Najlepsze suchary

  • Rozmowa dwóch kumpli

    Rozmowa dwóch kumpli:
    - Mówię Ci, nie byłem pijany!
    - Stary, błagałeś prysznic, aby przestał płakać!

  • Project Manager rozmawia z dziewczynką

    Project Manager usiadł w samolocie obok małej dziewczynki. Manager zagadał do dziewczynki czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać. Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę którą czytała i powiedziała:
    - OK. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?
    Manager na to :
    - Może o logistyce?
    - OK - odpowiedziała - to bardzo interesujący temat. Mam jednak pytanie: jak to się dzieje że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone kulki. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?
    - Nie mam pojęcia - odpowiedział manager po chwili zastanowienia.
    Na to dziewczynka odpowiedziała:
    - Czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by rozmawiać o logistyce skoro temat zwykłego gówna przekracza pańskie możliwości?

  • Wpisał do indeksu

    Po skończonym egzaminie profesor wpisał do indeksu studenta tylko jedno słowo – "Idiota". Ten przeczytał, popatrzył na profesora i mówi:
    - Ależ pan roztargniony, miał pan wpisać ocenę, a pan się podpisał.

  • Zakochana para

    Dziewczyna rozmawia z chłopakiem.
    Dziewczyna:
    - Kocham Cię
    Chłopak:
    - Ja bardziej.
    Dziewczyna:
    - Jutro będę miała operację na serce.
    Chłopak:
    - Wiem.
    Po operacji dziewczyna budzi się, a przy jej łóżku siedzi tylko tata.
    - Gdzie on jest?! - pyta taty.
    - To nie wiesz kto był dawcą serca?
    Dziewczyna rozpłakała się.
    Po chwili tata:
    - Żartuję, poszedł do kibla.

  • Nowy pracownik hipermarketu

    Wielki hipermarket. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawce do biura :
    - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta.
    - Jedną, szefie.
    - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio sześćdziesiąt, siedemdziesiąt transakcji w ciągu dnia! A właściwie, to ile pan utargował?
    - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
    Szefa zatkało.
    - Ile? Na Boga, co pan sprzedał?!
    - No na początku sprzedałem mały haczyk na ryby.
    - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
    - Potem przekonałem klienta, żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem, gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go, jakie ma auto i powiedziałem, że ma za małe, aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
    - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić, jedyny haczyk na ryby?!
    - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby.

  • Moja siostra jeździ samochodem jak piorun

    - Moja siostra jeździ samochodem jak piorun.
    - Tak szybko?
    - Nie tak często wali w drzewa.

  • Student medycyny na egzaminie

    Student medycyny na egzaminie ma wymienić 3 zalety mleka matki.
    Siedzi i myśli. No i wymyślił:
    1. jest w 100% naturalne
    2. jest ciepłe (nie trzeba podgrzewać)
    I w tym momencie zabrakło mu inwencji.

    Siedzi, siedzi a czas leci. Profesor ma zbierać już kartki, a student w ostatniej chwili wpada na genialny pomysł:
    3. ma zajebiste opakowanie...

  • Nowy poseł

    Dzwoni facet do sejmu i mówi:
    - Chcę zostać posłem!
    - Panie, pan głupi?
    - Tak, a są jeszcze jakieś wymagania?!

  • Wyróżniony Jasio

    Jasiu przychodzi ze szkoły i mama pyta się Jasia:
    - Jasiu jak było w szkole?
    - A dobrze- odpowiada Jasio. Pani mnie wyróżniła, powiedziała że cała klasa to debile, a ja największy.

  • Chciałbym się zapisać na rehabilitację

    - Chciałbym się zapisać na rehabilitację.
    - Wolne terminy są za rok.
    - Ale ja nie wiem czy dożyję?
    - To zapiszę pana ołówkiem i najwyżej wymażę.

Polub nas na Facebooku