Najlepsze suchary

  • Ksiądz próbuje wytłumaczyć dzieciom pojęcie cudu

    Ksiądz na religii chciał dzieciom wytłumaczyć pojęcie "cudu":
    - Dzieci, pewien pan wchodzi na dach założyć antenę i spada na ziemię, bo się poślizgnął, ale nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?
    Nikt się nie odzywa, tylko Jasiu mówi do księdza:
    - Przypadek.
    - No tak Jasiu, ale nie o to mi chodzi. Ten pan wraca na dach i znowu spada i znowu nic mu się nie stało. Co to jest?
    - To szczęście, proszę księdza - mówi Jaś.
    Ksiądz nadal chce wyjaśnić, co to jest "cud":
    - No tak, ale ten sam pan trzeci już raz wchodzi na dach i znowu spada, i znów nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?!
    - Przyzwyczajenie!

  • Wchodzi facet z karabinem do autobusu

    Wchodzi facet z karabinem do autobusu i mówi:
    - Gdzie jest Karol?
    Wszyscy pasażerowie wskazują na jednego i mówią o... to ten. Po czym dyskretnie odsuwają się od niego.
    Facet z karabinem wrzeszczy:
    - Karol kryj się!

  • Małżeńska rozmowa

    Małżeńska rozmowa:
    - Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?
    - Na pewno nie!
    - Dlaczego nie - nie podoba ci się małżeństwo?
    - Podoba mi się.
    - To dlaczego byś się znów nie ożenił?
    - No dobrze ożeniłbym się.
    Żona (ze skrzywdzoną miną):
    - Naprawdę?
    Mąż głośne wzdycha...
    - Spałbyś z nią w naszym łóżku?
    - A gdzie indziej mielibyśmy spać?
    - Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?
    - To by było chyba w porządku?
    - I pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
    - Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna.

  • Anestezjolog nachyla się nad pacjentem

    Anestezjolog nachyla się nad pacjentem zakładając mu maskę do narkozy. Pacjent nagle blednie i krzyczy:
    - Doktorze! Czuję od Pana alkohol! Pan jest pijany!!!
    - Ja jestem pijany?! Poczekaj Pan, aż chirurga zobaczysz.

  • Żydowska rodzina

    Żydowska rodzina. Matka woła syna:
    - Chaim, biegnij do sklepu po chleb!
    - A magiczne słowo?
    - Reszta twoja.

  • Przychodzi baba z córką do lekarza

    Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest młoda, ładna i zgrabna. Lekarz mówi do niej:
    - Proszę się rozebrać i położyć...
    - Ależ panie doktorze, to ja jestem chora! - odzywa się baba.
    - W takim razie, niech pani powie "aaa"...

  • Stoi zalany gość po latarnią i krzyczy

    Stoi zalany gość po latarnią i krzyczy:
    - Tadziu otwórz, no otwórz, przecież się umówiliśmy, że do ciebie przyjdę, Tadziuuuuu...!!!
    Podchodzi policjant i pyta:
    - A co to tak stoimy i krzyczymy, co?
    - Umówiłem się z Tadziem, a teraz Tadziu nie chce mnie wpuścić.
    Policjant wyjął pałkę, uderzył kilka razy w latarnię i krzyknął stanowczo:
    - Panie Tadeuszu, proszę otworzyć, przecież widzimy, że się świeci.

  • Elegancko ubraną panią zaczepia żebrak

    Elegancko ubraną panią zaczepia żebrak:
    - Od kilku dni nic nie jadłem..
    - Mój Boże. . Chciałabym mieć taką silną wolę.

  • Przychodzi facet do seksuologa

    Przychodzi facet do seksuologa. Ten go pyta:
    - Kiedy miał pan ostatnio stosunek?
    - Oj panie doktorze tak dawno, że nie pamiętam. Zadzwonię do żony, może ona wie.
    Wykręca numer i mówi:
    - Agnieszka, kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks?
    - A kto mówi?

  • Proboszcz do wiernego

    Proboszcz do wiernego:
    - Czy czytasz swoim dzieciom Świętą Księgę?
    - Co wieczór, ojcze.
    - A jaka jest ich ulubiona część?
    - Jak Frodo niszczy pierścień.

Polub nas na Facebooku