Najlepsze suchary

  • Przychodzi facet do lekarza

    Przychodzi facet do lekarza z sinym jednym jądrem.
    - Panie doktorze, co mi jest?
    Lekarz zbadał go i wydał diagnozę:
    - To rak, trzeba jak najszybciej amputować.
    Operacja odbyła się, jednak po niedługim czasie ten sam facet przychodzi znów do lekarza.
    - Panie doktorze ja się boję, mam sine drugie jądro i członka.
    - No tak złośliwa odmiana, trzeba natychmiast amputować.
    Podobnie jakiś czas po wyjściu ze szpitala ten sam facet zgłasza się do lekarza:
    - Panie doktorze, ja mam sine całe podbrzusze.
    Lekarz zbadał go dokładnie, po czym powiedział:
    - Mam dla pana dobrą wiadomość, to nie rak, to jeansy panu farbują.

  • Co mówi żona do szachisty po udanym seksie?

    Co mówi żona do szachisty po udanym seksie?
    - Dobre posunięcie.

  • Młody chłopak w aptece

    Młody chłopak w aptece:
    - Poproszę dwa testy ciążowe.
    W tym momencie otrzymuje SMS-a. Wyciąga komórkę, czyta, po czym klnie pod nosem.
    - Ku*wa co za dzień... Jeszcze jeden proszę...

  • Gołąb

    Co zrobić kiedy gołąb nasra nam na głowę?
    - Dziękować Bogu, że krowy nie latają.

  • Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky

    Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky:
    - Ile płacę?
    - Trzy dolary.
    Mężczyzna wyjmuje z kieszeni trzy dolary. Jednego kładzie na ladzie przed nim, a potem idzie do lewej strony lady i tam kładzie kolejnego dolara, a następnie udaje się do prawej krawędzi i tam kładzie trzeciego. Barman cicho przeklinając, idzie od prawej do lewej i bierze pieniądze.
    Następnego dnia znowu ten sam facet wraca i zamawia kieliszek whisky ponownie kładąc dolary na końcach lady. Barman zły, ale nic się nie odzywa. W skrócie dzieje się tak kilka dni pod rząd. Pewnego dnia ten sam facet zamawia whisky, bierze kieliszek, grzebie w kieszeni i wyciąga banknot pięciodolarowy. Barman uśmiechy ze zemsty bierze 2 dolary reszty, idzie do lewego końca lady, kładzie dolara, a następnie przechodzi do prawego końca i kładzie tam drugiego dolara. Potem wraca i z radością patrzy na gościa.
    Mężczyzna wyciąga z kieszeni dolara, położył go przed barmanem i powiedział:
    - Poproszę jeszcze jeden kieliszek.

  • Temat wczorajszej lekcji

    Nauczycielka na lekcji:
    - Kowalski, czemu nie masz tematu ze wczorajszej lekcji?
    - Bo mam nowy zeszyt.
    - A gdzie stary?
    - Stary w robocie.

  • Łysa głowa

    Czego powinien używać łysy do mycia głowy?
    - Najlepiej Cif, bo nie rysuje powierzchni.

  • Czekoladki Sędzi Anny Marii Wesołowskiej

    Jakie są ulubione czekoladki Sędzi Anny Marii Wesołowskiej?
    - Z adwokatem.

  • Ochrzczenie kota

    Pewna kobieta przyszła do księdza i poprosiła o ochrzczenie jej kota. Ksiądz na to:
    - JAK TO OCHRZCIĆ KOTA?! Kota nie można ochrzcić.
    - Ale proszę księdza, on nikomu nigdy nic nie zrobił. To jest bardzo dobry kot.
    - Kategorycznie nie.
    - Ale ja dobrze zapłacę.
    - Ile?
    - 15 tysięcy.
    Ksiądz się skusił i ochrzcił kota, jednak miał wyrzuty sumienia. Pojechał do biskupa się wyspowiadać. Mówi mu, że ochrzcił kota.
    - JAK TO?! CO TY DO JASNEJ CHOLERY ZROBIŁEŚ? KOT TO NIE JEST CZŁOWIEK, NIE MOŻNA GO CHRZCIĆ!!!
    - Ale właścicielka dobrze zapłaciła!
    - Ile?
    - 15 tysięcy.
    Biskup poklepał księdza po ramieniu i powiedział:
    - Proszę przygotowywał kota do bierzmowania.

  • Królowa Lodu, czy Królowa Loda

    Jasio, pisząc wypracowanie, pyta tatę:
    - Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu czy Królowa Loda?
    - To zależy, synu, czy chcesz, żeby była postacią negatywną, czy pozytywną...

Polub nas na Facebooku