Najlepsze suchary

  • Okulary

    - Dzień dobry, do czego służą okulary?
    - Do widzenia.

  • Zakochany Pinokio

    Przychodzi Pinokio do Dżepetta i mówi:
    - Tato! Tato! Zakochałem się!
    Dżepetto na to:
    - No to musiałbym Ci coś doskrobać co?
    A Pinokio:
    - Nie, Ty mi tylko dziurę wywierć.

  • Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie!

    - Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie!
    - Zakochałeś się?
    - Nie. Wyspałem.

  • Harry Potter i błyskawica na czole

    Dlaczego Harry Potter ma znak błyskawicy na czole?
    - Bo jak był mały, to go Opel potrącił na ulicy.

  • Skoki spadochronowe desantu

    Skoki spadochronowe desantu. Otwiera się klapa, wszyscy żołnierze skoczyli, tylko jeden siedzi w kącie.
    - A ty dlaczego nie skaczesz? - pyta kapitan.
    - Nie skaczę, bo mam chrypę - mówi zachrypłym głosem skoczek.
    - Nie pie*dol, tylko skacz.
    - Nie skaczę, bo mam chrypę - powtarza skoczek.
    Kapitan próbował go wyrzucić, szarpał się trochę z nim, ale nie dał rady. Poszedł więc do pilota i mówi:
    - Słuchaj, włącz automatycznego pilota i chodź, pomożesz mi wyrzucić jednego żołnierza, bo nie chce skoczyć. Mówi że ma chrypę i nie skoczy.
    Pilot zrobił tak, jak chciał kapitan. Po krótkiej szamotaninie wyrzucili żołnierza.
    Kapitan otarł pot z czoła i mówi:
    - W końcu się udało.
    - No, silny był - pada odpowiedź zachrypniętym głosem.

  • Eskimos w barze

    Wchodzi Eskimos do baru i mówi:
    - Poproszę Whisky!
    - Z lodem?
    - Nawet mnie nie wku*wiaj!

  • Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi

    Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
    - Słyszałem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy. Założę się o 500 dolców, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem.
    W barze cisza.
    Każdy boi się podjąć zakład.
    Jeden gościu nawet wyszedł.
    Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do Amerykanina i mówi:
    - Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
    - Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
    Gościu wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka.
    Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500 dolców i mówi:
    - Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
    - A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda.

  • Woda w akwarium

    Mama pyta Jasia:
    - Zmieniałeś rybkom wodę w akwarium?
    - Nie, bo jeszcze starej nie wypiły.

  • Chłopak przytula dziewczynę i pyta

    Maj. Kwitną bzy. Chłopak przytula dziewczynę i pyta:
    - Lubisz bez?
    - Lubię, ale się boję.

  • Dziadek walną maluchem w BMW

    Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Wyprzedziło go BMW, dziadek się wystraszył. BMW zatrzymało się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przywalił w tył beemki. Wysiada z niej dwóch byków:
    - Co dziadek, walnąłeś?
    - Tak (cienkim wystraszonym głosem).
    - Masz kasę?
    - Nie.
    - Ubezpieczenie?
    - Nie.
    - A syna?
    - Mam.
    - To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz...
    Dziadek zadzwonił, za chwilę podjeżdżają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
    - Co tatuś? Walnął jak cofał?

Polub nas na Facebooku