Najlepsze suchary

  • Włoszka, Niemka i Polka rozmawiają o swoich mężach

    Włoszka, Niemka i Polka rozmawiają o swoich mężach.
    Włoszka:
    - Mój mąż jest jak Ferrari: szybki i ostry.
    Niemka:
    - Mój jest jak Mercedes: Porusza się z gracją i jest dobry na długich dystansach.
    Polka:
    - A mój mąż jest jak Polonez: bez ssania nie ruszy!

  • Rozmowa matki z synem po latach

    - Cześć mamo.
    - Cześć synku, co słychać? Tyle się nie odzywałeś.
    - A wiesz mamo uczyłem się, poszedłem na studia, potem na aplikacje i zostałem komornikiem...
    - O to świetnie synku.
    - No nie wiem, chyba wiesz po co dzwonie...

  • Poproszę piwo

    Chłopak do kasjerki:
    - Poproszę piwo.
    - A osiemnaście jest?
    - Nie mierzyłem.

  • Kochanie, nie mogę znaleźć herbaty

    Mąż do żony:
    - Kochanie, nie mogę znaleźć herbaty.
    - Ty beze mnie to z niczym byś sobie nie poradził! Herbata jest w apteczce, w puszce po kakao z nalepką "sól".

  • Kowalski w filharmonii

    Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
    - Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa.
    - Nie.
    - To po co mi pan głowę zawraca?
    - Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
    - Jak to?
    - Proszę o jakieś nuty.
    Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
    - A wypierdzi pan 5 symfonię Beethovena?
    - Mogę zobaczyć nuty?
    - Proszę.
    Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
    - Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
    - Dlaczego?
    - Bo tu, - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mogę się zesrać.

  • Choinka się pali

    Jasiu mówi do swojej mamy:
    - Mamo, choinka się pali!
    A mama na to:
    - Nie mówi się "pali" tylko "świeci".
    Potem jasiu przychodzi i mówi:
    - Mamo, firanki się świecą!

  • Szkółka niedzielna

    Szkółka niedzielna prowadzona przez zakonnice. Matka przełożona stawia na stole kosz dorodnych jabłek, a obok kartkę: "Weź tylko jedno, Bóg patrzy".
    Po chwili na sąsiednim stole pojawia się wielka taca z ciastkami. Mały Jasio stawia obok wypisaną kulfonami informację: "Bierzcie ile chcecie, Bóg pilnuje jabłek".

  • Poważna kłótnia małżeńska

    Pewne małżeństwo poważnie się pokłóciło. W końcu żona wykrzyczała do męża:
    - Zabieraj swoje rzeczy i wynoś się z mojego domu!
    Mąż spokojnie zaczął się pakować. Żona nadal wrzeszczy:
    - Abyś całe życie się męczył, a na koniec zdechł jak pies!
    Mąż przerywa pakowanie i odpowiada spokojnie:
    - Nie nadążam za tobą. Najpierw chcesz, żebym się wynosił, a teraz mnie prosisz, żebym z tobą został?

  • Jaś i Małgosia

    Jaś do Małgosi:
    - Małgosiu, co powinienem ci dać, żeby móc cię pocałować?
    - Narkozę.

  • Kobieta pyta konsultanta sieci telefonicznej

    Kobieta pyta konsultanta sieci telefonicznej, który poinformował ją, że dostała właśnie darmowe 120 minut.
    - A mogę wykorzystać te minuty w miesiąc?
    - Tak.
    - A w ciągu tygodnia?
    - Oczywiście.
    - A przez dzień?
    - Tak, proszę pani.
    - A w godzinę?
    - W ciągu godziny - nie!
    - Dlaczego?!

Polub nas na Facebooku