Najlepsze suchary

  • Lejący żul

    Żul leje w parku pod drzewo. Przechodzi "paniusia":
    - Co za bydlę!
    A żul:
    - Spokojnie, trzymam go!

  • Żona do męża stojącego na wadze

    Żona do męża stojącego na wadze:
    - Myślisz, że jak wciągniesz brzuch to ci coś pomoże?
    - Tak, będę widział wagę...

  • Telefon rano

    Telefon rano:
    - Cześć, co robisz?
    - Jem śniadanie z żoną i psem, a ty?
    - Ja z serem i pomidorem.

  • Leon, patrz, gwiazda spada!

    - Leon, patrz, gwiazda spada! Szybko... Życzenie!
    - Chciałbym zamiast pępka mieć wejście mini-usb, żebym mógł podłączać sobie telefon.
    - Debilem jesteś?!
    - Czemu?
    - Nie wolno mówić życzenia na głos!

  • Jaś na klasówce

    Jasio wchodzi na klasówkę. Pani pyta:
    - Jasiu kiedy wybuchła druga wojna światowa?
    - W 1939 roku - odpowiada Jaś.
    Pani pyta:
    - Kto ją wywołał?
    Jaś odpowiada:
    - Adolf Hitler
    Pani pyta:
    - Ile osób wtedy zginęło?
    - Naukowcy tego nie stwierdzili - odpowiada Jaś.
    Pani:
    - Jasiu świetnie!
    Jaś wychodzi z sali i mówi na pierwsze 1939 r. na drugie Adolf Hitler a na trzecie naukowcy tego nie stwierdzili. Do sali wchodzi następna osoba.
    Pani pyta:
    - Kiedy się urodziłeś?
    Stefan odpowiada:
    - W 1939 roku.
    Pani pyta:
    - Jak nazywa się twój ojciec?
    - Adolf Hitler - odpowiada Stefan.
    Pani załamana pyta:
    - Czy ty w ogóle masz mózg?
    Stefan odpowiada:
    - Naukowcy tego nie stwierdzili.

  • Snickersy

    Chłopak mówi do dziewczyny:
    - Kasiu jak dam Ci Snickersa, to dasz pocałować się w policzek?
    - No dobrze. I ją pocałował.
    - Kasiu, a jak dam Ci dwa Snickersy to mogę Cię pocałować w usta?
    - No dobrze. I ją pocałował.
    - Kasiu, a jak dam Ci 3 Snickersy to mogę Cię pocałować w usta, ale z języczkiem?
    - Ku*wa to ja dostanę cukrzycy zanim Ty mnie przelecisz!

  • Dlaczego cukierki są owijane w papierki?

    - Tato? A dlaczego cukierki są owijane w takie papierki, co szeleszczą jak się je rozwija?
    - Żebyśmy słyszeli, jak mamusia się odchudza...

  • Zepsuty autobus

    Jedzie autobus pełen wariatów i nagle się psuje. Wszyscy się rozeszli. Kierowca próbuje naprawić autobus. Podchodzi do niego jeden świr i wykrzykuje:
    - Ja wiem co się stało, ja wiem co się stało!
    - Idź sobie i nie przeszkadzaj mi!
    - Ja wiem co się stało, ja wiem co się stało!
    - Spier*alaj stąd bo ci wpier*olę!
    - Ja wiem co się stało, ja wiem co się stało!
    - No to co się kur*a stało?
    - Autobus się zepsuł.

  • Przylatuje UFO do USA

    Przylatuje UFO do USA:
    - Witam jestem ufoludkiem, tu jest mój statek. Przybyłem żeby Was okraść.
    - Eee... Nie okradaj nas - jedź do Rosji, tam to będziesz miał łupy.
    Leci do Rosji, wysiada:
    - Witam jestem ufoludkiem, tu jest mój statek. Przybyłem żeby Was okraść.
    - Eee... nie okradaj nas, jesteśmy dużym państwem, ale musimy się jakoś trzymać - jedź do Polski.
    Jedzie do Polski:
    - Witam jestem ufoludkiem, tu .... Ku*wa, gdzie mój statek?

  • Mamo zrób mi śniadanie

    - Mamo, mamo zrób mi śniadanie!
    - Posłuchaj, to że sypiam z twoim ojcem nie oznacza że możesz do mnie mówić "mamo".
    - No to jak mam mówić?
    - Normalnie, Andrzej.

Polub nas na Facebooku