Najlepsze suchary

  • Polskie przysłowia

    Polskie przysłowia:
    - Nie taka baba straszna... jak się umaluje.
    - Ten się śmieje ostatni... kto wolniej kojarzy.
    - Kto pod kim dołki kopie... ten szybko awansuje.
    - Nie pożądaj żony bliźniego swego... nadaremno.
    - Jak cię widzą... to pracuj.
    - Tym chata bogata... co ukradnie tata.
    - Kto rano wstaje ten... idzie po bułki.
    - Nie ma tego złego... co by nam nie wyszło.
    - Jak sobie pościelesz... to mnie zawołaj.

  • Przychodzi student na egzamin z historii transportu

    Przychodzi student na egzamin z historii transportu.
    - Proszę podać ile wynosiła długość linii kolejowych w Polsce?
    Student zdębiał ale pyta:
    - A w którym roku?
    - Obojętnie.
    - Rok 1493, zero kilometrów

  • Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów

    Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów. W pierwszym dniu namalowała 15 km pasów, w drugim dniu 3 km pasów a w trzecim tylko 1 km pasów.
    W tym samym dniu wzywa ją szef i mówi:
    - Co się z panią dzieje?? - pyta się szef - Coraz gorzej pani pracuje
    Na co blondynka odpowiada:
    - To nie ja gorzej pracuje tylko, że do wiadra z farbą mam coraz dalej.

  • Tato, zrób mi herbaty

    Pięcioletni syn podchodzi do ojca czytającego gazetę:
    - Tato, zrób mi herbaty!
    - Synku, jestem taki zmęczony, zrób sobie sam...
    - Tato, tato, tato! Proszę...
    - Dobra, to zrobimy tak: ty mi zrób herbatę, a ja potem zrobię tobie.
    Za pięć minut:
    - Tato, proszę, twoja herbata!
    - Synku, przeszła mi ochota na herbatę. Wypij sam.

  • W cyrku

    Przychodzi facet do dyrektora cyrku z psem na smyczy i niedużym pudełkiem w ręku. Twierdzi, że jest w stanie pokazać niesamowity numer, potrzebne jest mu tylko pianino. Przechodzą do pomieszczenia z pianinem. Facet sadza psa przy instrumencie, a na nim stawia jeża, którego przed chwilą wyjął z pudełka. Pies zaczyna grać, a jeż pogwizduje do rytmu. Dyrektor cyrku jest zachwycony:
    - Zatrudniam pana od razu, ale muszę wiedzieć na czym polega trick.
    Na co gość odpowiada:
    - Tak naprawdę to pies gra i gwiżdże, jeż tylko udaje.

  • Działkowiec pyta sąsiada

    Działkowiec pyta sąsiada:
    - Co tam wczoraj za święto mieliście, tak wszyscy tańczyliście?
    - Dziadek ul przewrócił.

  • Blondynka i karp

    W jaki sposób blondynka zabija karpia na święta?
    Topi go w wodzie.

  • Koguty

    Kogut mówi do koguta:
    - Ty kogut, ty z tą kurą to na poważnie?
    - Nie, dla jaj.

  • Wchodzi staruszek do konfesjonału

    Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
    - Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
    - Czy żałujesz synu tego grzechu?
    - Jakiego grzechu?
    - Co z Ciebie za katolik?
    - Jestem ateistą...
    - To czemu mi to wszystko opowiadasz?
    - Wszystkim opowiadam.

  • Chuck Norris i cyklop

    Tylko Chuck Norris umie gadać z cyklopem ...
    ... w cztery oczy.

Polub nas na Facebooku