Najlepsze suchary

  • Przychodzi facet do baru

    Piątek wieczór. Przychodzi facet do baru:
    - Co podać?
    - 3 piwa. Wszystkie jednocześnie.
    - Jednocześnie? O co chodzi, chcesz się szybciej upić, zaimponować komuś?
    - Nie, to tradycja. Kiedyś razem z moimi braćmi chodziliśmy razem do baru na piwo w każdy piątkowy wieczór, a teraz, kiedy się przeprowadziłem, podtrzymuję tradycję i wypijam piwa za nich.
    Mija tydzień, do baru wchodzi ten sam gość:
    - Co podać?
    - 3 piwa. Wszystkie jednocześnie.
    - Pamiętam cię, to ty pijesz za swoich braci.
    - Dokładnie tak, trzeba podtrzymać tradycję.
    Mija kolejny tydzień, do baru wchodzi ten sam gość, barman go rozpoznaje:
    - 3 piwa, standardowo?
    - Nie nie, dziś niestety tylko 2.
    - Coś się stało? Czy któryś z twoich braci umarł?
    - Co? .. aa nie, nie. Po prostu rzuciłem picie.

  • Blondynka w pizzerii

    Przychodzi blondynka do pizzerii. Sprzedawca pyta:
    - Pokroić na 6 czy na 12 kawałków?
    - Na 6 bo 12 to ja nie zjem!

  • Przychodzi Niemiec do polskiego sklepu

    Przychodzi Niemiec do polskiego sklepu i pyta:
    - Czy są pomidory?
    Sprzedawczyni odpowiada:
    - Tak są.
    Na to Niemiec mówi:
    - Takie małe? U nas mamy taaakie duże pomidory.
    - A czy są ogórki?
    - Tak są.
    - E tam u nas mamy większe!
    Sprzedawczyni nie wytrzymuje zachowania Niemca i wychodzi na zaplecze, przynosi arbuz i pyta się Niemca.
    - A widział pan kiedyś taki groszek?!

  • Mąż wcześniej wrócił z pracy

    Mąż wcześniej wrócił z pracy i zastaje żonę nagą leżącą w łóżku, w wymiętoszonej pościeli:
    - Co z tobą kochanie?
    - Źle się czuję, chyba jestem chora więc się położyłam...
    Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy a żona krzyczy:
    - Nie otwieraj szafy tam straszy!
    - Ależ kochanie nie opowiadaj głupstw...
    Otwiera szafę i widzi swojego sąsiada zupełnie gołego...
    - No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora a ty ją jeszcze straszysz...

  • Chcę butelkę z wódką, która nigdy się nie kończy

    - Chcę butelkę z wódką, która nigdy się nie kończy...
    Dżin wyczarował butelkę, facet zaczął wylewać z niej wódkę i faktycznie: leje, leje, a wódki nie ubywa... Dżin ponagla:
    - Ok, masz butelkę, teraz pozostałe 2 życzenia...
    - Kurde... Daj mi w takim razie jeszcze dwie takie.

  • Najlepsza przyjaciółka

    - Moja najlepsza przyjaciółka ma 190cm.
    - Koszykarka?
    - Nie, lodówka.

  • Zakazane igraszki

    Mąż do żony:
    - Kochanie tej nocy będziemy robić coś czego nie wolno!
    Żona:
    - Dzielić przez zero?

  • Niedźwiedź spotyka jeża w lesie

    Idzie niedźwiedź przez las i widzi na drodze jeża, który coś sobie zajada:
    - Co jesz? - pyta niedźwiedź.
    - Co niedźwiedź? - odpowiada jeż.
    Niedźwiedziowi zrobiło się trochę głupio, więc postanowił zapytać inaczej:
    - Co jesz jeżyku?
    - Co niedźwiedź misiu?

  • O jaka fajna puszysta kuleczka

    - O jaka fajna puszysta kuleczka! To kotek czy kotka?
    - Po uszach nie umie pani poznać?
    - Po uszach? Nie umiem.
    - To królik.

  • Ksiądz próbuje wytłumaczyć dzieciom pojęcie cudu

    Ksiądz na religii chciał dzieciom wytłumaczyć pojęcie "cudu":
    - Dzieci, pewien pan wchodzi na dach założyć antenę i spada na ziemię, bo się poślizgnął, ale nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?
    Nikt się nie odzywa, tylko Jasiu mówi do księdza:
    - Przypadek.
    - No tak Jasiu, ale nie o to mi chodzi. Ten pan wraca na dach i znowu spada i znowu nic mu się nie stało. Co to jest?
    - To szczęście, proszę księdza - mówi Jaś.
    Ksiądz nadal chce wyjaśnić, co to jest "cud":
    - No tak, ale ten sam pan trzeci już raz wchodzi na dach i znowu spada, i znów nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?!
    - Przyzwyczajenie!

Polub nas na Facebooku