicure jak u Britney Spears, makijaż jak u Angeliny Jolie i pedicure jak u Naomi Campbell.
    - A mordę jak u Gerarda Depardieu zostawiamy?

  • Mąż wraca z polowania

    Mąż telefonuje z polowania do domu:
    - Kochanie, będę za dwie godziny w domu.
    - A jak tam łowy?
    - Przez miesiąc nie będziemy kupować mięsa.
    - A co upolowałeś? Jelenia?
    - Nie.
    - Dzika?
    - Nie. Przepiłem całą pensję...

  • Kowalski w filharmonii

    Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
    - Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa.
    - Nie.
    - To po co mi pan głowę zawraca?
    - Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
    - Jak to?
    - Proszę o jakieś nuty.
    Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
    - A wypierdzi pan 5 symfonię Beethovena?
    - Mogę zobaczyć nuty?
    - Proszę.
    Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
    - Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
    - Dlaczego?
    - Bo tu, - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mogę się zesrać.

Polub nas na Facebooku