Najlepsze suchary

  • Podchodzi kanar do menela w tramwaju

    Podchodzi kanar do menela w tramwaju:
    Bilet jest?
    Nie ma.
    No to mandat. Dowód osobisty jest?
    Nie ma.
    A jakikolwiek inny dokument tożsamości jest?
    Nie ma.
    A co jest?
    Środa

  • Skoki spadochronowe desantu

    Skoki spadochronowe desantu. Otwiera się klapa, wszyscy żołnierze skoczyli, tylko jeden siedzi w kącie.
    - A ty dlaczego nie skaczesz? - pyta kapitan.
    - Nie skaczę, bo mam chrypę - mówi zachrypłym głosem skoczek.
    - Nie pie*dol, tylko skacz.
    - Nie skaczę, bo mam chrypę - powtarza skoczek.
    Kapitan próbował go wyrzucić, szarpał się trochę z nim, ale nie dał rady. Poszedł więc do pilota i mówi:
    - Słuchaj, włącz automatycznego pilota i chodź, pomożesz mi wyrzucić jednego żołnierza, bo nie chce skoczyć. Mówi że ma chrypę i nie skoczy.
    Pilot zrobił tak, jak chciał kapitan. Po krótkiej szamotaninie wyrzucili żołnierza.
    Kapitan otarł pot z czoła i mówi:
    - W końcu się udało.
    - No, silny był - pada odpowiedź zachrypniętym głosem.

  • Żona i teściowa w samochodzie

    Co to jest, żona i teściowa w samochodzie?
    Zestaw głośnomówiący.

  • Mistrz w pchnięciu kulą

    Mistrz w pchnięciu kulą mówi do trenera.
    - Dziś muszę pokazać klasę... Na trybunie siedzi moja teściowa.
    - Trener na to ...
    - Eee! Nie dorzucisz.

  • Sprawa rozwodowa

    Sprawa rozwodowa. Sędzia pyta żony:
    - Nie rozumiem: o co ma pani pretensje do męża? Przecież mają państwo wszystko: dom, dzieci, samochody...
    - Wysoki sądzie, on mnie nie zadowala!
    Kobiecy głos z sali:
    - Wszystkie zadowala, a jej nie!
    Męski głos z sali:
    - Jej to nikt nie zadowoli.

  • Jak można zajść w ciążę?

    Pani pyta dzieci:
    - Jak można zajść w ciążę?
    Jasiu się zgłasza i odpowiada:
    - Gwałtownie.

  • Facet na rozmowie o pracę

    Facet na rozmowie o pracę:
    - Gdzie Pan wcześniej pracował?
    - Służyłem w armii. Byłem w marines.
    - Uczestniczył Pan w jakimś konflikcie wojskowym?
    - Owszem. Byłem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzył mi się mały wypadek...
    - To znaczy?
    - Granat urwał mi jaja.
    - W porządku. Zatrudniam Pana. Proszę przyjść w poniedziałek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko będzie już gotowe.
    - Na 10:00? Tak późno? Wie Pan, nie chcę być faworyzowany ze względu na moje kalectwo. Inni też pracują od 10:00?
    - Wie Pan, w zasadzie zaczynamy pracę, od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy się tylko po jajach i zastanawiamy się od czego by tu zacząć...

  • Ile zna pan języków?

    - Ile zna pan języków?
    - Trzy
    - Jakie?
    - Rosyjski, angielski, francuski.
    - Proszę powiedzieć coś po angielsku.
    - Gutten tag!
    - Ale to jest po niemiecku!
    - To znam cztery...

  • Zapiski z Bezludnej Wyspy

    Zapiski z Bezludnej Wyspy:
    Dzień 1.
    "Nie ma wi-fi".

  • Kobitka poszła do dentysty

    Kobitka poszła do dentysty. Leży na fotelu. W ustach gaziki, facio dłubie jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle - dzwoni telefon pacjentki. Dzwoni i dzwoni, kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę:
    - Halo... Kto mówi?
    - Jak kto, kto mówi?! MĄŻ!
    - Aaaa... mąż... OK, zaraz kończymy. Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni.

Polub nas na Facebooku