Najlepsze suchary

  • Czemu nie śpisz?

    - Czemu nie śpisz?
    - W necie siedzę.
    - Nieźle, a ja w gościach.
    - A u kogo?
    - U ciebie.
    - Ku*wa... zapomniałem.

  • Ksiądz próbuje wytłumaczyć dzieciom pojęcie cudu

    Ksiądz na religii chciał dzieciom wytłumaczyć pojęcie "cudu":
    - Dzieci, pewien pan wchodzi na dach założyć antenę i spada na ziemię, bo się poślizgnął, ale nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?
    Nikt się nie odzywa, tylko Jasiu mówi do księdza:
    - Przypadek.
    - No tak Jasiu, ale nie o to mi chodzi. Ten pan wraca na dach i znowu spada i znowu nic mu się nie stało. Co to jest?
    - To szczęście, proszę księdza - mówi Jaś.
    Ksiądz nadal chce wyjaśnić, co to jest "cud":
    - No tak, ale ten sam pan trzeci już raz wchodzi na dach i znowu spada, i znów nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?!
    - Przyzwyczajenie!

  • Dwóch oszustów i policjant

    Idzie dwóch facetów przez ulicę i przeraźliwie głośno się śmieją. Tak głośno, że w końcu podjeżdża do nich okoliczny patrol policji.
    - Z czego się tak śmiejecie? - pyta się policjant pary facetów.
    - Bo oszukaliśmy konduktora! - odpowiada jeden z nich.
    - Jak to oszukaliście?
    - No bo kupiliśmy bilety, a idziemy pieszo!

  • Trzech gości idzie do więzienia

    Trzech gości idzie do więzienia. Dostali możliwość zabrania jednej rzeczy, coby im się nie nudziło. Jeden pyta drugiego:
    - Co wziąłeś?
    - Ja warcaby, w wolnym czasie będę sobie grał.
    - A ja karty, to dobre zajęcie.
    Trzeci siedzi cicho, więc koledzy go pytają, co zabrał.
    - Tampony.
    - Tampony?!
    Ten wyjmuje ulotkę z opakowania i czyta: "Z tamponami możesz pływać, biegać, jeździć na rolkach, wspinać się na skałki i wszystko czego zapragniesz".

  • Ludwik uczy się angielskiego

    - Ludwik, słyszałem, że uczysz się angielskiego?
    - Yes.
    - Ile już znasz słówek?
    - Two.
    - Tylko dwa?
    - Yes.

  • Wchodzi facet z karabinem do autobusu

    Wchodzi facet z karabinem do autobusu i mówi:
    - Gdzie jest Karol?
    Wszyscy pasażerowie wskazują na jednego i mówią o... to ten. Po czym dyskretnie odsuwają się od niego.
    Facet z karabinem wrzeszczy:
    - Karol kryj się!

  • Najlepsza przyjaciółka

    - Moja najlepsza przyjaciółka ma 190cm.
    - Koszykarka?
    - Nie, lodówka.

  • Panie doktorze

    - Panie doktorze, z moim penisem jest chyba coś nie tak. Jak tylko zdejmuję bokserki przed seksem moja żona się z niego śmieje.
    - Nie ma się co martwić, to dość powszechne.
    - Naprawdę?
    - Tak, ona na wszystkich tak reaguje.

  • Facet miał osiedlowy sklepik

    Facet miał osiedlowy sklepik i stwierdził, że fajnie by było, żeby ktoś witał klientów. Postawił przy drzwiach papugę. Papuga witała klientów zwykłym "Dzień dobry", czasami dodając coś od siebie np. "Dzień dobry przyjacielu".
    Jednak była jedna klientka, której papuga nie lubiła i zawsze witała ją słowami "Dzień dobry, ku*wo".
    Klientka w pewnym momencie poskarżyła się właścicielowi. Ten stwierdził, że klientka jest ważniejsza od papugi i postanowił przefarbować papugę na biało-czarno za karę.
    Znowu postawił ją przy drzwiach, ta witała wszystkich, oprócz tej klientki, którą wcześniej wyzywała.
    Po jakimś czasie triumfująca klientka próbowała sprowokować papugę:
    - I co? Teraz milczysz?
    A papuga na to:
    - Teraz jestem w smokingu i ku*ew nie witam.

  • Sadysta

    Wchodzi sadysta do sklepu zoologicznego i pyta sprzedawczynię:
    - Czy są papużki nierozłączki?
    - Tak, są.
    - To poproszę... jedną!

Polub nas na Facebooku