Najlepsze suchary

  • Do pomocy społecznej zgłasza się kobieta w sprawie zasiłku na d

    Do pomocy społecznej zgłasza się kobieta w sprawie zasiłku na dzieci. Urzędnik ją wypytuje:
    - Ile ma pani dzieci?
    - Dziesięcioro.
    - Imiona?
    - Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan, Brajan i Brajan.
    - Rany! To nie jest bez sensu?
    - Wie pan, jakie to wygodne? Wystarczy zawołać: "Brajan, obiad" i wszyscy przybiegają.
    - A jak chce pani zawołać konkretnego?
    - To wtedy wołam po nazwisku.

  • Halo! Dzwonię w sprawie garażu

    - Halo! Dzwonię w sprawie garażu.
    - Przepraszam, ale to jest baza rakietowa. Źle pan trafił.
    - Nie, ku*wa, to wy żeście źle trafili!

  • Jak można zajść w ciążę?

    Pani pyta dzieci:
    - Jak można zajść w ciążę?
    Jasiu się zgłasza i odpowiada:
    - Gwałtownie.

  • Jedzie facet autem i chce mu się sikać

    Jedzie facet autem i chce mu się sikać. Staje w polu, wyciąga fujarkę, zaczyna sikać i mówi: "Widzisz, jak ty chcesz, to ja staję".

  • Ksiądz daje obrazek 2 letniemu maluchowi

    Ksiądz podczas kolędy daje 2 letniemu malcowi obrazek.
    Mały ogląda z zaciekawieniem a po chwili pyta:
    - Mas jesce?
    Ksiądz zadowolony z zainteresowania dziecka tematem wręcza mu następny.
    Malec ogląda go i pyta:
    - A z dinozaurami mas?

  • W pubie

    W pubie:
    - Kochanie, proszę Cię, nie pij tyle.
    - Nie przesadzaj, otwieram dopiero trzecie piwo.
    - Jesteśmy tu dopiero od 7 minut!

  • Kawalerka studenta

    Budzi się dziewczyna w kawalerce u studenta, którego poznała w nocy na dyskotece.
    Przeciąga się i mówi:
    - Widzę, że mieszkanko też masz malutkie...

  • Blondynka i zimne dni

    Dlaczego w zimne dni blondynka siedzi w kącie?
    Bo słyszała, że tam jest 90 stopni.

  • Do baru wchodzi kaczka

    Do baru wchodzi kaczka. Wskakuje na krzesło i mówi do barmana:
    - Setę i śledzia!
    Barman zaskoczony podaje kaczce gorzałę i śledzia, kaczka wypija, wciąga śledzika i mówi do barmana:
    - Słuchaj stary jestem majstrem - murarzem na budowie opodal tego baru i przez jakiś czas będę tutaj wpadał około 15.00 na wódeczkę i śledzika... Pomyśl nad jakimś małym rabacikiem...
    Tego samego dnia barman zadzwonił do zaprzyjaźnionego dyrektora cyrku:
    - Janek! Nie dasz wiary! Przychodzi do mojego baru kaczka, która mówi ludzkim głosem, pije gorzałę i wciąga śledzie... Dyrektor chcąc zobaczyć to na własne oczy przyszedł do baru przed 15.00, siadł przy stoliku... W drzwiach pojawia się kaczka. Wskakuje na krzesło i mówi ludzkim głosem do barmana:
    - Jak zawsze wódeczkę i śledzika proszę... I jak tam? Przemyślałeś sprawę zniżki
    Do kaczki w tym momencie podchodzi dyrektor cyrku i mówi:
    - Chcę pana zatrudnić! Jestem dyrektorem cyrku...
    - Zaraz, zaraz... Cyrku?
    - Tak panie kaczko... Cyrku
    - Cyrk.. Hmmm... Cyrk... To taki wielki namiot?
    - Dokładnie...
    - Z takimi drewnianymi ławeczkami?
    - Właśnie
    - Z taką okrągłą arenką z piachem i trocinami?
    - Oczywiście!
    - W takim razie na ch*j wam murarz?

  • Siedzi sobie sęp na urwisku gdy nagle zauważa orła nurkującego

    Siedzi sobie sęp na urwisku gdy nagle zauważa orła nurkującego z ogromną prędkością 100m do samej ziemi i w ostatnim momencie podrywającego się do góry. Więc podlatuje do orła i się pyta:
    - Orzeł co ty robisz?
    - Wyluzowuję się...
    - A mogę się wyluzować z tobą?
    - Jasne stary!
    I ciach! obydwoje odrywają się od urwiska, lecą pionowo w dół i tuż przed ziemią odbijają w górę. I tak około 10 minut. Nad krawędź urwiska podchodzi kojot i pyta:
    - Koledzy, co robicie?
    - Wyluzowywujemy się...
    - A mogę się wyluzować z wami?
    - No jasne, jak chcesz
    I znowu grupa odrywa się od ziemi, lecą pionowo w dół. Orzeł w połowie drogi pyta:
    - Kojot, a ty tak w ogóle to umiesz latać?
    - No... nie.
    - Wooow! Ty to jesteś zajebiście wyluzowany!

Polub nas na Facebooku