Najlepsze suchary

  • No, córeczko, pokażmy, jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy:

    - No, córeczko, pokażmy, jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy:
    - Sty...?
    - Czeń!
    - Lu...?
    - Ty!
    - A dalej sama!
    - Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień!

  • Młoda zakonnica

    Przez cały kościół biegnie młoda zakonnica wołając.
    - Siostro, siostro, zostałam zgwałcona. Co mam zrobić?
    - Zjeść cytrynę
    - I to pomoże?
    - Nie, ale ten uśmieszek zniknie.

  • Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky

    Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky:
    - Ile płacę?
    - Trzy dolary.
    Mężczyzna wyjmuje z kieszeni trzy dolary. Jednego kładzie na ladzie przed nim, a potem idzie do lewej strony lady i tam kładzie kolejnego dolara, a następnie udaje się do prawej krawędzi i tam kładzie trzeciego. Barman cicho przeklinając, idzie od prawej do lewej i bierze pieniądze.
    Następnego dnia znowu ten sam facet wraca i zamawia kieliszek whisky ponownie kładąc dolary na końcach lady. Barman zły, ale nic się nie odzywa. W skrócie dzieje się tak kilka dni pod rząd. Pewnego dnia ten sam facet zamawia whisky, bierze kieliszek, grzebie w kieszeni i wyciąga banknot pięciodolarowy. Barman uśmiechy ze zemsty bierze 2 dolary reszty, idzie do lewego końca lady, kładzie dolara, a następnie przechodzi do prawego końca i kładzie tam drugiego dolara. Potem wraca i z radością patrzy na gościa.
    Mężczyzna wyciąga z kieszeni dolara, położył go przed barmanem i powiedział:
    - Poproszę jeszcze jeden kieliszek.

  • Dlaczego wulkan miał zawsze piątki w szkole?

    Dlaczego wulkan miał zawsze piątki w szkole?
    - Bo był aktywny.

  • Pijany mąż grający w szachy

    Wraca pijany mąż do domu. Jego żona wściekła zaczyna awanturę:
    - Gdzie ty byłeś, do licha?!
    - Grałem w szachy.
    - Śmierdzisz wódką!
    - A czym mam śmierdzieć? Szachami?!

  • Poproszę piwo

    Chłopak do kasjerki:
    - Poproszę piwo.
    - A osiemnaście jest?
    - Nie mierzyłem.

  • Jaś na imprezie

    Tata pyta Jasia:
    - No i jak bawiłeś się na urodzinach kolegi?
    - Nie najlepiej...
    - Dlaczego?
    - Przecież sam mówiłeś, że mam być grzeczny...

  • Blondynka w lesie z grzebieniem w ręku

    Co robi blondynka w lesie z grzebieniem w ręku?
    - Przeczesuje teren.

  • Kowalski w filharmonii

    Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
    - Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa.
    - Nie.
    - To po co mi pan głowę zawraca?
    - Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
    - Jak to?
    - Proszę o jakieś nuty.
    Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
    - A wypierdzi pan 5 symfonię Beethovena?
    - Mogę zobaczyć nuty?
    - Proszę.
    Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
    - Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
    - Dlaczego?
    - Bo tu, - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mogę się zesrać.

  • Rozmowa matki z synem po latach

    - Cześć mamo.
    - Cześć synku, co słychać? Tyle się nie odzywałeś.
    - A wiesz mamo uczyłem się, poszedłem na studia, potem na aplikacje i zostałem komornikiem...
    - O to świetnie synku.
    - No nie wiem, chyba wiesz po co dzwonie...

Polub nas na Facebooku