Najlepsze suchary

  • Łysa głowa

    Czego powinien używać łysy do mycia głowy?
    - Najlepiej Cif, bo nie rysuje powierzchni.

  • Halo?

    - Halo? Szpital psychiatryczny?
    - Tak. Słucham?
    - Samochód mi ukradli i szukam złodzieja.
    - Ale dlaczego pan do nas dzwoni? Niech pan to zgłosi na policję.
    - Nie, nie. Wiem, co robię. Widzi pan, to była Multipla, rocznik 1996.

  • Czekoladki Sędzi Anny Marii Wesołowskiej

    Jakie są ulubione czekoladki Sędzi Anny Marii Wesołowskiej?
    - Z adwokatem.

  • Dwóch wariatów i bomba

    Dwóch wariatów rozbraja bombę.
    - A jak wybuchnie?
    - Nic nie szkodzi, mam drugą ...

  • Pani pyta dzieci, kim chcą być, gdy dorosną

    Pani pyta dzieci, kim chcą być, gdy dorosną. Odpowiada Jaś:
    - Skur*ysynem.
    - Jasiu!
    - Bo tata zawsze mówi: "Zobacz, jakie auto ma ten skur*ysyn!".

  • Ochrzczenie kota

    Pewna kobieta przyszła do księdza i poprosiła o ochrzczenie jej kota. Ksiądz na to:
    - JAK TO OCHRZCIĆ KOTA?! Kota nie można ochrzcić.
    - Ale proszę księdza, on nikomu nigdy nic nie zrobił. To jest bardzo dobry kot.
    - Kategorycznie nie.
    - Ale ja dobrze zapłacę.
    - Ile?
    - 15 tysięcy.
    Ksiądz się skusił i ochrzcił kota, jednak miał wyrzuty sumienia. Pojechał do biskupa się wyspowiadać. Mówi mu, że ochrzcił kota.
    - JAK TO?! CO TY DO JASNEJ CHOLERY ZROBIŁEŚ? KOT TO NIE JEST CZŁOWIEK, NIE MOŻNA GO CHRZCIĆ!!!
    - Ale właścicielka dobrze zapłaciła!
    - Ile?
    - 15 tysięcy.
    Biskup poklepał księdza po ramieniu i powiedział:
    - Proszę przygotowywał kota do bierzmowania.

  • Policjant rozwiązuje krzyżówkę

    Policjant rozwiązuje krzyżówkę. Wstrzymuje się przy haśle: "Największy ptak na trzy litery", pierwsza M. Chwilkę pomyśli, podrapie się za uchem, po czym z dumą pisze: ... "MÓJ"

  • Królowa Lodu, czy Królowa Loda

    Jasio, pisząc wypracowanie, pyta tatę:
    - Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu czy Królowa Loda?
    - To zależy, synu, czy chcesz, żeby była postacią negatywną, czy pozytywną...

  • Przychodzi facet do lekarza

    Przychodzi facet do lekarza z sinym jednym jądrem.
    - Panie doktorze, co mi jest?
    Lekarz zbadał go i wydał diagnozę:
    - To rak, trzeba jak najszybciej amputować.
    Operacja odbyła się, jednak po niedługim czasie ten sam facet przychodzi znów do lekarza.
    - Panie doktorze ja się boję, mam sine drugie jądro i członka.
    - No tak złośliwa odmiana, trzeba natychmiast amputować.
    Podobnie jakiś czas po wyjściu ze szpitala ten sam facet zgłasza się do lekarza:
    - Panie doktorze, ja mam sine całe podbrzusze.
    Lekarz zbadał go dokładnie, po czym powiedział:
    - Mam dla pana dobrą wiadomość, to nie rak, to jeansy panu farbują.

  • Turysta przychodzi do bacy

    Przychodzi turysta do bacy i mówi:
    - Baco na waszych deskach ktoś gwałci Twoją córkę.
    Baca biegnie za dom, wraca uśmiechnięty i mówi:
    - Wiedziałem żeś żartował, to wcale nie moje deski.

Polub nas na Facebooku