Najlepsze suchary

  • Siedzi sobie sęp na urwisku gdy nagle zauważa orła nurkującego

    Siedzi sobie sęp na urwisku gdy nagle zauważa orła nurkującego z ogromną prędkością 100m do samej ziemi i w ostatnim momencie podrywającego się do góry. Więc podlatuje do orła i się pyta:
    - Orzeł co ty robisz?
    - Wyluzowuję się...
    - A mogę się wyluzować z tobą?
    - Jasne stary!
    I ciach! obydwoje odrywają się od urwiska, lecą pionowo w dół i tuż przed ziemią odbijają w górę. I tak około 10 minut. Nad krawędź urwiska podchodzi kojot i pyta:
    - Koledzy, co robicie?
    - Wyluzowywujemy się...
    - A mogę się wyluzować z wami?
    - No jasne, jak chcesz
    I znowu grupa odrywa się od ziemi, lecą pionowo w dół. Orzeł w połowie drogi pyta:
    - Kojot, a ty tak w ogóle to umiesz latać?
    - No... nie.
    - Wooow! Ty to jesteś zajebiście wyluzowany!

  • Mąż do żony

    Mąż do żony:
    - Masz, kup sobie coś ładnego.
    - Ale to tylko 20 zł…
    - Powiedziałem coś ładnego, nie coś drogiego.

  • Dwóch wariatów i bomba

    Dwóch wariatów rozbraja bombę.
    - A jak wybuchnie?
    - Nic nie szkodzi, mam drugą ...

  • Test na inteligencję na komendzie głównej Policji

    W komendzie głównej Policji przeprowadzono test na inteligencję. Polegał on na włożeniu klocków - trójkątnego, kwadratowego i okrągłego - w odpowiednie otwory w pudełku.
    Wyniki:
    5% policjantów wykazało się niebywałą inteligencją.
    95% policjantów wykazało się niebywałą siłą.

  • Wchodzi nowy do celi

    Wchodzi nowy do celi, pytają go:
    - Za co garujesz?
    - Rzuciłem żonę.
    - Też mi coś - odpowiada największy git na celi - ja rzuciłem swoją 5 razy.
    - A z którego piętra?

  • Idzie 3 wariatów po torach

    Idzie 3 wariatów po torach. Jeden z nich mówi:
    - Ale te schody są płaskie.
    Drugi na to:
    - I poręcze tak nisko.
    A trzeci:
    - No i nareszcie winda jedzie...

  • Zenek pyta Stefana

    Zenek pyta Stefana:
    -Stefan, ile ty byś musiał wypić żeby wydmuchać 3 promile?
    A Stefan na to:
    - Stary ja to bym musiał ze 3 dni nie pić.

  • Tom i Jerry spotykają się na ulicy

    Dwaj kumple, Tom i Jerry spotykają się na ulicy, oboje z psami. Jerry ma labradora, a Tom ratlerka. Gadają, gadają, mija godzina. Nagle Jerry proponuje:
    - Zjedzmy coś w restauracji i dokończymy rozmowę...
    - No nie wiem... Nie wpuszczają tam psów, a to pies córki. Jak go straci to chyba mnie zagryzie!
    - Damy radę! Pokażę Ci coś... - mówi Jerry. Zakłada okulary przeciwsłoneczne i wchodzi z psem. Podchodzi kelner i mówi:
    - Proszę Pana, tu nie wolno wprowadzać psów.
    - Jestem niewidomy, a to mój pies przewodnik.
    - W takim razie OK. - odpowiada kelner, a Jerry zachęca Toma aby zrobił to co on. Zakłada okulary przeciwsłoneczne i wchodzi z ratlerkiem. Kelner:
    - Proszę pana, tutaj nie wolno wchodzić z psami.
    - Ależ ja jestem niewidomy! To mój pies przewodnik.
    - To teraz ratlerki szkolą?!
    - Ku*wa, ratlerka mi wcisnęli?!

  • Matematyka jest jak...

    Matematyka jest jak dobra impreza.
    - Nikt nie ogarnia.

  • Chłopak przytula dziewczynę i pyta

    Maj. Kwitną bzy. Chłopak przytula dziewczynę i pyta:
    - Lubisz bez?
    - Lubię, ale się boję.

Polub nas na Facebooku