Najlepsze suchary

  • Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky

    Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky:
    - Ile płacę?
    - Trzy dolary.
    Mężczyzna wyjmuje z kieszeni trzy dolary. Jednego kładzie na ladzie przed nim, a potem idzie do lewej strony lady i tam kładzie kolejnego dolara, a następnie udaje się do prawej krawędzi i tam kładzie trzeciego. Barman cicho przeklinając, idzie od prawej do lewej i bierze pieniądze.
    Następnego dnia znowu ten sam facet wraca i zamawia kieliszek whisky ponownie kładąc dolary na końcach lady. Barman zły, ale nic się nie odzywa. W skrócie dzieje się tak kilka dni pod rząd. Pewnego dnia ten sam facet zamawia whisky, bierze kieliszek, grzebie w kieszeni i wyciąga banknot pięciodolarowy. Barman uśmiechy ze zemsty bierze 2 dolary reszty, idzie do lewego końca lady, kładzie dolara, a następnie przechodzi do prawego końca i kładzie tam drugiego dolara. Potem wraca i z radością patrzy na gościa.
    Mężczyzna wyciąga z kieszeni dolara, położył go przed barmanem i powiedział:
    - Poproszę jeszcze jeden kieliszek.

  • Tato, kup mi rowerek!

    - Tato, kup mi rowerek!
    - Rowerek... Syneczku, olej rowerek. Poczekaj, niedługo będziesz mógł jeździć na motorowerku, nie wolisz motorowerka?
    - Jasne, tato!
    ...Minęło trochę czasu...
    - Tato, kup mi motorowerek!
    - Synu, motorowerki są da wieśniaków, poczekaj roczek, kupimy skuterek, nie wolałbyś skuterka?
    - Super, tato, jasne, że wolę!
    ...Minęło trochę czasu...
    - Tato, kup mi skuterek
    - Ech, synu, skuterki są dla ciot, poczekaj dwa latka dostaniesz motor! Motor! Nie chcesz motoru?
    - Tak! Tak! Chcę!
    ...Minęło trochę czasu...
    - Tato, co z moim motorem?
    - Synu, powiem szczerze, jest sens kupować motor skoro za rok będziesz już mógł prowadzić samochód? Prawdziwą brykę!
    - Jasne, tato...
    ...Minęło trochę czasu...
    - Tato, kup mi auto...
    - Auto? Po co ci auto, jak ty nawet na rowerku jeździć nie umiesz...

  • Facet wychodzi z pracy na lunch

    Facet wychodzi z pracy na lunch i przypadkowo spotyka kolegę z pracy, który spaceruje sobie po mieście.
    - Ej stary, co z tobą. Wszyscy w robocie martwią się gdzie jesteś. Dlaczego nie przyszedłeś dziś do pracy?
    - No wiesz, obudziłem się i pomyślałem, że rzucę monetą i jak wypadnie orzeł to pójdę do pracy, a jak reszka, to olewam to.
    - I co, wypadła reszka...?
    - Za czwartym razem.

  • Wieczór kawalerski

    - Przepraszam kochanie, że wczoraj nie przyszedłem, ale byłem na wieczorze kawalerskim...
    - Na wieczorach kawalerskich zawsze jakieś dziwki są!
    - Nie, mylisz się, kochanie! Na wieczorach kawalerskich kobietom wstęp wzbroniony...
    - Nie kłam! Myślisz, że ja na wieczorach kawalerskich nie bywałam, czy co?

  • Policjant rozwiązuje krzyżówkę

    Policjant rozwiązuje krzyżówkę. Wstrzymuje się przy haśle: "Największy ptak na trzy litery", pierwsza M. Chwilkę pomyśli, podrapie się za uchem, po czym z dumą pisze: ... "MÓJ"

  • Przychodzi facet do seksuologa

    Przychodzi facet do seksuologa. Ten go pyta:
    - Kiedy miał pan ostatnio stosunek?
    - Oj panie doktorze tak dawno, że nie pamiętam. Zadzwonię do żony, może ona wie.
    Wykręca numer i mówi:
    - Agnieszka, kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks?
    - A kto mówi?

  • Jaka jest różnica między teściową, a słońcem?

    Jaka jest różnica między teściową, a słońcem?
    Żadna, na jedno i drugie nie da się patrzeć...

  • Żydowska rodzina

    Żydowska rodzina. Matka woła syna:
    - Chaim, biegnij do sklepu po chleb!
    - A magiczne słowo?
    - Reszta twoja.

  • Przychodzi baba z córką do lekarza

    Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest młoda, ładna i zgrabna. Lekarz mówi do niej:
    - Proszę się rozebrać i położyć...
    - Ależ panie doktorze, to ja jestem chora! - odzywa się baba.
    - W takim razie, niech pani powie "aaa"...

  • Rozmowa dwóch węży

    Rozmawiają dwa węże:
    - Ej, a ja jestem jadowity, czy nie?
    - A czemu pytasz?
    - Bo właśnie ugryzłem się w język...

Polub nas na Facebooku